Pierce Brosnan zasugerował, że nazwisko aktora, który wcieli się w Jamesa Bonda, jeszcze do tej pory nie padło. Odtwórca dodał, że jest wielu świetnych kandydatów na rolę superszpiega.

Plotki na temat Bonda wciąż są żywe. Odkąd dowiedzieliśmy się, że Denis Villeneuve wyreżyseruje nowy film o Jamesie Bondzie, w puli pojawiło się sporo nazwisk. Ostatnio głośno mówiło się o Callumie Turnerze, który pytanie o rolę superszpiega skwitował uśmiechem, ale mocnymi kandydatami są również Jacob Elordi, Aaron Taylor-Johnson, Harris Dickinson. Jednym z najnowszych nazwisk, które pojawiło się w dyskusji, był Jack Lowden. O aktorze wspomniał Gary Oldman, twierdząc, że trzyma za niego kciuki.
Teraz o Bondzie wypowiedział się również Pierce Brosnan, który grał agenta 007 w filmach "Golden Eye", "Jutro nie umiera nigdy", "Świat to za mało" i "Śmierć nadejdzie jutro". Aktor ma swoją teorię na temat aktora, który przejmie rolę superszpiega po Danielu Craigu.
Pierce Brosnan twierdzi, że Bondem może być ktoś, o kim jeszcze nie słyszeliśmy
Brosnan w wywiadzie dla The Times wypowiedział się na temat nowego Bonda. Aktor ma interesującą teorię. Wspomniał, że wsród nazwisk pojawiło się wielu świetnych kandydatów i znakomitych aktorów, lecz podkreślił, że agentem 007 może być ktoś, o kim jeszcze nigdy nie słyszeliśmy:
Śledzę to. Obserwuję sytuację. Mogą równie dobrze zaskoczyć wszystkich i wybrać kogoś, o kim nikt z nas nie słyszał.
Aktor nie wskazał jednak swojego faworyta. Zażartował, że nie chciałby nikogo wskazywać, ponieważ jego żona poprosiła go, aby nic nie mówił. Kiedy bowiem rozpoczyna się ten temat, a Brosnan zaczyna do niego nawiązywać, wieści prędko się rozchodzą.
Dawno, bo w marcu 2024 roku, Brosnan chwalił jednak jednego z aktorów, który mógłby być potencjalnym Bondem. Był to Taylor-Johnson. Aktor stwierdził, że ma on "siłę, talent i charyzmę", co pomogłoby mu w roli superszpiega, sugerując, że jego zdaniem byłby to doskonały wybór.
Wszystkie informacje na temat nowego "Jamesa Bonda" są trzymane w ścisłej tajemnicy i na ten moment możemy jedynie spekulować. Do kiedy? Najpewniej do momentu, aż Villeneuve zakończy prace nad "Diuną 3". Reżyser wspominał bowiem, że zamierza najpierw zamknąć temat zwieńczenia (prawdopodobnie) swojej trylogii, a dopiero później skoncentruje się na nowym "Bondzie".
Czytaj więcej w Spider's Web:
- Tom Hardy gwiazdorzył na planie Strefy gangsterów. Dlatego wyleciał
- Gdyby ten brutalny western wyszedł później, byłby większym hitem od Yellowstone
- Król Tom Hardy nie bierze jeńców. Strefa gangsterów - recenzja serialu Guya Ritchiego
- Kto jest ojcem Sophie z Mamma Mia? Pierce Brosnan zapowiada 3. część
- Pierce Brosnan daje błogosławieństwo nowemu Bondowi. "Chylę przed nim czoła"
Absolwentka studiów dziennikarskich. Robi to, co lubi, czyli pisze – o serialach i filmach. Miłośniczka kryminałów tych na ekranie i na papierze. W słuchawkach raczej rap, ale często też metal. Na co dzień poukładana, chociaż często zdarza jej się nabałaganić w słowach. Zakochana w Norwegii, dobrej, czarnej kawie i świeczkach z Pepco. Uwielbia rozmawiać i słuchać ludzi, dlatego marzy jej się napisanie reportażu, tylko jeszcze nie wie, o czym.