Netflix wrzucił świetny film wojenny, którego widzowie nie rozumieli. Dzisiaj jest kultowy
Netflix porządnie zaktualizował ostatnio swoją bibliotekę. Wśród dodanych w ostatnich dniach filmów znalazło się miejsce na znakomite kino wojenne spod ręki samego Stevena Spielberga. Tak przynajmniej myśli się o "1941" dzisiaj. Bo w czasie swojej premiery film nie zdobył poklasku.

Steven Spielberg kojarzony jest z wysokobudżetowymi widowiskami. Jeśli jego nazwisko pojawia się w kontekście kina wojennego, na myśl przychodzi najpierw "Szeregowiec Ryan". A przecież po raz pierwszy flirtował z gatunkiem znacznie wcześniej, jeszcze w 1979 roku. Tylko jego "1941" utrzymane jest w zupełnie innym tonie. To nie jest poważny film z zapierającymi dech scenami. To wojenna satyra.
Fabuła przenosi nas do Stanów Zjednoczonych zaraz po ataku na Pearl Harbor. Pech chce, że właśnie wtedy japońska łódź pojawia się u wybrzeży stanu Kalifornia. Mieszkańcy małego nadmorskiego miasteczka wpadają w panikę i postanawiają własnymi siłami walczyć z wrogiem. Rodzi to mnóstwo zabawnych sytuacji. I właśnie ten lżejszy, satyryczny ton okazał się jednym z problemów "1941".
1941 - film wojenny na Netfliksie
W czasie premiery zarzutów wobec "1941" było sporo. Że ma za dużo bohaterów. Że jest zbyt chaotyczny. Za głośny. Za bałaganiarski. Za wszystko. Problem tkwił jednak też w tym, że widzowie z tamtych czasów nie byli jeszcze gotowi, aby śmiać się z tak przewrotnej satyry na wojenną panikę. Rany po konflikcie wciąż się przecież nie zabliźniły.
W efekcie "1941" zyskało status pierwszej poważniej klapy w karierze Stevena Spielberga. Nawet nie tyle finansowej, co artystycznej. Z czasem jednak podejście do filmu się zmieniło. Dzisiaj uważa się go za wspaniałą komedię, a nawet nazywa arcydziełem gatunku. Dlaczego? Wreszcie łatwo możemy się o tym przekonać.
"1941" próżno było ostatnio szukać w ofercie funkcjonujących w naszym kraju platform VOD. Nawet za dodatkową opłatą nie dało się filmu legalnie obejrzeć. A teraz możemy się z nim zapoznać w ramach subskrypcji Netfliksa. Do boju!
Więcej o kinie wojennym poczytasz na Spider's Web:
- Najlepsze filmy wojenne. Netflix ma 13 mocnych tytułów. Ranking
- Najbrutalniejszy film wojenny ostatnich lat rozkłada użytkowników HBO Max na łopatki
- Netflix potrzebował takiego filmu wojennego. Wbije was w fotel
- Użytkownicy Netfliksa nalegają, żebyś obejrzał genialny film wojenny. Coś więcej niż seans
- Ten film wojenny Netflksa wbije was w ziemię. Szykujcie chusteczki
W serwisie Rozrywka.Blog zajmuje się przede wszystkim filmem. Jest miłośnikiem kina gatunkowego. Kiedy nie ogląda naparzających się superbohaterów Marvela, to prawdopodobnie rozpływa się nad eksploatacyjną obskurą. Poza tym jego teksty można znaleźć m.in. w „Kinie”, „Netfilmie” czy „Magazynie filmowym”. Jest współautorem monografii „Europejskie kino gatunków 2” i leksykonu „1000 filmów, które tworzą historię kina”. Zdarzyło mu się też publikować opowiadania. Znajdziecie je m.in. w antologiach „Mapa Cieni” i „Sny umarłych. Polski rocznik weird fiction 2020. Tom 2”.