Lada moment do kin ponownie trafi "Avengers: Koniec gry" - tym razem jednak nie jest to zwykła emisja, a wzbogacona o dodatkowy materiał, który ma połączyć ten film z nadchodzącym w tym roku "Doomsday". Pierwsze doniesienia na temat tego, co zostanie w nim pokazane, sugerują dość nieoczekiwane spotkanie dwóch postaci.

"Avengers: Koniec gry" (równie często określany za pomocą anglojęzycznego tytułu jako "Endgame") to w pewnym sensie film, który okazał się historyczny. Był kropką nad i wielkiej i długoletniej sagi, miał funkcję na tyle przełomową w kontekście uniwersum, że o wszystkich filmach oraz serialach wydanych później, mówiło się przez pryzmat bycia "post-Endgame". Już 25 września w repertuarach polskich kin znajdzie się rozszerzona wersja tego współczesnego, superbohaterskiego klasyka. Co nas w niej czeka?
Avengers: Koniec gry dostało rozszerzoną wersję. Przecieki mówią o mocnym spotkaniu
"Koniec gry" rozgrywa się świeżo po tym, jak Thanos (Josh Brolin) osiągnął swoj cel i unicestwił połowę istnienia we Wszechświecie. Gdy Kapitan Marvel (Brie Larson) ratuje Tony'ego Starka (Robert Downey Jr.) i Nebulę (Karen Gillan), ci trafiają na Ziemię i jednoczą się z innymi ocalałymi: Kapitanem Ameryką (Chris Evans), Czarną Wdową (Scarlett Johansson), Rhodeyem (Don Cheadle), Bruce'em Bannerem (Mark Ruffalo), Rocketem (Bradley Cooper) i Thorem (Chris Hemsworth). Grupie udaje się zlokalizować Thanosa na niezamieszkanej planecie. Udają się tam, by odebrać Thanosowi Kamienie Nieskończoności i przywrócić do życia wszystkich, których unicestwił, jednak okazuje się, że ten je zniszczył, przez co Bóg Gromu skraca go o głowę. 5 lat później, dzięki teorii Scotta Langa/Ant-Mana (Paul Rudd) Avengersi zyskują plan i motywację, by zawalczyć o odzyskanie tego, co zostało utracone.
Biorąc pod uwagę, że premiera "Endgame: Encore" przypada dosłownie za kilka dni, i tak trzymanie filmu z dala od plotek i pogłosek co do treści dodatkowego materiału, udawało się bardzo dobrze. Nie dało się jednak tego robić w nieskończoność, a plotki, informacje czy przecieki są nieuniknione. Na dzień dzisiejszy wiadomo, że, zgodnie z informacjami podanymi na stronach sieci kin, łącznie seans ma potrwać 184 minuty. Choć wciąż istnieją pewne odmienne wersje, znaczna większość źródeł podaje, że widz powinien dostać około 3-4 minuty nowego materiału. Na ten moment największą zagadką jest jednak to, co zostanie w nim pokazane.
ComicBookMovie twierdzi, że w wersji rozszerzonej "Końca gry" może być kilka nowych scen, w tym jedna przedstawiające dość intrygujące spotkanie - mowa tu o postaciach Doktora Dooma (Robert Downey Jr.) i Hulka (Ruffalo). Na ten moment nie jest jasne, jaką naturę miałaby mieć ta konfrontacja. Według jednej z podawanych przez portal teorii, ta scena mogłaby pokazać spotkanie Dooma przez Hulka w momencie podróży w czasie i przebywaniu przez Bannera w rozgałęzionej linii czasu.
Jest też inna możliwość - mogłaby to być scena wyjaśniająca, dlaczego Hulk (najprawdopodobniej) nie będzie obecny w "Avengers: Doomsday". To, że "Spider-Man: Całkiem nowy dzień" zamieszał w przypadku jego postaci dość mocno (umysł Hulka został wówczas "przejęty" przez Jean Grey, przez co Zielony Potwór chwilowo przejął kontrolę nad Bannerem, który po wszystkim trafił do szpitala), to jedna sprawa, ale jego potencjalna nieobecność w "Doomsday" to inny kawałek chleba, który, miejmy nadzieję, twórcy ciekawie "ugryzą". Póki co Mark Ruffalo nie został ogłoszony jako członek obsady filmu, ale umówmy się - to na tyle ważna postać, że nie da się jej ot tak porzucić. Nie mam wątpliwości, że istnieje na nią jakiś dalszy plan, którego szczegóły wkrótce poznamy.
Więcej o "Avengersach" poczytasz na Spider's Web:
- Marvel wybrał filmy, które trzeba znać przed Avengers: Doomsday. Grubo
- W tej bitwie w Avengers Doomsday zginą dwie postacie. Marvel ignoruje własny film
- Odliczanie do nowych Avengersów rusza dopiero teraz. Marvel wreszcie wygląda jak trzeba
- Chris Evans mówi, co spotka Kapitana w Avengers: Doomsday. Brutalny film
- Avengersi pokonani. Byli na szczycie przez prawie 10 lat
W serwisie zajmuje się przede wszystkim recenzjami filmowymi i informacjami ze świata kina. Student dziennikarstwa i politologii. Miłośnik kina grozy, który na maratony horrorów chodzi rzadziej, niż chciałby. Wielbiciel musicali, z których piosenki wypełniają większość playlisty na Spotify. Wcześniej publikował w Ostatniej Tawernie oraz Movies Room.