Do streamingu właśnie wpadło najbardziej kasowe science fiction zeszłego roku. Użytkownicy Disney+ nie mogą się od niego oderwać. "Avatar 3" już dzień po swojej premierze stał się hitem platformy.
Naturalna kolej rzeczy. "Avatar: Ogień i popiół" jeszcze w zeszłym grudniu podbił wielkie ekrany. Szybko stał się jednym z najbardziej kasowych filmów zeszłego roku. Zarobił prawie 1,5 mld dol., co oznacza, że prześcignęły go tylko dwie animacje - "Zwierzogród 2" (1,87 mld) i "Ne Zha 2" (2,27 mld). To był ogromny hit, bo nie mogło być inaczej. Poprzednie odsłony serii science fiction Jamesa Camerona zajmują przecież kolejno pierwsze i trzecie miejsce w topce największych kinowych hitów wszech czasów.
Przez przebojowy status droga "Avatara 3" do internetu mocno się wydłużyła. Bo wiadomo jak to jest - dopóki film zarabia w kinach, to trzeba go tam trzymać. Dopiero jak jego popularność spada, to trafia na platformy na VOD. Tam za dodatkową opłatą najnowszą odsłonę serii science fiction Jamesa Camerona możemy obejrzeć już od dłuższego czasu. Dopiero jednak teraz produkcja stała się dostępna w ramach opłacanej subskrypcji jednego z funkcjonujących w naszym kraju serwisu streamingowego. Pojawiła się na Disney+.
Avatar 3 - hitem Disney+
"Avatar 3" zadebiutował na Disney+ dosłownie przed chwilą. Pojawił się na platformie 24 czerwca - ponad pół roku po swojej kinowej premierze. Użytkownicy platformy od razu się na film rzucili. I teraz oglądają go jak szaleni, zachwycając się fantastycznonaukową wizją Jamesa Camerona.
Można co prawda mieć obawy, jak "Avatar 3" sprawdza się na małych ekranach. Bo przecież cała seria została pomyślana jako wielki kinowy spektakl, pokaz technologicznych możliwości. A mimo to okazuje się, że "Ogień i popiół" na telewizorach wchodzi użytkownikom Disney+ równie dobrze. Potrzebował zaledwie jednego dnia, aby zdominować topkę najpopularniejszych filmów dostępnych na platformie w naszym kraju. Obecnie zajmuje jej pierwsze miejsce.
Co więcej, seanse "Avatara 3" rozbudzają apetyt użytkowników Disney+ na więcej hitowej serii science fiction. Dlatego chętnie oglądają też jej pierwszą część. Niespodziewanie wróciła ona bowiem do topki najpopularniejszych filmów dostępnych na platformie w naszym kraju. Zajmuje jej dziewiąte miejsce.
Więcej o "Avatarze" poczytasz na Spider's Web:
W serwisie Rozrywka.Blog zajmuje się przede wszystkim filmem. Jest miłośnikiem kina gatunkowego. Kiedy nie ogląda naparzających się superbohaterów Marvela, to prawdopodobnie rozpływa się nad eksploatacyjną obskurą. Poza tym jego teksty można znaleźć m.in. w „Kinie”, „Netfilmie” czy „Magazynie filmowym”. Jest współautorem monografii „Europejskie kino gatunków 2” i leksykonu „1000 filmów, które tworzą historię kina”. Zdarzyło mu się też publikować opowiadania. Znajdziecie je m.in. w antologiach „Mapa Cieni” i „Sny umarłych. Polski rocznik weird fiction 2020. Tom 2”.