Nowy "Street FIghter" już w kinach. Czy to jeden z tych filmów, z których nie należy wychodzić za wcześnie, bo ma jeszcze scenę po napisach? Sprawdzamy, żebyście niczego nie przegapili.

"Street Fighter. Uliczny wojownik" to kolejna już adaptacja popularnej serii gier wideo. Zgodnie z zapewnieniami reżysera, najwierniejsza ze wszystkich, jakie do tej pory powstały. Fabuła zabiera nas do lat 90., kiedy to skłoceni ze sobą Ryu i Ken Masters spotykają się na turnieju zorganizowanym przez złowieszczego Bisona. Bohaterowie są zmuszeni, aby zmierzyć się ze sobą i własną przeszłością przy okazji. Wszystko to w towarzystwie mnóstwa ekranowych starć.
Akcja szybko pędzi przed siebie, atakując nas intensywnie kolorowymi obrazkami. Seans mija więc szybko, pozostawiając widza z wieloma pytaniami. Chodzi oczywiście o otwarte zakończenie, ale poza kontekstem samej fabuły, publiczność zawsze zastanawia się jeszcze, czy może już wyjść z sali, czy lepiej poczekać, bo twórcy przygotowali dla nich jeszcze jakąś niespodziankę.
Street Fighter. Uliczny wojownik - czy jest scena po napisach?
Żyjemy w czasach, kiedy sceny po napisach nie są jeszcze standardem, ale pojawiają się częściej niż rzadziej. Spopularyzował je Marvel, a twórcy innych filmów przejęli nawyk ich wstawiania. Jak jest w przypadku "Street Fightera. Ulicznego wojownika"?
Nie, nie trzeba siedzieć do końca napisów "Street Fightera. Ulicznego wojownika". Jest to wskazane, żeby na swój sposób podziękować wszystkim twórcom, którzy za film odpowiadają, ale sceny po napisach nie ma. Jest za to scena w środku napisów.
Street Fighter - o co chodzi w scenie w trakcie napisów?
Dodatkowa scena pojawia się po części napisów końcowych z animowanymi obrazkami. Też zresztą jest animowana. Przez cały film przewijają się wstawki w stylu anime. W nim też utrzmana jest ta ostatnia scena. Nie wnosi ona nic do fabuły, ani nie stanowi żartu. Raczej pokazuje, w jakim kierunku może zmierzać ewentualny sequel. Innymi słowy: jeśli "Street Fighter. Uliczny wojownik" się wam spodoba, nie możecie jej przegapić.

"Street Fighter. Uliczny wojownik" już w kinach.
Więcej o "Street Fighterze. Ulicznym wojowniku" poczytasz na Spider's Web:
- Wybierz swojego Street Fightera. Sprawdzamy wszystkie filmy i seriale
- Od automatu do kinowego ekranu. Jak Street Fighter podbił świat?
- Nowy Street Fighter ma mocną obsadę. Prawdziwy gwiazdozbiór
- 5 powodów, żeby obejrzeć nowego Street Fightera. Ten film kopie
- Kiedy premiera nowego Street Fightera? Film zmierza do kin
W serwisie Rozrywka.Blog zajmuje się przede wszystkim filmem. Jest miłośnikiem kina gatunkowego. Kiedy nie ogląda naparzających się superbohaterów Marvela, to prawdopodobnie rozpływa się nad eksploatacyjną obskurą. Poza tym jego teksty można znaleźć m.in. w „Kinie”, „Netfilmie” czy „Magazynie filmowym”. Jest współautorem monografii „Europejskie kino gatunków 2” i leksykonu „1000 filmów, które tworzą historię kina”. Zdarzyło mu się też publikować opowiadania. Znajdziecie je m.in. w antologiach „Mapa Cieni” i „Sny umarłych. Polski rocznik weird fiction 2020. Tom 2”.