Po dwóch latach przerwy świetnie przyjęte fantasy Netfliksa powróciło z kolejnym sezonem. Użytkownicy platformy są nim zachwyceni jeszcze bardziej niż poprzednią odsłoną. W mediach społecznościowych piszą, że nowe odcinki "Awatara: Ostatniego władcy wiatru" są trylion razy lepsze. Unoszą w górę ręce i ogłaszają je kinem absolutnym.

"Awatar: Ostatni władca wiatru" to aktorska wersja popularnej animacji Nickelodeona. Serial opowiada historię chłopca, który musi okiełznać moce czterech żywiołów, aby uratować pogrążony w wojnie świat i pokonać okrutnych przeciwników. Wraz z grupą przyjaciół wyrusza więc w drogę, aby cel osiągnąć. W międzyczasie bohaterowie przeżywają wiele fantastycznych przygód, przykuwając użytkowników Netfliksa do ekranu. Tak było już przy okazji 1. sezonu produkcji, która zadebiutowała na platformie jeszcze w 2024 roku.
Co prawda krytycy przyjęli pierwsze odcinki pozytywnie, ale bez większego entuzjazmu (62 proc. pozytywnych recenzji na Rotten Tomatoes). Niemniej widzowie oglądali serial fantasy jak szaleni. Stał się hitem, dzięki czemu Netflix zdecydował się przedłużyć go na 2. sezon. Nowe odcinki wylądowały na platformie zaledwie wczoraj, 25 czerwca. I wywołały ogromną burzę.
Awatar: Ostatni władca wiatru - opinie o 2. sezonie fantasy Netfliksa
Wystarczył jeden dzień, aby "Awatar: Ostatni władca wiatru" po dwóch latach dumnie powrócił do topki najpopularniejszych seriali dostępnych na Netfliksie. W naszym kraju zajmuje aktualnie trzecie miejsce - tuż za "Za wszelką cenę" i "Oazą". Nic dziwnego. W licznych wpisach w mediach społecznościowych zagraniczni użytkownicy platformy piszą, że jakość serialu znacząco skoczyła.
O mój Boże, 2. sezon "Awatara: Ostatniego władcy wiatru" to kino absolutne! Jest znacznie lepszy niż 1. sezon (...). Netflix posłuchał fanów i dał nam prawdziwą, kompletną adaptację. Wciąż przeżywam ten finał
2. sezon "Awatara: Ostatniego władcy wiatru" jest trylion razy lepszy niż 1. sezon, naprawdę cholernie dobra robota Netfliksie
Uważam, że 2. sezon "Awatara: Ostatniego władcy wiatru" jest naprawdę dobry. Okazał się nawet lepszy niż 1. sezon, który uważam za całkiem fajny- czytamy na X (dawny Twitter).
Skoro Netfliksa wypowiadają się już o całym 2. sezonie "Awatara: Ostatniego władcy wiatru", oznacza to, że musieli obejrzeć go ciurkiem. Tym samym dostaliśmy nową odsłonę hitu fantasy, od której nie da się oderwać. Siedem odcinków wciąga się na raz.
Więcej o Netfliksie poczytasz na Spider's Web:
- Netflix pokazał nowości na lipiec 2026. Nie otwieraj, jeśli już jest ci gorąco
- Wiedziałam, jak skończy się nowość Netfliksa. Ale nie mogłam przestać oglądać
- Millie Bobby Brown o problemach po Stranger Things. Miała depresję
- Film science fiction powstawał 30 lat. W końcu trafi na Netfliksa
- Fani wciąż wściekli, że Netflix skasował swoje najlepsze sci-fi. Domagają się nowych sezonów
W serwisie Rozrywka.Blog zajmuje się przede wszystkim filmem. Jest miłośnikiem kina gatunkowego. Kiedy nie ogląda naparzających się superbohaterów Marvela, to prawdopodobnie rozpływa się nad eksploatacyjną obskurą. Poza tym jego teksty można znaleźć m.in. w „Kinie”, „Netfilmie” czy „Magazynie filmowym”. Jest współautorem monografii „Europejskie kino gatunków 2” i leksykonu „1000 filmów, które tworzą historię kina”. Zdarzyło mu się też publikować opowiadania. Znajdziecie je m.in. w antologiach „Mapa Cieni” i „Sny umarłych. Polski rocznik weird fiction 2020. Tom 2”.