REKLAMA

Użytkownicy Prime Video są wściekli, że nowa Twoja wina jest tak dobra

Najnowsza odsłona hitowej serii young adultowego romansu właśnie zadebiutowała na Prime Video. Podczas jej seansu warto mieć pod ręką chusteczki. Tak twierdzą użytkownicy platformy Amazona, którzy "Twoją winę: Londyn" zdążyli już obejrzeć. Są wkurzeni, że okazała się taka dobra.

twoja wina londyn amazon prime video opinie co obejrzeć premiera
REKLAMA

To nie jest tak, że użytkownicy Prime Video nie wiedzieli, co dzieje się w "Twojej winie: Londyn". Mamy przecież w tym wypadku do czynienia z drugą odsłoną angielskiego rebootu hitowej adaptacji "Trylogii winnych". Po prostu hiszpańskie oryginały tak przypadły subskrybentom do gustu, że platforma Amazona postanowiła zrobić ich nowe wersje, tym razem osadzone w Wielkiej Brytanii. I trafiła tym w dziesiątkę.

Już pierwsza część rebootowanej serii stała się hitem. Po zeszłorocznej "Mojej winie: Londyn" Prime Video poszło więc za ciosem i serwuje nam jej kontynuację. Dzięki temu już teraz możemy poznać nową odsłonę dalszych losów przyrodniego rodzeństwa, które się w sobie zakochuje. Tym razem związek bohaterów zostaje wystawiony na próbę. Noah wyjeżdża bowiem na studia, a Nick zostaje w Londynie. Czy rozłąka zniszczy ich uczucie? Na widzów z pewnością czeka wiele wzruszeń. Użytkownicy platformy Amazona już zdążyli się o tym przekonać.

"TWOJĄ WINĘ: LONDYN" OBEJRZYSZ NA:
REKLAMA

Moja wina: Londyn - opinie o nowym filmie Prime Video

Co prawda "Twoja wina: Londyn" dzisiaj zadebiutowała na Prime Video, ale fani serii nie zwlekali. Rzucili wszystko, żeby nowy film obejrzeć. Dzięki temu w mediach społecznościowych zaroiło się od opinii na temat produkcji. W dodatku są one bardzo pozytywne. Ba! Fani piszą, że są wkurzeni. Nie spodziewali się bowiem czegoś aż tak dobrego. W trakcie seansu nie mogą powstrzymać emocji, a potem płaczą jeszcze długo.

Czemu "Twoja wina: Londyn" jest takie dobre? Jestem wkurzona

O mój Boże, jakie "Twoja wina: Londyn" jest dobre

Dopiero co skończyłem "Twoją winę: Londyn". Przysięgam, że ten film przetargał mnie przez każdą emocję znaną człowiekowi. Byłem szczęśliwy, zdewastowany, zestresowany, krzyczałem, chichotałem, rozpaczałem i poczułem nadzieję - naprawdę. To było jedno z najbardziej szalonych doświadczeń w moim życiu

- czytamy na X (dawny Twitter).

REKLAMA

Przy takich opiniach i popularności poprzedniej części (a także oryginalnych wersji) możemy spokojnie założyć, że "Twoja wina: Londyn" będzie hitem. Ba! To wręcz pewne. Nawet w naszym kraju nie brakuje fanów young adultowego romansu. Na chwilę przed premierą najnowszej odsłony serii, "Moja wina: Londyn" weszła przecież do topki najchętniej oglądanych tytułów dostępnych na Prime Video w Polsce. Tylko czekać, aż kontynuacja do niej dołączy.

REKLAMA

Więcej o Prime Video poczytasz na Spider's Web:

REKLAMA
Rafał Christ
Redaktor

W serwisie Rozrywka.Blog zajmuje się przede wszystkim filmem. Jest miłośnikiem kina gatunkowego. Kiedy nie ogląda naparzających się superbohaterów Marvela, to prawdopodobnie rozpływa się nad eksploatacyjną obskurą. Poza tym jego teksty można znaleźć m.in. w „Kinie”, „Netfilmie” czy „Magazynie filmowym”. Jest współautorem monografii „Europejskie kino gatunków 2” i leksykonu „1000 filmów, które tworzą historię kina”. Zdarzyło mu się też publikować opowiadania. Znajdziecie je m.in. w antologiach „Mapa Cieni” i „Sny umarłych. Polski rocznik weird fiction 2020. Tom 2”.

REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA