O adaptacji popularnej serii gier wideo mówi się już od dawna. Dopiero w zeszłym roku zaczęły pojawiać się konkrety i filmowa wersja "Call of Duty" zaczęła nabierać realnych kształtów. Wszystko za sprawą twórcy "Yellowstone", który ponownie połączył siły z reżyserem Peterem Bergiem.

"Call of Duty" to może być najbardziej wyczekiwany film wojenny wszech czasów. Mówimy w końcu o adaptacji uwielbianej na całym świecie serii gier wideo. O próbie przeniesienia jej na wielki ekran mówiło się co prawda od lat, ale dopiero w zeszłym roku zaczęło się coś w temacie dziać. Po przejęciu praw Paramount powierzył rozwój projektu Taylorowi Sheridanowi i Peterowi Bergowi, którzy mieli już okazję współpracować przy okazji "Aż do piekła" czy "Wind River. Na przeklętej ziemi".
Taylor Sheridan i Peter Berg piszą aktualnie scenariusz do adaptacji "Call of Duty". Wspólnie będą też nadchodzący film produkować, ale za kamerą stanie już sam Berg. Według reżysera razem ze współscenarzystą tchnęli "duszę" w opowieść, którą za niecałe dwa lata zobaczymy na wielkich ekranach.
Call of Duty - film wojenny od twórcy Yellowstone
Peter Berg promuje aktualnie swój inny film wojenny - "The Mosquito Bowl", który w przyszłym miesiącu trafi na Netfliksa. Z tej okazji porozmawiał z portalem ComicBook, opowiadając przy okazji o współpracy z Taylorem Sheridanem przy "Call of Duty".
Tak, jest tam [w grach "Call of Duty"] przemoc, jest ciężki sprzęt, uzbrojenie i zabijanie, ale pod tym wszystkim myślę, że gra i twórcy gry chcą tak naprawdę pokazać cenę wojny, cenę bycia żołnierzem, który z jakiegokolwiek powodu zdecydował się stanąć pomiędzy prawdziwym niebezpieczeństwem a nami. Chcą opowiedzieć o ciężarze, jaki tacy ludzie dźwigają. (...) Jest w tym dusza, co ja rozumiem i rozumie to Taylor Sheridan(...) w filmie będzie ta dusza i konsekwencje wojny
- mówi w przywołanym wywiadzie Peter Berg.

Taylor Sheridan w "Yellowstone"
Choć to było do przewidzenia, po przytoczonej wypowiedzi Petera Berga wydaje się, że wraz z Taylorem Sheridanem są odpowiednimi twórcami, żeby przenieść "Call of Duty" na wielki ekran. Czy rzeczywiście w nadchodzącym filmie wojennym uda im się oddać "duszę" gry, która uczyniła ją tak popularną? O tym przekonamy się, gdy produkcja trafi do kin. Według aktualnych zapowiedzi światowa premiera odbędzie się 30 czerwca 2028 roku.
Więcej o filmach wojennych poczytasz na Spider's Web:
- Mało znany film wojenny podbija HBO Max. Naprawdę taki dobry?
- Film wojenny, który porywa jak huragan. Nie sposób się oderwać
- Świetny film wojenny ominął polskie kina i trafił na VOD. Kino w starym stylu
- Netflix dodał arcydzieło kina wojennego. Wciąż ogląda się wyśmienicie
- Znaleźli najmocniejszy film wojenny na Netfliksie. Trudno się pozbierać
W serwisie Rozrywka.Blog zajmuje się przede wszystkim filmem. Jest miłośnikiem kina gatunkowego. Kiedy nie ogląda naparzających się superbohaterów Marvela, to prawdopodobnie rozpływa się nad eksploatacyjną obskurą. Poza tym jego teksty można znaleźć m.in. w „Kinie”, „Netfilmie” czy „Magazynie filmowym”. Jest współautorem monografii „Europejskie kino gatunków 2” i leksykonu „1000 filmów, które tworzą historię kina”. Zdarzyło mu się też publikować opowiadania. Znajdziecie je m.in. w antologiach „Mapa Cieni” i „Sny umarłych. Polski rocznik weird fiction 2020. Tom 2”.