Łatwogang czy WOŚP: kto zebrał więcej pieniędzy? Oto liczby
Cała Polska przez ostatnie dni żyła zbiórką tiktokera Łatwoganga, której głównym celem była zbiórka pieniędzy na rzecz fundacji Cancer Fighters, pomagającej dzieciom walczącym z rakiem. Jak można było się tego spodziewać, im więcej pieniędzy wpływało na konto, tym inicjatywę coraz częściej w przestrzeni publicznej zaczęto porównywać do Wielkiej Orkiestry Świątecznej Pomocy. Jak to porównanie wypada na tle zebranych kwot?

Czegoś takiego polski Internet chyba jeszcze nie widział. Ostatnie kilka dni upłynęło przede wszystkim pod znakiem głośnej inicjatywy Łatwoganga - tiktokera, który dotychczas znany był z głośnych akcji - do jednej z czołowych zalicza się m.in. wspólny "występ" z Edem Sheeranem. Zeszły tydzień jednak wyniósł internetowego twórcę na wyżyny w momencie, w którym po opublikowaniu współtworzonego przez Bedoesa i chorą na raka Maję Mecan singla "Ciągle tutaj jestem (diss na raka)", ogłosił 9-dniowego streama, w trakcie którego będzie słuchał tej piosenki na żywo i w tym czasie zbierał pieniądze. Te zaczęły spływać lawinowo.
Zetki mają swój WOŚP. Zaglądamy w liczby
Zakończony wczoraj wieczorem stream okazał się niezwykle mocny, jeśli chodzi o ostateczną kwotę pieniędzy zebranych dla Cancer Fighters. Łącznie inicjatywa Łatwoganga sprawiła, że wpłacono ponad 251 milionów dolarów. To ogromna kwota, podobna do tych, które dotychczas widzieliśmy głównie przy okazji finału Wielkiej Orkiestry Świątecznej Pomocy - w przypadku tej akcji zbierane na chorych kwoty od dawna są dziewięciocyfrowe.
Gdyby chcieć zestawiać ze sobą jakkolwiek liczby i kwoty pieniędzy wpłaconych przez ludzi na te charytatywne inicjatywy, stream Łatwoganga byłby naprawdę mocnym "debiutantem". W całej historii finałów Wielkiej Orkiestry Świątecznej Pomocy wyłącznie trzy ostatnie osiągnęły wyższe wyniki, zbierając kolejno: 281,8 mln, 289,06 mln oraz 263,4 mln - a zatem stream Łatwoganga zdobył kwotę, która w zestawieniu z innymi zebranymi przez Orkiestrę, zajęłaby czwarte miejsce w całej jej historii.
Ostatni, najnowszy finał WOŚP i inicjatywę tiktokera dzieli "zaledwie" około 12 milionów złotych. Warto w tym miejscu dodać, że na obydwie akcje nie da się i nie powinno się patrzeć tak samo. WOŚP jest oparty głównie na pracy sporej liczby wolontariuszy, zaś stream był tak naprawdę dziełem jednego, popularnego człowieka, siedzącego w swoim mieszkaniu i zapraszającego znanych ludzi, by podbić licznik.
Oprócz samych wpłat, częścią akcji są również aukcje, licytacje, do których dołączyły znane osoby. Trener polskiej reprezentacji piłkarskiej, Jan Urban, w rozmowie z dziennikarzem sportowym Sebastianem Staszewskim przekazał "dzień z reprezentacją" - osoba, która wygra, będzie mogła spędzić z kadrą dzień na zgrupowaniu przed meczem z Nigerią i zobaczyć jej pracę "od kuchni". Jednym z najgłośniejszych ogłoszeń było też przekazanie na licytację srebrnego medalu olimpijskiego z Mediolanu przez polskiego panczenistę, Władimira Semirunnija. Internetowy żart w okazję do zebrania dodatkowych pieniędzy na streamie obrócił także popularny influencer Wojtek Gola, który przekazał na licytację słynny "20-stronicowy dokument".
Choć w społeczeństwie niewątpliwie jest miejsce dla dwóch głośnych inicjatyw charytatywnych, nie sposób nie odnieść wrażenia, że wraz z inicjatywą Łatwoganga pokolenie Z zyskało - oczywiście w sporym uproszczeniu - swoją wersję WOŚP. Podczas gdy pokolenia rodziców wychowały swoje dzieci na corocznych transmisjach z finału Orkiestry, wrzucaniu do puszek i klejeniu serduszek na ubraniach, tak dzieci te obecnie zachwycają się streamem, który zjednoczył wielu celebrytów, zaangażował i zwrócił uwagę ludzi z różnych stron sfery publicznej i zrobił to w sposób pozbawiony politycznej aury. A tej nad WOŚP-em w ostatnich latach nie brakowało.
Czytaj więcej:
- Łatwogang zakończył transmisję. Ile zebrano pieniędzy?
- Kim jest Łatwogang? O charytatywnym streamie tiktokera mówią wszyscy
- Wokalista Coldplay wsparł zbiórkę Łatwoganga. Pokazali nagranie
- Stream Łatwoganga stał się festiwalem dla influencerów. Widzom to się nie podoba
- Łatwogang to nowy Owsiak. Jego akcja to wielki środkowy palec pokazany starym mediom



















