REKLAMA

Barbie 2 wstrzymana. Studio ma węża w kieszeni

"Barbie 2" utknęła w martwym punkcie. Nowe informacje w sprawie kontynuacji blockbustera w reżyserii Grety Gerwig nie napawają nadzieją. Poszło o pensje dla Margot Robbie i Ryana Goslinga, których Warner Bros. nie zamierza podnieść.

barbie 2 prace wstrzymane pieniadze

Trudno nie odnieść wrażenia, że Warner Bros. ma kosę z Gretą Gerwig. Odkąd "Barbie" zadebiutowała na wielkich ekranach w 2023 roku, na temat sequela pojawiają się lakoniczne informacje. Początkowo reżyserka twierdziła, że nie ma pomysłu na dalszą historię i zajęła się realizacją innego projektu, jakim są "Opowieści z Narnii". Na początku 2024 roku zmieniła jednak zdanie, podkreślając, że jednak chciałaby zrealizować kontynuację o popularnej lalce. Temat prędko się jednak rozmył, a "Barbie 2" stanęła pod znakiem zapytania.

Teraz, po 3 latach od premiery, dyskusja na temat sequela ożyła. Nie poszła jednak w tym kierunku, którego można by oczekiwać po letnim blockbusterze, którzy zarobił w kinach ponad 1,4 mld dol. i zdobył 8 nominacji do Oscarów. Pojawiła się bowiem informacja, że prace nad "Barbie 2" utknęły w martwym punkcie. Wszystko przez to, że Warner Bros. nie zamierza dać podwyżki Margot Robbie i Ryanowi Goslingowi, gwiazdom produkcji.

Prace nad Barbie 2 utknęły w martwym punkcie. Warner Bros. nie zamierza dać podwyżki Robbie i Goslingowi

David Zaslav, prezes Warner Bros. Discovery, nie zawierza podwyższyć gaży Robbie i Goslinga - przekazało Variety za nowym raportem The New York Times. Pojawiła się informacja, że agent Goslinga walczy o podniesienie jego pensji do 20 mln dol. Dla porównania, aktorka i aktor za rolę w "Barbie" mieli otrzymać po 12,5 mln dol. (choć zarobki Robbie są szacowane na dużo wyższe w związku z tym, że była ona również producentką filmu). Studio nie zgodziło się jednak na podwyżki, a w konsekwencji prace nad "Barbie 2" utknęły w martwym punkcie.

Sytuacja jest patowa. Wychodzi bowiem na to, że Gerwig i współscenarzysta "Barbie" Noah Baumbach, który jest jednocześnie mężem reżyserki, rzeczywiście mają pomysł na kontynuację, jednak nie zamierzają go studiu przedstawić, dopóki rozmowy nie zostaną sfinalizowane. To jednak nie jest jedyny problem, ponieważ w grudniu prawa powrócą do marki Mattel i wtedy najpewniej możemy pożegnać się z szybkim powrotem "Barbie" na ekrany.

Warner Bros. ma czas, by dogadać się z Gerwig do końca roku. Jeśli nie uda im się dojść do porozumienia, Mattel przejmie prawa do "Barbie", a to z kolei oznacza, że za sterami produkcji stanie nowy reżyser. Zmieni się również obsada oraz koncepcja. Można się wówczas domyślać, że produkcja kontynuacji nie tylko znacznie się opóźni, ale będzie miała ona zupełnie inną formę, co mija się z celem.

Przedstawiciele Warner Bros. potwierdzili w oświadczeniu, że złożyli zespołowi kreatywnemu produkcji "szereg dużych ofert", aby umowa na realizację kontynuacji mogła zostać sfinalizowana. Według doniesień przedstawiciele twórców odrzucili już 6 ofert, w tym tę największą, która została złożona jako ostatnia. Do tej pory nie zaproponowano żadnej kontroferty.

Czytaj więcej w Spider's Web:

Anna Bortniak
Redaktor

Absolwentka studiów dziennikarskich. Robi to, co lubi, czyli pisze – o serialach i filmach. Miłośniczka kryminałów tych na ekranie i na papierze. W słuchawkach raczej rap, ale często też metal. Na co dzień poukładana, chociaż często zdarza jej się nabałaganić w słowach. Zakochana w Norwegii, dobrej, czarnej kawie i świeczkach z Pepco. Uwielbia rozmawiać i słuchać ludzi, dlatego marzy jej się napisanie reportażu, tylko jeszcze nie wie, o czym.