"Backrooms" zaczęło się od internetowego fenomenu, a skończyło na wielkim ekranie w postaci pełnometrażowego filmu. No właśnie: czy skończyło? Sprawdzamy, czy film Kane'a Parsonsa doczeka się kontynuacji.

Cały szum wokół "Backrooms" rozpoczął się od zdjęcia zrobionego w dawnym sklepie meblowym umiejscowionym w miasteczku Oshkosh (stan Wisconsin). Zrobiono je ponad 20 lat temu, a w 2019 roku fotografia, dzięki twórcom internetowych treści zyskała wyjątkową popularność. Kane Parsons, wówczas youtuber z kanału Kane Pixels, na tej podstawie stworzył internetowy, krótkometrażowy serial. Wówczas boom na "Backrooms" przedostał się do mainstreamu, co zaowocowało filmem, który możemy właśnie oglądać na wielkim ekranie.
Backrooms - czy powstanie sequel? Znamy odpowiedź
Clark (Chiwetel Ejiofor) zarządza lokalnym sklepem z meblami. Choć zawodowe życie mężczyzny wygląda na stabilne, to głównie pozory - rzucenie się w wir niezbyt chcianej pracy poskutkowało alkoholizmem, wyrzuceniem przez partnerkę z własnego domu i przepracowywaniem tego na terapii u dr Mary Kline (Renate Reinsve). Główny bohater po (zapewne kolejnej) przespanej nocy w sklepie odkrywa, że kawałek ściany na dolnym piętrze służy jako coś na kształt portalu. Po jego przejściu Clark przenosi się do tajemniczej przestrzeni, wypełnionej korytarzami i pokojami, które zdają się nie mieć końca.
Hollywood przyzwyczaiło widzów do tego, że bardzo lubi wyciskać z danych filmowych marek wszystko, co się da, jeśli widzi w niej potencjał. Teoretycznie łatwo byłoby żerować wielkiemu studiu na fakcie, że Kane Parsons to twórca młody, jeszcze niedoświadczony w tego typu branżowych zagrywkach. Można powiedzieć, że młody reżyser wyszedł jednak przed szereg, samodzielnie sygnalizując przyszłość "Backrooms".
Parsons w trakcie trasy promującej film od samego początku nie ukrywał, że postrzega go nie jako jednostrzałowiec, a początek swego rodzaju antologii. Reżyser potwierdził, że zamierza rozwijać uniwersum w kolejnych filmach. Deadline poinformowało zaś, że Parsons nie tylko podpisał już odpowiedni kontrakt z A24 na realizację następnego filmu spod szyldu "Backrooms", ale również szuka scenarzysty, który będzie gotowy do współpracy nad tym projektem. Wygląda więc na to, że do tej roli nie powróci Will Soodik.
Na tym etapie jest zdecydowanie za wcześnie, by były znane większe szczegóły - nie wiadomo kto miałby zagrać w kontynuacji "Backrooms", ani kiedy potencjalnie trafiłaby ona do kin. Jedyne możliwe wnioski póki co nasuwają się w kontekście fabuły - biorąc pod uwagę antologiczny charakter projektu, raczej należy się spodziewać świata przedstawionego na podobnych zasadach, co w tegorocznym filmie, jednak z zupełnie innymi aktorami w obsadzie.
Czytaj więcej w Spider's Web:
- Syn Davida Beckhama debiutuje jako aktor. Zagra z legendą kina
- Werwulf nadchodzi. Nawet ta data premiery wywołuje ciarki
- Ideał kina rozrywkowego w HBO Max. Ależ obsada
- Ignacy Liss o serialu Proud: Nie chciałbym nikomu zmieniać zdania
- Wielki kinowy hit zeszłego roku trafił na Netfliksa. Giga premiera serwisu
W serwisie zajmuje się przede wszystkim recenzjami filmowymi i informacjami ze świata kina. Student dziennikarstwa i politologii. Miłośnik kina grozy, który na maratony horrorów chodzi rzadziej, niż chciałby. Wielbiciel musicali, z których piosenki wypełniają większość playlisty na Spotify. Wcześniej publikował w Ostatniej Tawernie oraz Movies Room.