Wojan i Palion z zarzutami UOKiK. Będą sprawdzani do białego ranka

Wojan i Palion z zarzutami od UOKiK-u. Zgodnie z komunikatem urzędu youtuberzy mogli w sposób bezpośredni nakłaniać dzieci do zakupu ich produktów oraz wywierać na nich presję.

wojan palion uokik zarzuty reklama dzieci

Reklamy skierowane do dzieci są w Polsce objęte ścisłymi regulacjami. Mimo to w internecie w wielu przypadkach wciąż panuje samowolka. W związku z tym Urząd Ochrony Konkurencji i Konsumentów już w ubiegłym roku wziął pod lupę reklamy produktów influencerów i zbadał, czy są one zrealizowane zgodnie z obowiązującymi zasadami. Wątpliwości UOKiK-u wzbudziła wówczas reklama Wojanków.

Wojanki to napoje stworzone przez youtubera gamingowego Wojciecha "Wojana" Tomalka. Były one reklamowane przy wykorzystaniu piosenki, której treść niepokojąco przypominała czynności związane z piciem alkoholu. Na TikToku dodatkowo zaczęły pojawiać się parodie, w których autorzy wlewali Wojanka do szklanki, udając, ze piją wysokoprocentowe napoje.

W ślady Wojana poszedł Paweł "Palion" Palion, również youtuber gamingowy, który stworzył napój Palionek. Na początku czerwca na YouTubie pojawiła się piosenka promująca Palionki, w której wielokrotnie powtarza, że pije ten napój nawet cały dzień. W tle widać tańczące dzieci w towarzystwie postaci z gry Minecraft.

Wojan i Palion z zarzutami od UOKiK-u za reklamy skierowane do dzieci

Prezes Urzędu Ochrony Konkurencji i Konsumentów Tomasz Chróstny postawił zarzuty Wojanowi i Palionowi, a także osobie zarządzającej Wojan Group w związku z reklamą produktów skierowanych do dzieci - informuje UOKiK. Chodzi nie tylko o napoje, ale również o reklamowanie innych towarów podczas komentowania gry Minecraft na kanałach WojanGames, WojanPlus, wojanteam_pl, Palion Games i Palion Games Plus, przez co "zacierają granicę między rozrywką a treściami reklamowymi". Podczas gry youtuberzy tworzyli wirtualne sklepy, np. Żabki, w których były dostępne napoje Wojanek lub Palionek.

Prezes UOKiK zauważył, że problem tkwi w przekazie do młodych odbiorców:

Zastrzeżenia Prezesa UOKiK dotyczą przede wszystkim sposobu kierowania przekazu do odbiorców. Influencerzy zwracają się bezpośrednio do dzieci, stosują atrakcyjny dla nich język, rymowanki oraz kolorowe animacje. Mówią, że inne dzieci już kupiły, nieraz po "kilkanaście sztuk" określonego produktu, czym odwołują się do potrzeby akceptacji rówieśniczej. Wywierają presję czasową strasząc, że produkt "jak zniknie to już nie wróci", a także podkreślają, że oferowane artykuły "przynoszą szczęście" lub są "magiczne".

W komunikacie dodano:

Najmłodsi konsumenci nie mają jeszcze w pełni rozwiniętej umiejętności krytycznej oceny treści marketingowych. Często nie posiadają zdolności do rozpoznawania komercyjnego charakteru przekazu, zwłaszcza gdy przybiera on rozrywkową formę. Bezpośrednia agresywna reklama może wykorzystywać ich zaufanie i brak doświadczenia oraz wywierać presję zakupową.

Warto przypomnieć, że jeżeli reklama jest skierowana do dzieci i bezpośrednie nakierowuje najmłodszych do kupna danego produktu lub usługi, to zalicza się do zakazanych przekazów marketingowych. Według prezesa UOKiK, treści Wojana i Paliona na ich kanałach społecznościowych mogą spełniać te kryteria. W związku z tym, jeśli zarzuty się potwierdzą, przedsiębiorcom grozi kara do 10 proc. obrotu, a osoba zarządzająca Wojan Group może ponieść karę do 2 mln zł.

Czytaj więcej w Spider's Web:

Anna Bortniak
Redaktor

Absolwentka studiów dziennikarskich. Robi to, co lubi, czyli pisze – o serialach i filmach. Miłośniczka kryminałów tych na ekranie i na papierze. W słuchawkach raczej rap, ale często też metal. Na co dzień poukładana, chociaż często zdarza jej się nabałaganić w słowach. Zakochana w Norwegii, dobrej, czarnej kawie i świeczkach z Pepco. Uwielbia rozmawiać i słuchać ludzi, dlatego marzy jej się napisanie reportażu, tylko jeszcze nie wie, o czym.