REKLAMA

Najbrutalniejszy film wojenny ostatnich lat rozkłada użytkowników HBO Max na łopatki

Co się ogląda na HBO Max? Za chwilę odpowiedź będzie tylko jedna: "Ród smoka". Ale na chwilę obecną sprawa wygląda zupełnie inaczej. Polscy użytkownicy platformy rozpływają się nad filmowymi nowościami. Szczególnie upodobali sobie pewien film wojenny. Pewnie dlatego, że "Sisu 2" to brutalna i bezkompromisowa rozpierducha.

sisu 2 film wojenny hbo max co obejrzeć premiera
REKLAMA

Jeszcze do niedawna numerem jeden wśród filmów dostępnych na HBO Max w naszym kraju było "Oni cię zabiją". Ale produkcja na szczycie topki najpopularniejszych pełnych metraży już się nabyła. Rodzimi użytkownicy platformy szukają nowych rozrywek. A serwis ciągle im dostarcza kolejnych tytułów. W zeszły piątek do oferty usługi wpadły dwie smakowite nowości.

Jedna z piątkowych nowości HBO Max to komedia akcji z Ryanem Goslingiem. "Kaskader" zajmuje jednak drugie miejsce topki najpopularniejszych filmów dostępnych na platformie w naszym kraju. Prześciga go bowiem "Sisu: Droga do zemsty". Produkcja z miejsca zawróciła subskrybentom w głowach. Nic dziwnego. Na swój brutalny sposób sprawia przecież mnóstwo frajdy.

"SISU: DROGĘ DO ZEMSTY" OBEJRZYSZ NA:
REKLAMA

Sisu 2 - film wojenny hitem HBO Max

"Sisu: Droga do zemsty" to sequel przegiętego filmu wojennego z 2022 roku. W pierwszej części były żołnierz odnajduje złoto gdzieś w Laponii. Chcąc przetransportować je do banku, musi najpierw przedrzeć się przez hordy polujących na niego nazistów. Ku naszej uciesze bezpardonowo się z nimi rozprawia. A teraz staje przed nowymi, jeszcze cięższymi wyzwaniami.

Jak to sequele mają do siebie, w "Drodze do zemsty" jest więcej, bardziej i mocniej. W zeszłym roku mogliśmy się o tym przekonać na ekranach kin. Teraz robią to użytkownicy HBO Max, którzy na potęgę oglądają, jak główny bohater w brawurowy sposób walczy z żołnierzami Armii Czerwonej. Szczególnie z jednym z jej dowódców, który wymordował jego rodzinę. Tym razem sprawa jest więc osobista.

REKLAMA

"Sisu: Droga do zemsty" to napędzany adrenaliną wojenny spektakl, w którym stojący za kamerą Jalmari Helander nie bierze jeńców. Krew sowietów leje się gęsto, a trup pada często. Jedna wykręcona akcja goni drugą, przy czym reżyserowi zdarza się zaglądać w rejony rodem z kreskówek. I to właśnie są emocje, jakich w ten weekend potrzebowali użytkownicy HBO Max. Tak przynajmniej wynika z aktualnej popularności filmu na platformie.

Na razie "Sisu: Droga do zemsty" nigdzie ze szczytu topki najpopularniejszych filmów dostępnych na HBO Max się nie wybiera. Dumnie góruje nad całą konkurencją. Na jak długo? To się okaże. Ale w tym momencie nie ma tytułu, który bardziej rozpalałby wyobraźnię użytkowników serwisu.

REKLAMA

Więcej o kinie wojennym poczytasz na Spider's Web:

REKLAMA
Rafał Christ
Redaktor

W serwisie Rozrywka.Blog zajmuje się przede wszystkim filmem. Jest miłośnikiem kina gatunkowego. Kiedy nie ogląda naparzających się superbohaterów Marvela, to prawdopodobnie rozpływa się nad eksploatacyjną obskurą. Poza tym jego teksty można znaleźć m.in. w „Kinie”, „Netfilmie” czy „Magazynie filmowym”. Jest współautorem monografii „Europejskie kino gatunków 2” i leksykonu „1000 filmów, które tworzą historię kina”. Zdarzyło mu się też publikować opowiadania. Znajdziecie je m.in. w antologiach „Mapa Cieni” i „Sny umarłych. Polski rocznik weird fiction 2020. Tom 2”.

REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA