Można mieć wątpliwości co do jakości produkcji na podstawie powieści z Wattpada, a "Twoja wina: Londyn" zdecydowanie zalicza się do tej grupy tytułów. Nie mam jednak wątpliwości co do jednego - brytyjski remake "Trylogii winnych" jest po prostu lepszy niż hiszpański oryginał, co po raz kolejny udowodniono przy okazji premiery sequela. Ta seria po prostu uzależnia

Wchodzę na imprezę trochę spóźniona, bo "Twoja wina: Londyn" zadebiutowała już prawie 10 dni temu, co w świecie streamingu wydaje się wiecznością, biorąc pod uwagę kosmiczne ilości produkcji, jakimi jesteśmy zalewani. Jestem jednak pewna, że ta produkcja prędko nie odejdzie w zapomnienie, a jej popularność jeszcze bardziej się rozkręci - wszystko za sprawą tego, że jest ona częścią hitowego uniwersum "Trylogia winnych", które zostało oparte o serię powieści autorstwa Mercedes Ron.
Na podstawie wspomnianej serii powstały 3 hiszpańskojęzyczne filmy: "Moja wina", "Twoja wina" i "Nasza wina". Zainteresowanie produkcjami, które debiutowały między 2023 a 2025 rokiem, było tak ogromne, że postanowiono wycisnąć uniwersum Ron do ostatniej kropli. W związku z tym, jeszcze przed premierą hiszpańskiej "Naszej winy", w Prime Video zadebiutował film "Moja wina: Londyn", czyli brytyjski remake pierwszej części serii. I niby postaci te same, fabuła ta sama, a oglądało się go dużo lepiej. Podobne odczucia miałam w przypadku "Twojej winy: Londyn". Jak to możliwe?
Twoja wina: Londyn - opinia o filmie w Prime Video
"Twoja wina: Londyn" rozpoczyna się niedługo po wydarzeniach z "Mojej winy: Londyn", kiedy Noah (Asha Banks) i Nick (Matthew Broome) są już w związku. Przyrodnie rodzeństwo wciąż ukrywa swój związek przed rodzicami, którzy niedawno wzięli ślub, choć najchętniej spędzaliby ze sobą każdą chwilę. Sporo się w ich życiu zresztą zmienia - Noah zdecydowała się podjąć studia na Oksfordzie, a Nick porzucił nielegalne wyścigi i rozpoczął pracę w firmie swojego ojca. W związku z tym parę będzie czekało sporo pokus i powodów do zazdrości. Na studiach Noah poznaje Michaela (Joel Nankervis), a Nick współpracuje z atrakcyjną Sophią (Louisa Binder).
Noah i Nick bardzo się kochają, jednak prędko orientują się, że miłość to nie wszystko, kiedy życie zaczyna rzucać im kłody pod nogi. Trudno oprzeć się wrażeniu, że są to problemy stworzone na siłę, byleby tylko pojawiła się jakaś intryga. Motywacje wspomnianych intrygantów są tak kuriozalne, że odbierają powagę całemu filmowi, szczególnie te związane z wyścigami. Tego nie da się oglądać bez ciarek żenady. Cóż, taki urok tej produkcji, którą w najbliższym czasie będzie oglądać spora część subskrybentów Prime Video. I dobrze, bo jeśli już macie wybierać między hiszpańską a angielską wersją, to lepiej wybrać tę drugą.
Przesadziłabym, gdybym powiedziała, że za brytyjską "Twoją winą" będę stać murem, ale muszę przyznać, że podnosi ona temperaturę i naprawdę uzależnia. Początkowo było to dla mnie zaskakujące, ponieważ spodziewałam się, że będzie to powtórka z rozrywki po hiszpańskich poprzednikach, ale nie - filmy z dopiskiem "Londyn" mają znaczącą przewagę. Bohaterowie są bardziej przyziemni, normalni (o ile w ich sytuacji można mówić o normalności) i mniej przerysowani, niż to było w przypadku hiszpańskich produkcji. Stawia na ich emocje, co widać szczególnie po zakończeniu produkcji, i dzięki temu naprawdę można się w tę serię wkręcić. Szczerze? Wyczekuję już tego, co wydarzy się dalej. Prime Video postawił na dobrego konia.
Czytaj więcej w Spider's Web:
- Użytkownicy Prime Video są wściekli, że nowa Twoja wina jest tak dobra
- Nasza wina to romans, w którym namiętność poszła spać o 21:00. Tragedia
- Hit od Prime Video dostanie aż 2 części. Zapnijcie pasy, będą kolejne filmy z serii Moja wina: Londyn
- Każdy kolejny rok to kalka innego hitu Prime Video. Uderzające podobieństwo
- Off Campus zaniepokoił widzów. Chodzi o różnicę wieku
Absolwentka studiów dziennikarskich. Robi to, co lubi, czyli pisze – o serialach i filmach. Miłośniczka kryminałów tych na ekranie i na papierze. W słuchawkach raczej rap, ale często też metal. Na co dzień poukładana, chociaż często zdarza jej się nabałaganić w słowach. Zakochana w Norwegii, dobrej, czarnej kawie i świeczkach z Pepco. Uwielbia rozmawiać i słuchać ludzi, dlatego marzy jej się napisanie reportażu, tylko jeszcze nie wie, o czym.