REKLAMA

Brutalny serial HBO Max uderza prosto w trzewia. Blisko mu do perfekcji

Na HBO Max zmierza serialowy prequel kultowej serii horrorów. Choć do premiery "Crystal Lake" jeszcze chwila, właśnie spadło embargo na jego recenzje. Dzięki temu wiadomo już, czego możemy się po produkcji spodziewać. Niemal doskonałej rozrywki.

crystal lake hbo max serial opinie co obejrzeć
REKLAMA

"Crystal Lake" to serialowy prequel "Piątku trzynastego". Skupia się on na losach morderczyni z pierwszej części kultowej serii slasherów. Poznajemy w nim historię Pameli Voorhees, której syn Jason ginie w wyniku zaniedbania opiekunów na wakacyjnym obozie. To wydarzenie sprawia, że stopniowo osuwa się w szaleństwo, ale też odkrywa przed fanami wszystkie swoje tajemnice.

REKLAMA

Wiadomo, że do prequeli wszyscy podchodzimy z dystansem. No bo, czy na pewno ich potrzebujemy? Może nie. Aczkolwiek wygląda na to, że "Crystal Lake" powinniśmy przynajmniej chcieć obejrzeć. Fani "Piątku trzynastego" mogą odetchnąć z ulgą. Serial się udał.

"CRYSTAL LAKE" OBEJRZYSZ NA:
REKLAMA

Crystal Lake - opinie o serialu na HBO Max

Zaraz po zejściu embargo stało się coś niesamowitego. Wydawało się, że "Crystal Lake" jest idealne. W końcu zanotowało perfekcyjny wynik na Rotten Tomatoes. Zebrało same pozytywne recenzje - 100 proc. Wszyscy krytycy serial zachwalali. Potem jednak pojawiły się kolejne opinie, przez co zrobiło się gorzej. Niewiele, ale jednak.

REKLAMA

Recenzji zebranych przez Rotten Tomatoes wciąż dużo nie ma. Jest ich 28, z czego miażdżącej większości krytyków serial się podoba. Na ten moment "Crystal Lake" cieszy się wynikiem na poziomie 86 proc. pozytywnych opinii. Choć ich autorzy mają pewne zastrzeżenia, to na seansie dobrze się bawili.

Ma dużo gore i pomysłowych zabójstw, które usatysfakcjonują fanów, ale jest też fascynującą eksploracją oddania matki z pokręconą przeszłością. Nie wszystko potrzebuje prequela, ale ten na pewno zechcecie zobaczyć

- czytamy w recenzji na Black Girl Nerds.

"Crystal Lake" działa głównie dzięki Lindzie Cardellini, która wciela się w Pamelę Voorhees, podczas gdy showrunner Brad Caleb Kane wykazuje się ogromną wiedzą na temat oryginalnej serii

- pisze Scott Collura z IGN.

"Crystal Lake" nie uzasadnia w pełni powrotu do historii, którą widzowie już dobrze znają, ale Linda Cardellini przekonująco dowodzi, że warto poświęcić więcej czasu Pameli Voorhees

- twierdzi Emma Fisher z InBetweenDrafts.

REKLAMA

Nawet pomimo tych drobnych zastrzeżeń, powyższe opinie sprawiają, że "Crystal Lake" chce się obejrzeć. Szczególnie, jeśli jest się fanem "Piątku trzynastego". Z prequelem kultowych slasherów będziemy mogli się zaponać już niedługo, w najbliższy czwartek, 15 października. Wtedy na HBO Max zadebiutują wszystkie odcinki produkcji.

Obserwuj nas w Google Discover

Więcej o HBO Max poczytasz na Spider's Web:

Rafał Christ
Redaktor

W serwisie Rozrywka.Blog zajmuje się przede wszystkim filmem. Jest miłośnikiem kina gatunkowego. Kiedy nie ogląda naparzających się superbohaterów Marvela, to prawdopodobnie rozpływa się nad eksploatacyjną obskurą. Poza tym jego teksty można znaleźć m.in. w „Kinie”, „Netfilmie” czy „Magazynie filmowym”. Jest współautorem monografii „Europejskie kino gatunków 2” i leksykonu „1000 filmów, które tworzą historię kina”. Zdarzyło mu się też publikować opowiadania. Znajdziecie je m.in. w antologiach „Mapa Cieni” i „Sny umarłych. Polski rocznik weird fiction 2020. Tom 2”.

REKLAMA
REKLAMA