Kiedy dwoje nastolatków staje przed sobą w otoczeniu innych młodych osób, można przypuszczać, że rozpocznie się bitwa taneczna albo walka na gołe pięści. Nic z tych rzeczy. Dziś użytkownicy TikToka rozwiązują konflikty inaczej - o tym, kto ma więcej aury, decyduje pojedynek "farmear aura".

Widzowie ustawiają się w kręgu, aby mieć jak najlepszy widok na to, co dzieje się w jego centrum. W samym środku widać dwie osoby, które patrzą sobie prosto w oczy, rzucają zaczepki w kierunku rywala, a wszystko wygląda tak, jakby zaraz miało dojść do bójki na gołe pięści, battle rapu albo bitwy tanecznej. Tak naprawdę konkurenci biorą udział w innej rywalizacji. Jest nią "farmear aura", czyli konkurencja, która wyszła poza ramy TikToka i przeniosła się do prawdziwego życia. Chodzi o to, by pokazać, kto ma większą aurę.
Bitwa farmear aura - o co chodzi w aura farming?
"Farmear aura" to rywalizacja, w której młodzi ludzie pojedynkują się, używając memów, póz i viralowych gestów z TikToka. Chodzi tu m.in. o Scuba Dance, Brazil Chiki Sha, Floss czy Maps Dance, a także popularny obecnie gest 6-7, w którym chodzi o naprzemienne unoszenie prawej i lewej ręki w szybkim tempie.
Samo pojęcie składa się z dwóch angielskich słów. "Farmear" to termin, który oznacza wielokrotne powtarzanie określonych czynności, w celu zdobywania punktów lub gromadzenia zasobów. W Polsce funkcjonuje on pod nazwą "farmić" i jest to pojęcie używane głównie przez graczy. "Aura" oznacza z kolei styl, charyzmę i pozytywną oraz zaraźliwą energię. Jeśli ktoś ma aurę, oznacza to również, że bycie "cool" przychodzi mu bez większego wysiłku.
Na TikToku można zauważyć, że bitwy "farmear aura" odbywają się w wielu krajach Ameryki Łacińskiej, w tym w Brazylii, Argentynie, Meksyku czy Peru. Od jakiegoś czasu na ulicach zbierają się również młodzi Hiszpanie, którzy chcą udowodnić, że mają aurę.
Podsumowując, bitwa "farmear aura" polega na tym, aby uczestnicy pojedynku pokazali coś, dzięki czemu zdobędą punkty za swój styl i charyzmę. Im więcej viralowych gestów zostanie zaprezentowanych przez daną osobę, tym większe wrażenie może zrobić na publiczności, i w konsekwencji - zdobyć więcej punktów aury. Wygrywa ten, kto ma więcej pewności siebie i bardziej zapadnie jurorom w pamięć. To interesujący trend, który może spotkać się ze słowami krytyki, ale trzeba przyznać, że może zdziałać wiele dobrego - dzięki niemu młodzi ludzie przestaną siedzieć z nosem w telefonach i swoje internetowe życie będą przenosić do rzeczywistości.
Czytaj więcej w Spider's Web:
- Co oznacza 67? Wyjaśniamy zagubionym na TikToku
- Spali pod sklepem, żeby dostać talerz. IKEA prawie jak Lidl
- Trump chciał zakazać TikToka. Teraz Biały Dom założył tam konto
- Tiktokerka wróciła z L4 do pracy. Tego samego dnia została zwolniona
- Wierzyłam, że Łatwogang spotkał się z Edem Sheeranem. Do czasu
Absolwentka studiów dziennikarskich. Robi to, co lubi, czyli pisze – o serialach i filmach. Miłośniczka kryminałów tych na ekranie i na papierze. W słuchawkach raczej rap, ale często też metal. Na co dzień poukładana, chociaż często zdarza jej się nabałaganić w słowach. Zakochana w Norwegii, dobrej, czarnej kawie i świeczkach z Pepco. Uwielbia rozmawiać i słuchać ludzi, dlatego marzy jej się napisanie reportażu, tylko jeszcze nie wie, o czym.