REKLAMA

64 lata czekaliśmy na jedną z najlepszych adaptacji literatury. Arcydzieło wreszcie w Polsce

To niewiarygodne, że na jedną z najwybitniejszych adaptacji literatury musieliśmy czekać tyle lat. "Proces" w reżyserii Orsona Wellesa powstał w 1962 roku i nie doczekał się jeszcze szerokiej kinowej dystrybucji w naszym kraju. To się wreszcie zmieni.

proces adaptacja orson welles premiera co obejrzeć dramat

Po "Opętaniu", "Czasie Apokalipsy", "Pod skórą", "Donniem Darko" i wielu innych wyjątkowych tytułach specjalizujący się w popularyzacji klasyki kina Reset wprowadza do kin kolejną perłę. Tym razem padło na głośną adaptację powieści Franza Kafki, którą przenieść na ekran postanowił sam Orson Welles. Twórca "Obywatela Kane'a" do klasyki literatury podszedł oczywiście po swojemu. Nawet nie próbował trzymać się oryginału. Jak sam wspominał, raczej się nim inspirował. Jak wyszło? Na pewno oryginalnie.

Choć oczywiście zarys fabuły pokrywa się z tym znanym z pierwowzoru. Józef K. - przeciętny, niewyróżniający się niczym urzędnik zastaje w swoim pokoju tajemniczych nieznajomych. Oświadczają mu oni, że został aresztowany. Wtedy rozpoczyna się duszny, surrealistyczny proces, a my obserwujemy stopnuowy rozpad psychiki głównego bohatera, który nie poznaje nawet natury stawianych mu zarzutów.

Proces - polska premiera kinowa

Opowiadając przywołaną historię po swojemu Orson Welles spotkał się z zarzutami, że zbyt daleko odchodzi od oryginału. Inni właśnie w tym dostrzegali największą siłę "Procesu", który do dzisiaj porywa swoim nietuzinkowym charakterem. Hipnotyzuje stroną wizualną, coraz mocniej wkręcając nas w spiralę absurdu, lęku i paranoi.

Nawet jeśli w czasie premiery "Proces" wywoływał kontrowersje, obecnie uchodzi za arcydzieło. Choć wciąż wielu znawców kina za najlepszy film Orsona Wellesa wskazuje "Obywatela Kane'a", sam reżyser jako swoje najwybitniejsze dzieło wskazywał właśnie adaptację książki Franza Kafki. Już samo to daje do zrozumienia, że mamy do czynienia z produkcją wyjątkową. A teraz będziemy mogli się o tym przekonać na wielkich ekranach.

"Proces" co prawda swoją światową premierę miał w 1962 roku, ale dojście do Polskich kin zajęło mu 64 lata. Bo do tej pory w naszym kraju doczekał się jedynie pojedynczych pokazów, nigdy nie wszedł do regularnej dystrybucji kinowej. To się zmieni już niedługo. 14 sierpnia wejdzie na rodzime wielkie ekrany w odrestaurowanej wersji 4K. Dzięki temu będziemy mogli w pełni docenić jego geniusz.

Więcej o filmach poczytasz na Spider's Web:

Rafał Christ
Redaktor

W serwisie Rozrywka.Blog zajmuje się przede wszystkim filmem. Jest miłośnikiem kina gatunkowego. Kiedy nie ogląda naparzających się superbohaterów Marvela, to prawdopodobnie rozpływa się nad eksploatacyjną obskurą. Poza tym jego teksty można znaleźć m.in. w „Kinie”, „Netfilmie” czy „Magazynie filmowym”. Jest współautorem monografii „Europejskie kino gatunków 2” i leksykonu „1000 filmów, które tworzą historię kina”. Zdarzyło mu się też publikować opowiadania. Znajdziecie je m.in. w antologiach „Mapa Cieni” i „Sny umarłych. Polski rocznik weird fiction 2020. Tom 2”.