Manipulacja i brak dowodów - „Wiadomości” TVP próbują bronić filmu „Nic się nie stało”
Film dokumentalny „Nic się nie stało” wyemitowany w zeszłym tygodniu przez Telewizję Polską wywołał olbrzymie emocje i skrajnie różne reakcje wśród widzów. Nie brakowało oskarżeń o nierzetelność, brak dowodów i niepokazanie nowych, nieznanych szczegółów sprawy. W obronie dzieła Sylwestra Latkowskiego wystąpiły „Wiadomości” TVP.
Minął już pierwszy pełny tydzień nadawania przez Telewizję Polską programu „Szkoła z TVP” w wersji dla szkół podstawowych. Początki produkcji emitowanej na większości kanałów TVP (i dostępnej także w ramach VOD) trudno nazwać udanymi. Idąca w dziesiątki liczba mniejszych i większych błędów popełnianych przez nauczycieli na wizji doprowadziła do zmasowanej krytyki i czasem wyjątkowo mocnych opinii na temat prowadzących. W opinii części opinii publicznej (w tym ludzi kultury takich jak Wojciech Chmielarz i Szczepan Twardoch) ataki na nauczycieli przekroczyły dopuszczalną granicę słusznego niezadowolenia.
Telewizja Polska w Wiadomościach „masakruje” Kingę Rusin. TVP wykorzystuje dziennikarkę, by skrytykować m.in. społeczność LGBT
#Rusingate trwa. Kiedy wydawać by się mogło, że afera związana z pooscarową zamkniętą imprezą, na której Kinga Rusin zrobiła sobie zdjęcie z Adele i upubliczniła je w sieci, a potem tłumaczyła, że nadwyrężenie zaufania innych uczestników zabawy, to insiderska dziennikarska robota, ucichła, wkracza Telewizja Polska.
Na samym początku warto wspomnieć, że póki co aplikacja obsługuje jedynie treści w języku angielskim. Wszyscy, którzy mają problem w rozumieniu tej mowy, niestety muszą poczekać na rodzime odpowiedniki narzędzia. Jednak nie warto się zrażać, tekst czytany jest zawsze wyraźny i bezproblemowy do zrozumienia nawet dla tych, którzy swoją znajomość języka oceniają jako średnią.