REKLAMA

Aktywiści oblali dom Andziaks sztuczną kupą. Internet oburzony

Aktywiści z Ruchu Klimatycznego Jazda oblali dom Andziaks i Luki, a także sklep influencerki sztucznymi odchodami. Zrobili to w proteście na ich skrajnie konsumpcyjny styl życia, który prowadzi do napędzania katastrofy klimatycznej. Chcieli zwrócić uwagę na problem, a zyskali efekt odwrotny od zamierzonego, ściągając na siebie gniew internautów.

andziaks luka sztuczna kupa aktywisci

Andziaks i Luka to jedni z najpopularniejszych influencerów, którzy prowadzą luksusowy tryb życia. Spotkało się to ze sprzeciwem aktywistów z Ruchu Klimatycznego Jazda. Członkowie grupy postanowili zwrócić uwagę na problem napędzania katastrofy klimatycznej przez youtuberów i zdecydowali się na radykalny krok w postaci oblania ich domu na Wilanowie sztuczną kupą (powtórzyli to również pod sklepem Andziaks oraz lokalem Małgorzaty Rozenek-Majdan). W internecie zawrzało, a Luka wypowiedział się krótko na temat incydentu.

Dom Andziaks i Luki oblany sztuczną kupą. Na aktywistów spadła fala krytyki

Ruch Klimatyczny Jazda poinformował, że to część akcji "Elity posrało - czas po sobie posprzątać". Jak napisali, zrobili to w proteście na skrajnie konsumpcyjny tryb życia influencerów, który napędza katastrofę klimatyczną:

To oni arogancko promują skrajnie konsumpcyjny styl życia. Andziaks sama przyznała, że jest "królową konsumpcjonizmu" i bezwstydnie obnosi się torebką za 30 tys. zł czy kremem za 11 tysięcy złotych. Rozbijają się samochodem za 700 tys. zł i latają na wielotygodniowe wakacje w Dubaju. Taka wysokoemisyjna konsumpcja prowadzi do cierpienia, problemów zdrowotnych i śmierci niewinnych osób poprzez napędzanie katastrofy klimatycznej.

Pod sklepem Andziaks aktywiści spotkali mamę influencerki, która rozmawiała z jednym z członków ruchu. Podczas gdy mężczyzna tłumaczył jej, dlaczego zdecydowali się na taki ruch, kobieta próbowała wyjaśnić mu, że Andziaks płaci podatki i pomaga ludziom. Zadzwoniła również do córki, która skonfrontowała się z aktywistą, pytając, jakim prawem dewastuje jej dom i lokal.

Głos w sprawie zabrał również Luka. Na InstaStories napisał on krótki komunikat: "Atak na dom, w którym sama przebywała kobieta z 6-miesięcznym dzieckiem".

W sieci zawrzało. Większość komentarzy internautów odnosi się do tego, że aktywiści swoimi działaniami wcale nie wspierają klimatu, a dewastują mienie i szerzą wandalizm. Tylko pod ich nagraniem na profilu na Facebooku pojawiło się ponad 2 tys. wpisów, w których można przeczytać:

Zazdrość i zawiść przez was przemawia, może warto znaleźć pracę i zająć się czymś pożytecznym, a nie aktami wandalizmu? Te wasze szopki tylko generują większe koszta i problemy, bo ktoś to musi posprzątać i doprowadzić do porządku, bo kilku zawistnych wandali stwierdziło że ma prawo oceniać innych ludzi.

Dlaczego nie ma was pod domami polityków?

To zwykła dewastacja mienia i wandalizm, a nie walka z katastrofą klimatyczną...

Można kogoś lubić albo nie, ale niszczenie czyjegoś mienia nigdy nie jest właściwą formą wyrażania swoich poglądów. To, że dziś żyje na wysokim poziomie, nie wzięło się znikąd - od lat tworzy materiały, prowadzi biznes i ciężko pracuje na swoją pozycję. Sukces nie powinien być powodem do ataków, tylko dowodem na to, że konsekwencja i zaangażowanie mogą przynieść efekty. Szanujmy się nawzajem, nawet jeśli mamy różne opinie.

Czytaj więcej w Spider's Web:

Anna Bortniak
Redaktor

Absolwentka studiów dziennikarskich. Robi to, co lubi, czyli pisze – o serialach i filmach. Miłośniczka kryminałów tych na ekranie i na papierze. W słuchawkach raczej rap, ale często też metal. Na co dzień poukładana, chociaż często zdarza jej się nabałaganić w słowach. Zakochana w Norwegii, dobrej, czarnej kawie i świeczkach z Pepco. Uwielbia rozmawiać i słuchać ludzi, dlatego marzy jej się napisanie reportażu, tylko jeszcze nie wie, o czym.