Nie udawajcie, że „WandaVision” podoba wam się bardziej niż nudne sitcomy. Ten serial dopiero może być dobry
Miliony fanów Marvel Cinematic Universe przez ponad rok czekały na pierwszą produkcję należącą do 4. fazy łączonego uniwersum. Z powodu pandemii koronawirusa padło na serial „WandaVision”. Serial platformy Disney+ budzi jednak mieszane uczucia u części widzów. I bardzo słusznie, bo tak daleko posuniętej fetyszyzacji fanowskiego doświadczenia wcześniej nie widziałem.
„WandaVision” to wstęp do „Kapitan Marvel 2” i „Doctor Strange in the Multiverse of Madness”. Mnóstwo nowych szczegółów o serialu
W najbliższy piątek za sprawą „WandaVision” oficjalnie wystartuje 4. faza Marvel Cinematic Universe. Seriale będę w niej pełnić znacznie ważniejszą rolę, co zacznie się już od produkcji poświęconej Scarlet Witch i Visionowi. Jakie nowe szczegóły na temat kolejnych miesięcy w Marvel Studios zdradzono tuż przed jej premierą?
„WandaVision” z nowymi zdjęciami prosto z planu. Mamy też dodatkowe informacje o dacie premiery
Disney nigdy w rzeczywistości nie potwierdził oficjalnie, że „WandaVision” zadebiutuje do końca roku. Firma umieściła jednak ujęcia z produkcji w promocyjnym materiale zwiastującym jesienną ofertę swojego VOD, więc większość mediów potraktowała to jako jasny i jednoznaczny sygnał. W dobie pandemii koronawirusa żadnych dat ustawiane przez przemysł filmowy nie warto przyjmować na wiarę. Opóźnienia i przesuwane premiery to obecnie nowa norma.
Vision i Scarlet Witch dostaną serial. Stworzy go scenarzystka „Kapitan Marvel”
Wydawać by się mogło, że serialowe odsłony przygód marvelowskich herosów nie mają większej przyszłości. Okazuje się jednak, że powstanie nowy odcinkowy projekt, a jego bohaterami będą Vision i Scarlet Witch. Wiemy już, kto będzie odpowiadać za produkcję.
Kodachrome od Netfliksa to desperacka próba nadrobienia straconego czasu - recenzja
Skłóceni ojciec i syn wyruszają w ostatnią wspólną podróż. Próby pogodzenia się i nadrobienia straconego czasu idą jednak jak po grudzie, co stara się ułatwić pielęgniarka chorego mężczyzny. Kodachrome nie grzeszy oryginalnością, ale też nie nudzi.