Papież odsunął biskupa Janiaka od kierowania diecezją kaliską. To początek zmian w polskim Kościele?
Od premiery „Zabawy w chowanego” nie milkną głosy oburzenia wobec zachowania biskupa Edwarda Janiaka, który miał pomóc tuszować przypadki pedofilii wśród księży. Zgodnie z dekretem wydanym przez papieża Franciszka, kapłan nie będzie już kierował diecezją kaliską, a jego miejsce tymczasowo zajmie metropolita łódzki Grzegorz Ryś.
Rosyjskie media atakują pary LGBT+. Wszystko po to, żeby Putin mógł rządzić do 2036 roku [AKTUALIZACJA]
W Rosji zbliża się data niezwykle istotnego referendum konstytucyjnego, w trakcie którego obywatele zdecydują, czy Władimir Putin będzie mógł wziąć udział w wyborach prezydenckich w 2024 i 2030 roku. Nowy spot emitowany przez rosyjską telewizję namawia na pójście do urn za pomocą propagandy wymierzonej w społeczność LGBT+.
Media Rydzyka uderzają w akcję „Zranieni w Kościele”. Tak się bawią w chowanego
„Dlaczego nasze dzieci mają patrzeć na te plakaty?” — grzmiał w weekend Nasz Dziennik. „To jest niegodziwe” — mogliśmy z kolei przeczytać w poniedziałkowym wydaniu tytułu ściśle związanego ze środowiskiem o. Tadeusza Rydzyka. To tylko część reakcji toruńskiego medium na kościelną inicjatywę „Zranieni w Kościele”, która w ostatnim czasie stała się odpowiedzią na kolejne dramaty ofiar księży pedofili ukazane w najnowszym filmie braci Sekielskich.
Polski Kościół reaguje na nowy film braci Sekielskich. Na czym ma polegać inicjatywa „Zranieni w Kościele”?
Dokumenty „Tylko nie mów nikomu” i „Zabawa w chowanego” sprawiły, że kościelni hierarchowie zaczęli reagować na temat przestępstw seksualnych popełnianych na nieletnich. Nie brak jednak głosów, że zaangażowanie Kościoła wciąż jest zbyt małe w zestawieniu z wieloletnim tuszowaniem takich spraw. Czy akcja „Zranieni w Kościele” coś zmieni?
Filmy Latkowskiego i Sekielskich pokazują, że mamy lekcję do odrobienia
Zamiast po raz setny emocjonować się piosenką Kazika i tym, jak poszczególne środowiska rozgrywają nią swoje interesy, czas wreszcie skupić się na tym, co afera z Listą Przebojów Trójki chcąc nie chcąc skutecznie przyćmiła. Głęboki kryzys dotyczący seksualnego wykorzystywania nieletnich nie przyszedł nagle, ale zarówno „Zabawa w chowanego” braci Sekielskich, jak i „Nic się nie stało” Latkowskiego, wydobyły go na zewnątrz, obnażając słabość nas wszystkich: polityków, kościelnych hierarchów i dziennikarzy. Bo niemówienie o złu jest przykładaniem do niego ręki. Bez względu na to, czy sprawca nosi koloratkę, czy buja się po hipsterskich klubach.
Prokuratura reaguje na reportaż Latkowskiego, chociaż sprawa ma już 5 lat
Po środowej emisji filmu Sylwestra Latkowskiego pt. „Nic się nie stało”, na nowo rozgorzała dyskusja na temat zjawiska pedofilii i seksualnego wykorzystywania nieletnich, tym razem w odniesieniu do środowiska polskich celebrytów (wcześniej debatę wywołała premiera drugiego filmu braci Sekielskich pt. „Zabawa w chowanego”, poświęconego tuszowaniu skandali pedofilskich w Kościele katolickim). Choć w samym filmie nie padają żadne konkrety, a reżyser nie przedstawił dowodów mogących obciążać którąkolwiek z wymienionych w reportażu znanych osób, dużo większe reakcje wywołała wypowiedź Sylwestra Latkowskiego po filmie, w której dziennikarz wprost wezwał polskich celebrytów (niektórych z imienia i nazwiska) do „przyznania się”, czego świadkami (czy tylko?) mieli być w sopockiej Zatoce Sztuki, w której miało dochodzić do seksualnego wykorzystywania nieletnich.