"Dom z papieru" doczeka się kontynuacji, co Netflix ogłosił, udostępniając zwiastun tajemniczego tytułu i organizując wydarzenie w Hiszpanii. Na ten moment nie wiadomo, czy będzie to 6. sezon, czy może kolejny spin-off, choć spekulacji na ten temat pojawia się mnóstwo. Oto, co można już powiedzieć o nadchodzącej produkcji.

"Dom z papieru" jest jednym z flagowych seriali Netfliksa. Produkcja, która była emitowana w latach 2017-2021 doczekała się 5 sezonów, a oprócz niej w uniwersum pojawiły się jeszcze dwie produkcje: koreański remake "Dom z papieru: Korea" oraz spin-off "Berlin", który doczekał się już 2. sezonu. Okazuje się jednak, że to jeszcze nie jest koniec, a świat hiszpańskich rabusiów będzie się rozrastał. Netflix ogłosił, że powstanie nowa produkcja.
Dom z papieru - co wiadomo na temat nowej produkcji? Czy to będzie 6. sezon?
Poprzedni, 5. sezon "Domu z papieru", wyemitowano w 2021 roku. Twórcy zapowiadali wówczas, że będzie to zwieńczenie serialu. Pojawiły się jednak spekulacje, że nowy sezon może powstać, biorąc pod uwagę choćby jeden konkretny fragment zwiastuna. Widać na nim, że jakaś osoba odkopuje sztabkę złota, co bezpośrednio nawiązuje do ostatniej odsłony - złoto było w końcu głównym celem napadu.
Profesor wraz z ekipą postanowili przemielić je na żwir i przetransportować rurami wewnątrz banku, a następnie przetopić je do pierwotnej postaci. Sztabki zostały nieoczekiwanie skradzione przez byłą żonę Berlina oraz jego syna. Ostatecznie do banku trafiły fałszywe sztabki złota wykonane z mosiądzu, a prawdziwe złoto zostało w tajemnicy wywiezione. W nowym zwiastunie widać, jak ktoś tę sztabkę odkopuje, co oznacza, że mógł być to ktoś z ekipy profesora - w końcu to przede wszystkim oni mieli wiedzę na temat tego, że prawdziwe sztabki zostały gdzieś ukryte.
Za kontynuacją przemawia również fakt, że akcja najpewniej będzie rozgrywała się w Hiszpanii. Dowodzi temu fakt, że to w Sewilli zorganizowano wydarzenie, podczas którego przez rzekę Gwadalkiwir przepłynął statek z tłumem ludzi ubranych w charakterystyczne czerwone kombinezony i maski Salvadora Dalego na pokładzie. W tle rozbrzmiewał utwór "Bella Ciao", który subskrybentom Netfliksa obecnie kojarzy się już tylko z serialem "Dom z papieru".
Dodatkowo na oficjalnym plakacie pojawił się Profesor, w którego w oryginalnym serialu wciela się Alvaro Morte. To również może być wskazówka.
Nawet jeśli nie będzie to 6. sezon, bo również to trzeba brać pod uwagę, to nowa produkcja może być czymś, co będzie ściśle nawiązywać do oryginalnego serialu (czyli nie będzie to kolejny spin-off pokroju "Dom z papieru: Korea"). W związku z tym, że główne wydarzenie zapowiadające tytuł odbyło się w Hiszpanii, to twórcy raczej zostaną w tym regionie.
Obecnie nie wiadomo również, kiedy odbędzie się premiera produkcji. Na ten moment Netflix opublikował tylko zwiastun opatrzony krótkim opisem, że rewolucja nigdy się kończy. Brak nawet przybliżonej daty. Ale spokojnie, wszystko w swoim czasie. Być może niebawem streamingowy gigant uchyli rąbka tajemnicy i da widzom coś, na co warto będzie czekać.
Czytaj więcej w Spider's Web:
- Berlin powraca z drugim sezonem. Kiedy premiera na Netfliksie?
- Netflix zapowiada powrót Berlina. Największy skok w historii uniwersum
- Blizna to nowy serial od scenarzystów Domu z papieru ze Stuhrem. Recenzja
- Serial dla fanów "Domu z papieru" podbija Netfliksa. Jest oparty na prawdziwej historii
- Omawiamy zakończenie "Berlina". Czy powstanie 2. sezon?



















