REKLAMA

Deadpool 4 oficjalnie zapowiedziany. To będzie coś zupełnie nowego

Raczej nikt nie miał wątpliwości co do tego, że „Deadpool 4” powstanie - znakomite wyniki finansowe poprzedniej odsłony sprawiły, że ogłoszenie kontynuacji zdawało się jedynie formalnością. Mimo tego Ryan Reynolds konsekwentnie studził entuzjazm. Aż do teraz.

deadpool 4

„Deadpool” to film, o który Ryan Reynolds długo walczył. Po fatalnej interpretacji postaci w filmie „X-Men Geneza: Wolverine”, aktor bezskutecznie próbował przekonać studio 20th Century Fox do nakręcenia samodzielnego filmu o Pyskatym Najemniku. Nie było to proste, bo elementy takie jak wysoka kategoria wiekowa, stosunkowo mało znany bohater, niepoprawny humor oraz łamanie czwartej ściany wydawały się wytwórni zbyt ryzykowne. Przełom nastąpił w 2014 r., gdy do internetu wyciekły testowe materiały CGI przedstawiające scenę pościgu z Deadpoolem. Reakcja fanów była tak entuzjastyczna, że studio ostatecznie dało projektowi zielone światło.

Produkcja trafiła na ekrany w 2016 r. - wyśmiewała kino superbohaterskie, łamała czwartą ścianę, obficie korzystała z przemocy i niewybrednych żartów. Mimo niewielkiego budżetu okazała się gigantycznym sukcesem. Film zarobił około 782 mln dol. przy 58 mln budżetu, stając się wówczas najbardziej dochodowym filmem z kategorią R w historii (rekord później pobił "Joker").

Kontynuacja również przypadła do gustu fanom i odniosła finansowy sukces, ale największym hitem i tak okazał się blockbuster „Deadpool & Wolverine” z 2024 r. - wyprodukowany już pod szyldem Marvel Studios po wykupieniu Foxa. Film przebił miliard dolarów wpływów i stał się najbardziej dochodowym obrazem z kategorią R w historii.

Deadpool 4 powstaje. Reynolds potwierdza

Co dalej? Od tamtej pory Reynolds wielokrotnie wspominał, że Deadpool powinien stać się postacią drugoplanową - chodziło mu o uwzględnienie go w dużym filmie grupowym, w którym Pyskaty Najemnik byłby jedną z wielu postaci. Fani mieli nadzieję zobaczyć go w filmach o Avengers (tak też się stanie - przynajmniej w „Doomsday”), tym bardziej, że o bardziej solowej kontynuacji nikt już nie wspominał... aż do teraz.

Reynolds podczas konwentu Fantastics Fest oficjalnie potwierdził, że kolejna część cyklu o Deadpoolu już powstaje. Zapowiedział, że nowa odsłona skupi się na wydarzeniach z komiksów, których dotąd nie pokazano w kinie. O jakie historie chodzi? Jak sam stwierdził, będą to „naprawdę głębokie wycinki” (some really deep cuts) - mniej znane, ale cenione przez wieloletnich fanów wątki z komiksowego uniwersum.

Niestety, nie zdradził więcej szczegółów. Podkreślił natomiast, że pozostało jeszcze wiele komiksowych historii do opowiedzenia - a sukces dotychczasowych filmów zachęca do podjęcia ryzyka. Ta nowina jest o tyle ciekawsza, że jeszcze niedawno w wywiadzie dla „Today” stwierdził, że jego bohater raczej nie powróci w kolejnym solowym filmie. Być może chodzi zatem o to, że - jak w „Deadpool & Wolverine” - i tym razem ktoś będzie mu towarzyszył na pierwszym planie?

Czytaj więcej w Spider's Web:

Michał Jarecki
Redaktor

Dla Rozrywka Spider’s Web najchętniej bloguje o branży filmowej, krytycznym (lub pełnym uwielbienia) okiem przyglądając się nowościom na ekranach kin i w serwisach streamingowych. Kinoman, filmoznawca, szczerze miłujący zarówno arthouse, jak i naszpikowane akcją popcorniaki. Niemal cały swój czas wolny poświęca kulturze w najróżniejszych jej formach. Wciąż dokształca się filmoznawczo; o sztukach wizualnych pisze od lat, początkowo raczej hobbystycznie, a od dłuższego czasu – zawodowo. Gościł w Radiowej Czwórce czy telewizji publicznej; można go było przeczytać m.in. w miesięczniku „Kino”, „Nowej Fantastyce” czy na łamach innych serwisów (recenzje, felietony, newsy, wywiady).