W dobie filmowych uniwersów oraz coraz większych drużyn superbohaterów chyba powoli zapominamy o tym, że tak naprawdę największy potencjał od zawsze tkwił w solowych filmach o tych wyjątkowych postaciach. To od nich wszystko się zaczęło.
W kinach można już oglądać film "Kamienne pięści", w którym to Robert De Niro wciela się w trenera mistrza świata boksu Roberto Durana. Z okazji premiery filmu zebrałem najlepsze moim zdaniem filmy o bokserach jakie dane mi było zobaczyć.
Ekonomia nie musi być nudna. Zwłaszcza, gdy tłumaczą ją Gossling, Bale, Pitt i Carell. "Big Short" - recenzja sPlay
Świetna obsada, rewelacyjnie napisane postaci, brawurowa konwencja, szalony montaż, zaskakująca ścieżka dźwiękowa. Reżyser Adam McKay i scenarzysta Charles Randolph zrobili naprawdę wiele, by z trudnego i – umówmy się – nieszczególnie pociągającego tematu, jakim jest kryzys finansowy z 2007 roku, stworzyć interesujące i przystępne widowisko. „Big Short” to udane filmowe otwarcie 2016 roku.
Brad Pitt, Ryan Gosling i Christian Bale – ta trójka pierwszoligowych aktorów dołączyła do obsady filmu „The Big Short”, będącego ekranizacją bestsellerowej książki autorstwa Michaela Lewisa.
Christian Bale rezygnuje z "bycia" Stevem Jobsem i nie zagra w filmie biograficznym
Nie tylko Leonardo DiCaprio odrzucił propozycję zagrania Steve’a Jobsa, ale – jak się wczoraj okazało – również Christian Bale, i to po raz drugi. Podobno aktor stwierdził, że nie nadaje się do tej roli. To dosyć niespodziewany ruch i cios dla fanów Bale’a oraz tych którzy sądzili, że ten aktor będzie lepszym współzałożycielem Apple niż Ashton Kutcher.
Remake z 2007, w przeciwieństwie do wielu innych przeróbek klasyków, nie stawia przed sobą zadania przemodelowania oryginału do tego stopnia, że staje się nierozpoznawalny. W sumie, jedyna poważna zmiana w fabule dotyczy samego zakończenia. Dostajemy… lepszą wersję pierwowzoru. Praca kamery i montaż zostały uaktualnione, a sposób budowania relacji między bohaterami nie jest już tak naiwny, jak było niegdyś. Dzieło nakręcone przez Jamesa Mangolda nie robi nic szczególnie oryginalnego, nie poraża innością, czy też nie odtrąca miłośników oryginału.. Pomyślałbyś, że twórcy próbowaliby zwiększyć przemoc i brutalność w tej – i tak już zaskakująco dorosłej historii. Ale prawda jest taka, że w obliczu wielu innych, współczesnych Westernów, 3:10 do Yumy z 2007 wydaje się odświeżająco lekka.