O filmie „Chłopaki nie płaczą 2” mówiło się już w 2019 r. W jednym z wywiadów wspomniał o nim sam Cezary Pazura. Później przez długi czas było o projekcie cicho, jednak dziś - za sprawą pewnej afery - wydało się, że produkcja faktycznie miała dojść do skutku.

W 2019 r. Cezary Pazura w rozmowie z „Gazetą Wyborczą” zapowiedział, że są plany filmowe dotyczące produkcji „Psy 3” i „Chłopaki nie płaczą 2”. Przyznał, że brzmi to trochę jak odcinanie kuponów, ale to nie do końca prawda - kręcąc sequel po tak długiej przerwie trzeba przecież zrobić film współczesny, aktualny, a jednocześnie nawiązujący do oryginału. Nie może to być natomiast bezpośrednia kontynuacja i cofanie się w czasie - zdaniem aktora taki film powinien być, cytuję, „nowoczesny”. Przy pracy nad nim należy używać narzędzi, z których teraz korzysta się w kinie.
„Psy 3” trafiły do kin rok później, w 2020 r. Rzecz jasna - z udziałem Pazury. O „Chłopakach 2” słuch zaginął. Aż do 2025 r.
Chłopaki nie płaczą 2
Temat wypłynął ponownie w programie Dzień Dobry TVN - również za sprawą słów Pazury. Aktor nie potwierdził, że realizacja tej produkcji wciąż jest w planach - przyznał jednak, że rozmowy na jej temat rzeczywiście miały miejsce. Powiedział:
Gdybym teraz dostał propozycję zrobienia drugiej części, to najpierw bym przeczytał scenariusz, bo myśmy już myśleli o tym, żeby wskrzesić naszych bohaterów. O tyle jest to zadanie karkołomne, że ten film stał się wyjątkowy i szkoda byłoby pogrzebać legendę, która wokół niego narosła.
Podkreślił też, że bardzo zależałoby mu na przedsięwzięciu odpowiednio przemyślanym i godnym oryginału.
Trzeba by było zrobić coś takiego, że wszyscy, jak spojrzymy na to, powiemy: ok, to można robić, tu nie ma wstydu. Tu jest duma. Tak było z pierwszą częścią, że wiedzieliśmy, że trudno to popsuć.
Wszystko wskazywało na to, że choć projekt faktycznie był brany pod uwagę, ostatecznie nie podjęto prac - co nie oznacza, że powstanie kontynuacji w przyszłości jest wykluczone. Tym bardziej, że najwyraźniej już zbierano na nią pieniądze.
Wynika to z aktu oskarżenia Emila S., któremu grozi do 10 lat pozbawienia wolności. Mężczyzna, szef firmy producenckiej Ent One Investments, jest oskarżony o popełnienie łącznie 198 czynów, w tym m.in. przywłaszczenie niemal 23,9 mln zł powierzonych przez inwestorów na produkcje takich filmów jak „GROM”, „Small World”, „Wór w zakonie”, „Plac Świętego Piotra”, „Konglomerat śmierci”, „Pies łańcuchowy”, „Dywizjon 303” czy... „Chłopaki nie płaczą 2” właśnie.
Może kiedyś.
Ten klasyk w reżyserii Olafa Lubaszenki stał się kulturowym fenomenem, skarbnicą cytatów i wyjątkowym zapisem Polski przełomu tysiącleci - czyli kraju, który właśnie wychodził z chaotycznych, dzikich lat 90. i próbował odnaleźć się w nowej rzeczywistości. Fabuła skupia się na Kubie Brennerze, młodym skrzypku, który marzy o karierze muzycznej. Przez serię niefortunnych zdarzeń zostaje jednak wciągnięty w świat gangsterów i mafijnych porachunków.
Czytaj więcej w Spider's Web:
- Film science fiction powstał 30 lat. W końcu trafi na Netfliksa
- Fani wciąż wściekli, że Netflix skasował swoje najlepsze sci-fi. Domagają się nowych sezonów
- Film "Ręką Dantego" zrobił na mnie wrażenie. Recenzja
- Największe sci-fi zeszłego roku błyskawicznie podbiło streaming
- Moja ulubiona stylizacja Zendayi kosztowała 100 zł. Wyglądała jak milion dolarów
Dla Rozrywka Spider’s Web najchętniej bloguje o branży filmowej, krytycznym (lub pełnym uwielbienia) okiem przyglądając się nowościom na ekranach kin i w serwisach streamingowych. Kinoman, filmoznawca, szczerze miłujący zarówno arthouse, jak i naszpikowane akcją popcorniaki. Niemal cały swój czas wolny poświęca kulturze w najróżniejszych jej formach. Wciąż dokształca się filmoznawczo; o sztukach wizualnych pisze od lat, początkowo raczej hobbystycznie, a od dłuższego czasu – zawodowo. Gościł w Radiowej Czwórce czy telewizji publicznej; można go było przeczytać m.in. w miesięczniku „Kino”, „Nowej Fantastyce” czy na łamach innych serwisów (recenzje, felietony, newsy, wywiady).