Tym razem ja scharakteryzuję Wam inny serial, który jeszcze nie tak dawno od Prison Break był popularniejszy, dziś widzowie plasują go na drugiej pozycji. I teraz uważajcie – w tym artykule nie będzie o tym dlaczego jedno od drugiego jest lepsze. Na forach internetowych wciąż toczą się o tym dysputy. Osobiście uważam, że nie ma podstaw, aby oba seriale porównywać, bo każdy z nich traktuje zgoła o czym innym. Jeśli mamy je ze sobą konfrontować tylko dlatego, że to seriale, to dajmy sobie lepiej spokój. Od razu też zaznaczam, że jestem fanem Lost. Prison Break zupełnie mnie nie wciągnął, ale nie zamierzam rzucać w jego kierunku mięchem.
Jednakże zanim stwierdzi się cokolwiek należy zadać sobie zasadnicze pytanie: Czy gra na licencji filmowej może być dobra? Cóż, przyznam, rzadko się to zdarza. W tym przypadku developerem jest studio Ubisoftu, koncernu którego chyba nie muszę nikomu przedstawiać. Ostatnią ich „egranizacją” był bardzo udany King Kong (recenzja w trzecim numerze PB autorstwa Papkina – 8+), gra przez wielu typowana na przygodówkę roku 2005.
Lost – kultowy serial tajemnic i zagadek, który stracił swój klimat?
Lost to jeden z najbardziej enigmatycznych seriali w historii telewizji. Początkowo wciągał widzów tajemnicami i misternie skonstruowaną fabułą, jednak z czasem jego urok zaczął słabnąć. Czy serial rzeczywiście zatracił swoją magię, a może nadal warto go odkrywać?