REKLAMA

Reacher wrócił na Prime Video z 4. sezonem. Co za akcja

W 4. sezonie "Reachera" jak zwykle nie ma wielkiej filozofii. Serial Prime Video zapewnia widzom rozrywkę, pokazując jak wielki typ spuszcza łomot kolejnym przeciwnikom. W dodatku wciąż robi to jak należy.

reacher amazon prime video co obejrzeć recenzja

Jack Reacher wyróżnia się na tle innych współczesnych bohaterów kina akcji czy kryminałów. Bo każdy musi mieć dzisiaj jakiś defekt - fizyczny, bądź psychiczny. Dlatego zazwyczaj gonią go demony przeszłości, albo próbuje przepracować problemy osobiste. Były żandarm z serialu Prime Video tego nie ma. On jest akurat oldschoolem. Chodzącym mitem. Kolejną reinkarnacją jeźdźca znikąd, który pojawia się w kolejnych miastach, aby zaprowadzić sprawiedliwość wszędzie tam, gdzie jej brakuje. Bez adresu i ze szczoteczką do zębów za pazuchą przemierza Stany Zjednoczone, jakimś trafem zawsze znajdując się w samym środku akcji. Tym razem trafia do Filadelfii, gdzie chciałby odpocząć i zajadać się kanapkami Philly Cheesesteak. Pech chce, że podczas jazdy metrem staje się świadkiem samobójstwa kobiety. I tak wplątuje się w największą do tej pory aferę.

4. sezon "Reachera" rozpoczyna się z hukiem. Od strzału w łeb, żeby głowny bohater mógł schodzić coraz głębiej w króliczą norę. Zaraz po przesłuchaniu na policji nagabują go zakapiory, a potem CIA otumania i wywozi do Waszyngtonu. Oczywiście, tylko po to, żeby za chwilę utarł im nosa. W najnowszej odsłonie serialu Prime Video Reacher jest już wręcz przesadnie zidealizowany. Paroma ruchami powala trzech gości zanim chwycą za broń i zawsze okazuje się najmądrzejszą osobą w pokoju, dlatego nie ma problemu z nazwaniem federalnych idiotami. Zdaje sobie sprawę ze swej siły i inteligencji, przez co razi swą arogancją. Ale to tyle z narzekań. Bo przecież to ten sam, dobry stary Reacher, który - jak sam mówi - jest najlepszy w pilnowaniu, aby wszyscy ponosili konsekwencje swoich działań.

"REACHERA" OBEJRZYSZ NA:

Reacher - recenzja 4. sezonu hitu Prime Video

Reacher pozostaje wielkim typem, a przez to niezniszczalnym twardzielem. Dla ocieplenia swojego wizerunku dosłownie ratuje kotka, wywołując uśmiech na twarzy, gdy przytula go do ogromnej piersi. Pod tym względem nic się nie zmienia. 4. sezon serialu Prime Video to wybuchowa mieszanka żartów z rozmiarów głównego bohatera i scen akcji, w których tłucze kolejnych przeciwników. Już w pierwszych trzech odcinkach zdobywa przy tym paru sojuszników - policjantkę z Filadelfii Tamarę i brata samobójczyni Jacoba, również glinę - i kobiety pchają mu się do łóżka. Twórcy nie przeprowadzają żadnej rewolucji w dobrze znanej nam formule.

Intryga jest oczywiście skomplikowana i zamotana, ale tylko na tyle, żeby ponownie sprawdzać się jako pretekst do serwowania nam kolejny scen akcji. 3. sezon ustawił pod tym względem poprzeczkę bardzo wysoko. Tym razem Reacher - przynajmniej w pierwszych trzech odcinkach - nie znajduje nikogo na miarę Pauliego, z którym mógłby się mierzyć jak równy z równym. Zamiast tego dostaje kolejnych mniejszych przeciwników do lania. Musi się przy tym wykazywać nie lada pomysłowością, bo zdarza się, że jedyną bronią do dyspozycji dla jego sojuszników w walce z uzbrojonymi wrogami okazuje się spray na owady. Takie rzeczy sprawiają, że 4. sezon serialu Prime Video wciąż ogląda się przyjemnie. Walki ze swoją choreografią może i nie stoją na kinowym poziomie, ale przynajmniej główny bohater potrafi wykorzystywać wszystko co ma pod ręką - czy to pełną rozgrzanego oleju frytkownicę czy przestrzeń w kręgielni.

Między kolejnymi atrakcjami gatunkowymi stawka ciągle wzrasta. Jak się bowiem okazuje, samobójczyni wiozła ze sobą pendrive'a z tajnymi danymi, które dotyczą militarnej, niechlubnej przeszłości kandydata na prezydenta. Reacher trafia tym samym na trop spisku niemal na najwyższych szczeblach władzy. Jakiego dokładnie? To się okaże, bo w pierwszych trzech odcinkach twórcy jedynie zwodzą nas na manowce. Wzbudzają podejrzenia, że kongresmen może być ojcem kobiety z Indonezji, żeby zaraz potem je rozwiać. Z tego właśnie względu jest dynamicznie, a 4. sezon serialu dostarcza fanom dokładnie to, czego potrzebują.

Może nie dostajemy najbardziej dynamicznego czy widowiskowego początku nowych przygód Reachera. Na szczęście nie musimy. Oglądanie 4. sezonu jest jak ponowne spotkanie z dobrym znajomym, które jak zwykle zapewnia solidną porcję rozrywki. Bo pierwsze trzy odcinki zapowiadają po prostu lekki akcyjniak, który będziemy oglądać do końca, żeby zobaczyć jak tym razem główny bohater wymierzy należną ludziom nadużywającym swej władzy nad maluczkimi. Dzięki temu seans staje się całkiem komfortowym przeżyciem. Koi poczuciem, że taki Reacher zapewnia ramię chroniące nas przed niesprawiedliwością. W tym serial Prime Video wciąż szuka swej największej siły i znajduje ją z gracją. Dzięki temu, choć powtarzalność zaczyna mu ciążyć, pary jeszcze nie traci.

Więcej o "Reacherze" poczytasz na Spider's Web:

  • Tytuł serialu: Reacher
  • Liczba sezonów: 4
  • Lata emisji: 2022-
  • Twórca: Nick Santora
  • Obsada: Alan Ritchson, Sydelle Noel, Christopher Rodriguez-Marquette
  • Nasza ocena 4. sezonu: 6/10
Rafał Christ
Redaktor

W serwisie Rozrywka.Blog zajmuje się przede wszystkim filmem. Jest miłośnikiem kina gatunkowego. Kiedy nie ogląda naparzających się superbohaterów Marvela, to prawdopodobnie rozpływa się nad eksploatacyjną obskurą. Poza tym jego teksty można znaleźć m.in. w „Kinie”, „Netfilmie” czy „Magazynie filmowym”. Jest współautorem monografii „Europejskie kino gatunków 2” i leksykonu „1000 filmów, które tworzą historię kina”. Zdarzyło mu się też publikować opowiadania. Znajdziecie je m.in. w antologiach „Mapa Cieni” i „Sny umarłych. Polski rocznik weird fiction 2020. Tom 2”.