REKLAMA

O co chodzi Chłopcu w Bieli? Finał 4. sezonu Stamtąd zrzucił bombę

Na serial "Stamtąd" składają się zarówno główni, regularnie poznawani przez nas bohaterowie, a także tajemnicze postacie, których intencje pozostają niejasne. Do tych drugich należał Chłopiec w Bieli, ukazujący się konkretnym osobom. Finałowy odcinek 4. sezonu serialu rzuca na niego nowe światło i ujawnia, po której stronie stoi.

chlopiec w bieli stamtad
REKLAMA

Po raz pierwszy poznaliśmy Chłopca w Bieli w 1. sezonie "Stamtąd", kiedy zobaczył go Ethan Matthews. Z czasem okazało się, że syn Jima i Tabithy nie jest jedyną osobą w miasteczku, która go widzi - od dawna ujawnia się on Victorowi, a grono to poszerza się później o Tabithę i Sarę. Wcześniej Chłopca w Bieli widział również Christopher. Generalnie nie jest to postać, która pokazuje się komukolwiek - zwykle ma w tym cel, nieraz na różne sposoby sugerując bądź naprowadzając na konkretne tropy.

REKLAMA

Chłopiec w Bieli pojawił się w finale 4. sezonu. Potwierdza ważną teorię

Chłopiec w Bieli dawał się "poznać" jako tajemnicza postać, która co prawda nie wprost, ale wskazuje bohaterom kierunki działań. To za jego sprawą Tabitha wraca do prawdziwego świata i odkrywa swoje przeznaczenie, to z jego inspiracji Boyd i Sara trafiają do "teleportującego drzewa". Młody bohater wydaje się pomagać zwłaszcza Victorowi, który go widzi od bardzo dawna. W 9. odcinku widzieliśmy ich rozmowę, w której Chłopiec w Bieli przestrzegał przed usunięciem Drzewa Butelkowego i konsekwencjami, jakie to działanie może przynieść.

Wbrew temu, co się wydawało niejednemu widzowi, bohaterom udaje się wyrwać z korzeniami Drzewo Butelkowe i tym samym otworzyć drogę ucieczki Jade'owi i Tabitcie. Plan ten jednak bierze w łeb wówczas, gdy lina naruszona wcześniej przez Sophię pęka, przez co ci nie mają jak uciec. Nie ulega wątpliwości, że wyrwanie tego drzewa zaburzyło pewną "normę", naruszyło fundament miasteczka - w 10. odcinku jesteśmy bowiem świadkami, jak niedługo po usunięciu drzewa, niebo nagle ciemnieje, a potem z dołu, w którym wcześniej były korzenie, "wystrzeliwuje" piorun rozpętujący przerażającą burzę.

To jasny sygnał, że mimo faktycznej logiki tego czynu w kontekście zorganizowania Jade'owi i Tabitcie drogi ucieczki, bohaterowie nie powinni byli wyrywać drzewa. Nie ma szans, by konsekwencje tego czynu nagle okazały się pozytywne. Jest jednak pewne światełko w tunelu, dotyczące właśnie Chłopca w Bieli. W ostatniej scenie finałowego odcinka 4. sezonu widzimy, jak ten rozmawia z Sophią. Mówi do niej, że mieszkańcy mają kości, na co ona szybko odparowuje "ale drzewo butelkowe już go nie ma". Chłopiec twierdzi, że Człowiek w żółtym garniturze, ukrywający się pod tożsamością dziewczyny "tym razem przegra". Sophia znów to kontruje, twierdząc, że zawsze podziwiała jego optymizm, po czym wrzuca talizmany do drzewa, które prawdopodobnie przeniesie je w inne, nieznane miejsce.

REKLAMA

Ta scena to nie tylko mocny cliffhanger, ale przede wszystkim czytelny sygnał, potwierdzający, że Chłopiec w Bieli, niezależnie od czynów, w których pośrednio brał udział, jest po stronie mieszkańców miasteczka. Jako zjawa ma ograniczone możliwości, jednak wykorzystuje je, by naprowadzać bohaterów na właściwe ścieżki. Chłopiec jest w widocznym "konflikcie interesów" z Człowiekiem w żółtym garniturze, a ich rozmowa jasno sugeruje, na czyim zwycięstwie w tej wojnie zależy mu bardziej. Sytuacji nie ułatwia jednak to, że jego rada odnośnie drzewa, przekazana Victorowi, nie została przyjęta przez mieszkańców.

Pozornie bohaterowie zbliżyli się do wygranej za sprawą zdobycia kości, ale biorąc pod uwagę brak talizmanów i drzewa butelkowego, prawdopodobnie będącego źródłem równowagi miasta, sprawia, że ostateczna bitwa o wolność dopiero nadejdzie.

REKLAMA

Więcej o "Stamtąd" poczytasz na Spider's Web:

REKLAMA
Adam Kudyba
Redaktor

W serwisie zajmuje się przede wszystkim recenzjami filmowymi i informacjami ze świata kina. Student dziennikarstwa i politologii. Miłośnik kina grozy, który na maratony horrorów chodzi rzadziej, niż chciałby. Wielbiciel musicali, z których piosenki wypełniają większość playlisty na Spotify. Wcześniej publikował w Ostatniej Tawernie oraz Movies Room.

REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA