Netflix poszerza swoją ofertę klasyki kina wojennego. Jakiś czas temu na platformie pojawiły się "Działa Navarony", a teraz dołączyło do nich bezsprzeczne arcydzieło. "Most na rzece Kwai" to film wybitny, który nawet dzisiaj ogląda się wyśmienicie.

"Most na rzece Kwai" przenosi nas do Birmy czasów II wojny światowej. To własnie tam brytyjscy jeńcy trafiają do japońskiego obozu pracy. Jego komendant żąda, aby zbudowali strategiczny most kolejowy. Dowódca Anglików początkowo nie chce się na to zgodzić, ale z czasem zmienia zdanie i postanawia pokazać brytyjską wyższość, profesjonalizm i honor. Przez ten zwrot akcji i obsesję głównego bohatera film Davida Leana zawiera w sobie komediową ironię.
Bo "Most na rzece Kwai" to oczywiście wojenne widowisko. Ale już w czasie swojej premiery nazywane było komedią, filmem przygodowym i wyśmienitą filmową rozrywką. To nie jest produkcja, która czekała na odkrycie. Ona od razu zyskała uznanie - tak widowni jak i krytyków. Innymi słowy: była artystycznym i komercyjnym sukcesem.
Most na rzece Kwai - arcydzieło kina wojennego na Netfliksie
W Stanach Zjednoczonych i Kanadzie "Most na rzece Kwai" był najbardziej kasowym filmem 1957 roku. Jakby sukces komercyjny nie był wystarczający, to jeszcze produkcja zdobyła siedem Oscarów - w tym tego najważniejszego, dla najlepszego filmu. Zasłużenie, bo przecież do dzisiaj podbija serca kolejnych pokoleń widzów, którzy uznają go za jeden z najlepszych filmów wojennych wszech czasów.
Mimo prestiżowego statusu na "Most na rzece Kwai" nie spogląda się bezkrytycznie. Kontrowersje wzbudza w nim frywolność, z jaką twórcy podchodzą do realiów II wojny światowej. W rzeczywistości bowiem pierwowzór postaci głównego bohatera nie współpracował z wrogiem, a sabotował budowę mostu. Do tego warunki w obozie w Birmie były znacznie cięższe niż pokazuje to David Lean.
W efekcie "Most na rzece Kwai" nie sprawdzi się jako dokument historyczny o II wojny światowej. Jednakże jako film wojenny do dzisiaj wręcz nie ma sobie równych. W naszym kraju nieraz można na niego trafić w telewizji. Jest też dostępny na platformach VOD, gdzie można go obejrzeć za dodatkową opłatą. A do tego właśnie dzisiaj, 1 września trafił też do oferty Netfliksa.
O aktualnych cenach za subskrypcję Netfliksa poczytasz na Spider's Web.
Więcej o filmach wojennych poczytasz na Spider's Web:
- Znaleźli najmocniejszy film wojenny na Netfliksie. Trudno się pozbierać
- Użytkownicy znaleźli najlepszy film wojenny na Netfliksie. Po prostu niesamowity
- Netflix dodał klasykę kina wojennego. Ale mi takich filmów brakuje
- Mało kto widział genialny film wojenny Netfliksa. To seans obowiązkowy
- Netflix wrzucił świetny film wojenny, którego widzowie nie rozumieli. Dzisiaj jest kultowy
W serwisie Rozrywka.Blog zajmuje się przede wszystkim filmem. Jest miłośnikiem kina gatunkowego. Kiedy nie ogląda naparzających się superbohaterów Marvela, to prawdopodobnie rozpływa się nad eksploatacyjną obskurą. Poza tym jego teksty można znaleźć m.in. w „Kinie”, „Netfilmie” czy „Magazynie filmowym”. Jest współautorem monografii „Europejskie kino gatunków 2” i leksykonu „1000 filmów, które tworzą historię kina”. Zdarzyło mu się też publikować opowiadania. Znajdziecie je m.in. w antologiach „Mapa Cieni” i „Sny umarłych. Polski rocznik weird fiction 2020. Tom 2”.