REKLAMA

Czy właśnie poznaliśmy sceny po napisach Avengers Doomsday? Intrygujące

Nie ma tygodnia bez nowych wycieków lub docierających z wiarygodnych źródeł pogłosek na temat „Avengers: Doomsday”. Tym razem - być może - dowiedzieliśmy się właśnie, co i kogo pokażą dwie sceny po napisach widowiska. 

avengers doomsday sceny po napisach

Do premiery jeszcze 4 miesiące, a już teraz trudno nadążyć za ogromną liczbą plotek i wycieków dotyczących „Avengers: Doomsday”. Wiele wskazuje na to, że fabuła filmu została już ujawniona - a w związku z tym nie zostało zbyt wiele sekretów do odkrycia. Przynajmniej tak może się wydawać.

Z drugiej strony: wiemy, że bracia Russo wciąż pracują nad filmem i że stosunkowo niedawno nakręcono dodatkowe sceny. Materiału zrealizowano sporo i istnieje szansa, że to, co trafiło do sieci, to informacje dotyczące starszych wersji filmu. Inna sprawa, że dość wiarygodni insiderzy są innego zdania.

Teraz jeden z nich - James Mack, którego rewelacje w przeszłości czasem się sprawdzały, a czasem wprowadzały fanów w błąd - podzielił się doniesieniami na temat scen po napisach. Jak to zwykle z takimi „wyciekami” bywa, nigdy nie możemy być stuprocentowo pewni ich wiarygodności - istnieją jednak przesłanki, które każą brać je pod uwagę. A zatem...

UWAGA NA POTENCJALNE SPOILERY.

Avengers: Doomsday - sceny po napisach. Co pokażą?

Podobno bracia Russo chcą, by sceny po napisach „Doomsday” były śmiertelnie poważne i przygotowywały grunt pod „Secret Wars” z 2027 r. Według plotki pierwsza scena miałaby ujawnić, że Loki przeżył spotkanie z Doktorem Doomem, ale został pozbawiony swoich mocy. Druga miałaby natomiast pokazać, że Spider-Man (Tobey Maguire) i Wolverine (Hugh Jackman) przetrwali zdarzenie („Incursion”) otwierające „Doomsday” i obecnie żyją na Battleworldzie.

Jak można się spodziewać, platformy takie jak X, Reddit czy TikTok dosłownie kipią od spekulacji i emocji związanych z tymi rzekomymi sekwencjami.

Tu warto wspomnieć, że źródła serwisu ComicBookMovie twierdzą, że „Doomsday” doczeka się tylko jednej sceny po napisach. Oczywiście istnieje szansa, że w obu informacjach kryje się ziarno prawdy, dlatego na jakikolwiek pewnik będziemy musieli zaczekać do grudnia. Osobiście podejrzewam jednak, że Marvel Studios będzie chciało utrzymać te informacje w tajemnicy tak długo, jak tylko się da.

Tymczasem prezes Marvel Studios Kevin Feige w ostatniej wypowiedzi określił Dooma mianem „największego złoczyńcy w historii uniwersum Marvela” oraz „centralnej postaci” „Secret Wars”. I dodał:

Z jednej strony Doom jest szlachetny i lojalny. Dotrzymuje słowa. Ale jest też potworem. Pragnie władzy nad wszystkim i wykorzysta wszelkie niezbędne środki, aby osiągnąć swoje cele. I nie ma „Secret Wars” bez Dooma.

W „Doomsday” uwielbiani przez fanów Marvela bohaterowie z trzech różnych uniwersów zostaną skierowani na kurs kolizyjny i staną w obliczu egzystencjalnego zagrożenia, jakiego jeszcze nigdy wcześniej nie doświadczyli. Czekamy. Premiera w grudniu tego roku.

Czytaj więcej w Spider's Web:

Michał Jarecki
Redaktor

Dla Rozrywka Spider’s Web najchętniej bloguje o branży filmowej, krytycznym (lub pełnym uwielbienia) okiem przyglądając się nowościom na ekranach kin i w serwisach streamingowych. Kinoman, filmoznawca, szczerze miłujący zarówno arthouse, jak i naszpikowane akcją popcorniaki. Niemal cały swój czas wolny poświęca kulturze w najróżniejszych jej formach. Wciąż dokształca się filmoznawczo; o sztukach wizualnych pisze od lat, początkowo raczej hobbystycznie, a od dłuższego czasu – zawodowo. Gościł w Radiowej Czwórce czy telewizji publicznej; można go było przeczytać m.in. w miesięczniku „Kino”, „Nowej Fantastyce” czy na łamach innych serwisów (recenzje, felietony, newsy, wywiady).