REKLAMA

Karolina Gruszka kradnie drugi plan w Znieczuleniu. Co za rola

"Znieczulenie" od kilku dni jest dostępne w ofercie Netfliksa. Polski serial medyczny zadebiutował w streamingu z hukiem, od razu stając się numerem jeden, jeśli chodzi o oglądalność. Na sukces produkcji składa się m.in. znakomita obsada, której częścią jest jedna z najpopularniejszych polskich aktorek, Karolina Gruszka.

karolina gruszka znieczulenie serial
REKLAMA

"Znieczulenie" rozgrywa się w suwalskim szpitalu, gdzie wskutek zbiegu okoliczności trafia Dawid Łazarz (Leszek Lichota), genialny neurochirurg, który po przeprowadzeniu ryzykownej i tragicznej w skutkach operacji zostaje zwolniony z dotychczasowej pracy. W podlaskiej placówce Łazarz zdobywa popularność i posłuch otoczenia, co niespecjalnie podoba się ordynatorowi (Mariusz Bonaszewski). Nowa sytuacja życiowa Łazarza znacząco wpływa na jego rozpadający się związek z żoną, Basią (Karolina Gruszka).

REKLAMA

Karolina Gruszka świetnie gra w Znieczuleniu. Dobrze się ją ogląda

Gdybym miał wymyślić własne określenie aktorskiego dorobku Karoliny Gruszki, zapewne powiedziałbym, że od dawna dość udanie łączy on kino bardziej artystyczne z takim "klasycznym", przyswajalnym dla szerokiej publiczności. Może nie każdy to pamięta, ale aktorka ta na dość wczesnym etapie swojej kariery zagrała u jednego z największych reżyserów w historii kina, samego Davida Lyncha. Wystąpiła wówczas w "Inland Empire" u boku największych gwiazd Hollywood - Laury Dern, Jeremy'ego Ironsa czy Justina Theroux.

Trudno jednak nie odnieść wrażenia, że aktorka ostatecznie nie zawojowała wielkiego świata - nie mówię jednak tego w formie krytyki, bo dzięki temu polska scena filmowa i serialowa doczekała się bardzo wielu ról Gruszki, które do dziś się pamięta z bardzo dobrej strony. "Szczęście świata", "Sztuka kochania. Historia Michaliny Wisłockiej", "Ach śpij kochanie", "Kto napisze naszą historię", "Śmierć Zygielbojma" - te i inne tytuły łączy różny odbiór krytyków i widzów, ale również to, że Karolina Gruszka wypada w nich naprawdę solidnie. Ma w sobie charyzmę, która podnosi poziom produkcji z jej udziałem - tyczy się to chociażby jednej z jej najsłynniejszych ról, kiedy wcieliła się w tytułową bohaterkę filmu "Maria Skłodowska-Curie". Bardziej pamięta się jej kreację, niż sam film.

REKLAMA

Karolinie Gruszce od lat udaje się łączyć granie w zagranicznych filmach (z ostatnich warto wyróżnić "Złotokap" czy "Joikę" z byciem w bardzo wielu polskich produkcjach. Aktorka najlepiej zdaje się czuć w rolach drugoplanowych i trudno się temu dziwić, bo one rzeczywiście jej wychodzą. Z dość słabej "Wyrwy" najlepiej zapamiętałem właśnie jej kreację, w trylogii "Za duży na bajki" świetnie sprawdza się jako matka Waldka, podobnie rzeczy mają się m.in. w "Breslau" i "Pati" - serialach, w których to nie jej postać odgrywa pierwsze skrzypce, ale gdy właśnie jej bohaterki pojawiają się na ekranie, całość zyskuje, a nie traci. Biorąc pod uwagę najświeższą filmografię Karoliny Gruszki, trudno nie odnieść wrażenia, że jej kalendarz jest pełny - niedawno wystąpiła w "Zamachu na papieża" u Pasikowskiego, "Chopin, Chopin!" Kwiecińskiego, a parę miesięcy temu zagrała Florentynę w "Lalce" Macieja Kawalskiego.

Teraz przyszedł czas na nowość Netfliksa, w której oglądanie poczynań Gruszki sprawia przyjemność. W "Znieczuleniu" aktorka wciela się w Basię, żonę Dawida Łazarza, granego przez Leszka Lichotę. Oprócz tego, że pomiędzy obojgiem aktorów jest naprawdę bardzo żywa chemia małżeństwa z problemami, to Karolina Gruszka robi wiele, by wykreować ciekawą samodzielną postać. Jej bohaterka po latach życia "na drugim planie", gdy jej mąż robił karierę, liczyła na zamianę ról i priorytetów w rodzinie, jednak padła ofiarą ambicji i nienasyconej potrzeby heroizmu ze strony męża. Łatwo byłoby ją zaklasyfikować jako tę poszkodowaną w relacji, ale Basi daleko do kryształu - z czasem dowiadujemy się bowiem, że od dłuższego czasu zdradza Dawida z innym mężczyzną, w związku z czym robi dobrą minę do złej gry i oszukuje rodzinę, ale coraz trudniej jej to przychodzi.

REKLAMA
Karolina Gruszka - kadr z serialu "Znieczulenie"

Aktorce udanie idzie pokazywanie coraz mocniejszego rozdarcia, jakie przeżywa jej bohaterka. Po jednej stronie ma życie, któremu oddała sporo lat życia, które zaowocowało dzieckiem, ale równocześnie było/jest naznaczone ciągłym napięciem, podporządkowaniem cudzym potrzebom na rzecz własnych. Po drugiej - życie, w którym ma wiele emocji, których potrzebuje i cierpi na ich brak, jednak równocześnie oznacza ono rozpad tego, co było dotychczas. Dzięki świetnej grze Gruszki osąd jej bohaterki nie jest tak łatwy, i choć nie da się mieć do niej sympatii w stu procentach, ani popierać jej działań, łatwo jest dostrzec w niej człowieka, osobę rozdartą moralnie. Wielu aktorów w "Znieczuleniu" daje sobie radę, ale Karolina Gruszka - w szczególności.

Obserwuj nas w Google Discover

Więcej o Netfliksie poczytasz na Spider's Web:

Adam Kudyba
Redaktor

W serwisie zajmuje się przede wszystkim recenzjami filmowymi i informacjami ze świata kina. Student dziennikarstwa i politologii. Miłośnik kina grozy, który na maratony horrorów chodzi rzadziej, niż chciałby. Wielbiciel musicali, z których piosenki wypełniają większość playlisty na Spotify. Wcześniej publikował w Ostatniej Tawernie oraz Movies Room.

REKLAMA
REKLAMA