Rola Reachera okazała się dla Alana Ritchsona złotym biletem, przełomem pozwalającym na rozwój swojej kariery. Aktor ostatnio wystąpił w "Maszynie do zabijania" Netfliksa i wypadł tam całkiem nieźle. Przygoda z tą platformą jeszcze się nie kończy, a przed Ritchsonem nowe wyzwanie.

Alan Ritchson "siedzi" w aktorskim fachu od dawna - chociażby "Tajemnic Smalville" mogą go pamiętać z roli Aquamana w tym serialu. Nie ma jednak co się oszukiwać, że do zbiorowej świadomości całego świata przedostał się przede wszystkim dzięki roli Jacka Reachera w serialu Prime Video. Małomówny, umięśniony bohater, doskonale wyszkolony w sztukach walki i wzbudzający respekt - ten kierunek dał Ritchsonowi największą sławę, sam aktor dobrze wykorzystał tę rolę i rzeczywiście był najlepszym elementem "swojego" serialu. Choć nie zakończył przygody z tą postacią, szuka kolejnych wyzwań i zdaje się, że właśnie jest na tropie nowego.
Alan Ritchson znów zagra w filmie Netfliksa. Zapowiada się nieźle
Variety poinformowało, że Ritchson jest bliski zagrania głównej roli w filmie "Maelstrom". Produkcja ta opowie historię szeryfa federalnego, mającego pod swoją ochroną narzeczoną handlarza bronią, która ubiega się o udział w programie ochrony świadków. Pewnego dnia sytuacja jednak znacząco się komplikuje - nadciąga bowiem huragan, który uniemożliwia komunikację zewnętrzną czy przybycie posiłków. Obydwoje zmuszeni są walczyć o przetrwanie - nie tylko z powodu klęski żywiołowej rozgrywającej się na zewnątrz, ale również przez zagrożenie w postaci wysłanników wspomnianego handlarza.
Co ciekawe, pomysł na "Maelstrom" nie jest wcale nowy - w latach 90. producent Jeff Robinov sprzedał ten projekt Warner Bros., jednak przez długie dekady nic się z nim nie działo. Przyjrzyjmy się: akcja rozgrywająca się w trakcie jednego wieczora, intensywne kino akcji zapewne wypełnione wieloma scenami strzelanin i walk, a do tego wątek katastroficzny? Nie chcę być hurraoptymistą, ale sam opis wygląda naprawdę solidnie. Nie sądzę, że doświadczymy wielce wybitnego kina surviwalowego, ale biorąc pod uwagę te informacje, czuję, że czeka nas spektakularny i wciągający seans. Argumentami potwierdzającymi tę tezę mogą być również nazwiska twórców.
Scenarzystą filmu jest Marc Bianculli, znany z pracy przy takich tytułach jak "Doktor Larsen" czy nadchodzący "Jak obrabować bank", zaś reżyserem człowiek dobrze znany Netfliksowi - Jaume Collet-Serra. Hiszpański reżyser ma za sobą pracę m.in. przy "Domu woskowych ciał". "Sierocie", czy "Non-Stop", a jeśli chodzi o produkcje dostępne na Netfliksie, to w 2024 zaserwował nam hitową "Kontrolę bezpieczeństwa" z Taronem Egertonem w roli głównej.
Póki co nie są znane większe szczegóły na temat "Maelstrom" - nie wiadomo, kiedy ruszą prace nad filmem, kto oprócz Ritchsona znajdzie się w obsadzie, ani kiedy produkcja ta mogłaby znaleźć się w ofercie Netfliksa. Wiedząc to, co wiemy teraz, możemy być pewni, że jeśli jakiś projekt ma Alana Ritchsona w głównej roli, to jest on godny naszej uwagi.
Więcej o Netfliksie poczytasz na Spider's Web:
- Odcinki serialu pauzuję w połowie. Wszystko to dla zdrowia
- Film, który dokonał niemożliwego, wbił na Netfliksa. Szykuje się krwawa uczta
- Prezent od Netfliksa. Wreszcie poznamy finał jednego z najlepszych seriali w ofercie
- Dobry moment na maraton z Przyjaciółmi. Kultowy sitcom wrócił na Netfliksa
- Najszybsza seria akcji wjechała na Netfliksa. Jest haczyk
W serwisie zajmuje się przede wszystkim recenzjami filmowymi i informacjami ze świata kina. Student dziennikarstwa i politologii. Miłośnik kina grozy, który na maratony horrorów chodzi rzadziej, niż chciałby. Wielbiciel musicali, z których piosenki wypełniają większość playlisty na Spotify. Wcześniej publikował w Ostatniej Tawernie oraz Movies Room.