REKLAMA

Film science fiction powstawał 30 lat. W końcu trafi na Netfliksa

Brad Bird to uznany twórca, który odpowiada za kilka naprawdę dobrych filmów akcji („Kraina jutra”, „Mission: Impossible - Ghost Protocol”) oraz, przede wszystkim, za ikoniczne animacje („Stalowy gigant”, „Iniemamocni”, „Ratatuj”). Teraz wreszcie zrealizował swój wymarzony projekt, nad którym pracował od 30 lat. Wszystko dzięki Netfliksowi.

netflix ray gunn film science fictio noir kryminał premiera
REKLAMA

Brad Bird zaprezentował dwa nowe zdjęcia promocyjne z filmu „Ray Gunn” i ogłosił, że projekt jego życia zadebiutuje na platformie Netflix już tej jesieni. Na razie nie pojawiły się żadne informacje na temat kinowej dystrybucji, choć można założyć, że produkcja doczeka się premiery na wielkich ekranach i choćby ograniczonego obszaru i okresu pokazów, by kwalifikować się do walki o Oscary.

Podczas prezentacji na Annecy International Animation Film Festival publiczność mogła obejrzeć pierwsze siedem minut filmu. Akcja rozpoczyna się od pokazania napadu w „wizualnie olśniewającym, futurystycznym mieście”.

REKLAMA

Ray Gunn na Netfliksie. Kiedy premiera?

Fabuła rozgrywa się w Metropii - gigantycznej metropolii w alternatywnej wersji naszej rzeczywistości. Możemy liczyć na potężną dawkę retrofuturyzmu: mnogość kosmicznych ras, odrzutowe plecaki i latające pojazdy przeplatają się z estetyką kina noir z końcówki lat 30. XX w.

Głównym bohaterem jest prywatny detektyw, Raymond Gunn, któremu głosu użycza Sam Rockwell. Zostaje on wciągnięty w skomplikowaną sprawę pękającą w szwach od ekscentrycznych kosmitów, morderstw i tajemnic związanych z gwiazdą multimediów, Venus Novą, graną przez Scarlett Johansson.

Film przez lata tkwił w produkcyjnym zawieszeniu - aż do 2024 r., kiedy to Netflix okazał się jedynym studiem gotowym wyłożyć ogromny budżet wynoszący 150 mln dol. Wcześniej za produkcję odpowiadały Skydance i Paramount Pictures. Niestety, po komplikacjach związanych z Warner Bros., współpraca napotkała kilka problemów.

Animowane noir Birda stało się ostatnio przedmiotem sporu między twórcami a Netfliksem. Reżyser i jego współpracownicy naciskali na szeroką dystrybucję kinową, obejmującą także pokazy w formacie IMAX. Argumentowali, że ambitna oprawa wizualna najlepiej wybrzmi na wielkim ekranie - przed planowaną premierą streamingową. Starania te nie przyniosły jednak rezultatu.

Pojawiają się również doniesienia o wewnętrznych sporach dotyczących ostatecznego czasu trwania filmu oraz jego kategorii wiekowej. Netflix ma naciskać na uzyskanie bardziej rodzinnej klasyfikacji PG, co umożliwiłoby umieszczenie filmu także w sekcji dziecięcej platformy. Tymczasem ton projektu wydaje się zmierzać raczej w stronę bardziej intensywnego i dojrzalszego poziomu PG-13. Miejmy nadzieję, że wizja artystyczna ostatecznie zostanie uszanowana.

„Ray Gunn” to prawdziwy projekt życia Birda. Twórca przyznał, że koncepcja powstała jeszcze przed realizacją „Stalowego giganta”, czyli na długo przed jego współpracą z Pixarem.

Film trafi do oferty streamingowego giganta 18 grudnia 2026 r.

REKLAMA

Czytaj więcej w Spider's Web:

REKLAMA
Michał Jarecki
Redaktor

Dla Rozrywka Spider’s Web najchętniej bloguje o branży filmowej, krytycznym (lub pełnym uwielbienia) okiem przyglądając się nowościom na ekranach kin i w serwisach streamingowych. Kinoman, filmoznawca, szczerze miłujący zarówno arthouse, jak i naszpikowane akcją popcorniaki. Niemal cały swój czas wolny poświęca kulturze w najróżniejszych jej formach. Wciąż dokształca się filmoznawczo; o sztukach wizualnych pisze od lat, początkowo raczej hobbystycznie, a od dłuższego czasu – zawodowo. Gościł w Radiowej Czwórce czy telewizji publicznej; można go było przeczytać m.in. w miesięczniku „Kino”, „Nowej Fantastyce” czy na łamach innych serwisów (recenzje, felietony, newsy, wywiady).

REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA