REKLAMA

Kiedy bilety na Diunę 3? Sprzedaż powoli rusza

Do sprzedaży trafiły bilety na „Diunę: Część trzecią” - tym razem udostępniono również seanse w standardowych formatach. Niestety, póki co jedynie w USA. Polacy będą musieli jeszcze poczekać na możliwość zakupu - już teraz mogą natomiast nacieszyć oczy piękną zapowiedzią, pierwszym spojrzeniem na wyczekiwaną postać i pierwszymi komentarzami dotyczącymi oszałamiającej jakości obrazu.

diuna 3 kiedy premiera

Przejście na taśmę filmową stanowi znaczącą zmianę względem dwóch pierwszych części „Diuny”, które zostały nakręcone cyfrowo. Choć oba filmy zachwycały bogatą warstwą wizualną, pozostawały produktami ery cyfrowej. W przypadku „Części trzeciej” Villeneuve zmierza w stronę bardziej organicznej estetyki - i, cóż, efekt jest absolutnie oszałamiający. Widać to już teraz. I potwierdzają to pierwsi widzowie.

Przypomnę, że Greig Fraser, który był autorem zdjęć do dwóch pierwszych „Diun” Villeneuve’a, został przy trzecim rozdziale zastąpiony przez nagrodzonego Oscarem Linusa Sandgrena. To operator, który zasłynął zdjęciami do „La La Land” oraz „Nie czas umierać”.

Diuna 3 nie ma finansowych szans z Avengers: Doomsday. Za to wizualnie...

Jeśli zaś chodzi o zainteresowanie - cóż, póki co wydaje się ono znacznie mniejsze niż w przypadku „Odysei”, nie mówiąc już o „Avengers: Doomsday”. Na to drugie widowisko przedsprzedaż biletów może okazać się nawet czterokrotnie większa niż w przypadku „Diuny 3”. Na ten moment - czyli cztery miesiące przed premierą - dane wskazują, że obraz Marvela może liczyć na otwarcie na poziomie 360-400 mln dol., podczas gdy „Diuna 3” może przekroczyć 125 mln dol. To wciąż nieźle - bo jeśli rzeczywiście uda jej się osiągnąć taki wynik, finał trylogii bez problemu przebije to, co „Diuna 2” osiągnęła podczas swojego otwarcia wiosną 2024 r.

Odsuńmy jednak kwestie finansowe na bok i skupmy się na czymś przyjemniejszym. Mianowicie: jeśli chodzi o jakość, „Diuna 3” jest podobno absolutnie „nadzwyczajna”. Zachodnie media - w tym serwis „World of Reel” - przekazuje same superlatywy od swoich informatorów. Warner Bros. wewnętrznie zaprezentowało ponad trzygodzinną, roboczą wersję filmu, a reakcje nie mogły być bardziej pozytywne. Obecni na sali byli „zachwyceni” tym, co zobaczyli.

Z kolei najgorętszym elementem nowego, olśniewającego teasera, jest postać Edryka, Nawigatora Gildii Kosmicznej znanego z powieści Franka Herberta. Całość prezentuje się oszałamiająco.

Wciąż czekamy na start sprzedaży biletów w polskich kinach. Podobnie jak reszta Europy. Premiera filmu już 18 grudnia.

Czytaj więcej w Spider's Web:

Michał Jarecki
Redaktor

Dla Rozrywka Spider’s Web najchętniej bloguje o branży filmowej, krytycznym (lub pełnym uwielbienia) okiem przyglądając się nowościom na ekranach kin i w serwisach streamingowych. Kinoman, filmoznawca, szczerze miłujący zarówno arthouse, jak i naszpikowane akcją popcorniaki. Niemal cały swój czas wolny poświęca kulturze w najróżniejszych jej formach. Wciąż dokształca się filmoznawczo; o sztukach wizualnych pisze od lat, początkowo raczej hobbystycznie, a od dłuższego czasu – zawodowo. Gościł w Radiowej Czwórce czy telewizji publicznej; można go było przeczytać m.in. w miesięczniku „Kino”, „Nowej Fantastyce” czy na łamach innych serwisów (recenzje, felietony, newsy, wywiady).

Tagi: