Użytkownicy Netfliksa oszaleli na punkcie nowego thrillera survivalowego. "Alfa" z Charlize Theron i Taronem Egertonem bardzo szybko stała się hitem. Potrzebowała zaledwie weekendu, aby stać się najpopularniejszym globalnie filmem zeszłego tygodnia. Czy to oznacza, że powstanie 2. część?

"Alfa" zabiera nas do australijskiej dziczy. To właśnie tam wybiera się pogrążona w żałobie Sasha. Szuka spokoju i refleksji, bo próbuje przepracować trudne emocje. Zamiast tego musi jednak walczyć o życie, bo na swej drodze spotyka Bena. Z pozoru miły mężczyzna wyciąga kuszę i każe jej uciekać, aby po chwili ruszyć za nią w pogoń. W ten sposób rozpoczyna się śmiertelnie niebezpieczna walka o przetrwanie, która użytkownikom Netfliksa dostarcza mnóstwa mocnych wrażeń.
"Alfa" wpadła na platformę w zeszły piątek, 24 maja. Powiedzieć, że użytkownicy się na nią rzucili, to jak nic nie powiedzieć. W Polsce chwilę po swojej premierze wdrapała się na szczyt topki najpopularniejszych filmów na Netfliksie. I wciąż nie chce z niego zejść. Jak się okazuje, nie jesteśmy wyjątkiem. W wielu krajach jest podobnie.
Alfa - czy będzie 2. część hitu Netfliksa?
Przez ostatni weekend użytkownicy Netfliksa z całego świata oglądali "Alfę" łącznie przez 60,5 mln godzin. To dużo. Jakieś 38,2 mln pełnych wyświetleń. Produkcja stała się więc natychmiastowym hitem, bo wynik ten wystarczył jej, aby zdominowała globalną topkę najpopularniejszych filmów anglojęzycznych platformy z zeszłego tygodnia. Nie było po prostu pełnego metrażu, po który subskrybenci sięgaliby częściej.
Skoro "Alfa" błyskawicznie stała się takim przebojem, na usta ciśnie się pytanie, czy doczeka się sequela. Sprawa wcale nie jest taka prosta. Każdy kto thriller survivalowy już obejrzał, wie, że mamy do czynienia z zamkniętą historią (zamkniętą wręcz na amen). Jest to argument przeciwny powstawaniu ewentualnej 2. części. Aczkolwiek nie takie opowieści już kontynuowano.
Bo - nie oszukujmy się - sprawa tak naprawdę rozbija się o wyniki oglądalności. Jeśli będą odpowiednio wysokie, Netflix na pewno zastanowi się nad realizacją 2. części. Na razie jest jednak za wcześnie, aby stwierdzić, na czym w tym temacie tak naprawdę stoimy. "Alfa" może być weekendowym hitem, ale przebojem z prawdziwego zdarzenia dopiero się stanie. Albo też nie. To się okaże.
Netflix zazwyczaj daje swoim produkcjom 91 dni. Jakieś trzy miesiące starczają, aby mógł w pełni ocenić potencjał na sequel. Aczkolwiek to jest teoria, bo zazwyczaj sprawa staje się jasna nieco szybciej. Wciąż jednak na oficjalne informacje w kwestii 2. części "Alfy" musimy jeszcze poczekać. Jeśli dalej będzie się oglądać jak dotychczas (albo przynajmniej nie zaliczy zbyt dużych wpadków), fani mogą dostać wyczekiwaną wiadomość o kontynuacji.
Więcej o nowościach Netfliksa poczytasz na Spider's Web:
- Nowy hit Netfliksa zbiera jedynki od widzów. Powód? Głupszego znaleźć się nie dało
- Netflix dawno nie miał thrillera, który tak bardzo chciałbym obejrzeć w kinie
- Netflix zapłonie od nowego serialu akcji. Ponad 20 lat nie było takiej adaptacji
- Netflix od dawna nie miał tak kinowego thrillera. Ściska w żołądku przez cały seans
- Teściowie 3 lecą na Netfliksa. Pół Polski na to czekało



















