Do sieci napływają już pierwsze recenzje filmu "Dzień objawienia". W artykułach krytyków pojawiły się już opinie, że to najlepsza produkcja Stevena Spielberga od lat.

Już jutro w kinach zadebiutuje "Dzień objawienia", czyli najnowsza produkcja w reżyserii Stevena Spielberga, której z pewnością nie mogą się doczekać fani science fiction. Niektórzy krytycy mieli już okazję obejrzeć produkcję i wyrazili już swoją opinię.
Dzień objawienia - film Stevena Spielberga nazywany jest arcydziełem
Nick Howells z London Evening Standard napisał, że "Dzień objawienia" to najlepszy film Spielberga od czasu "Złap mnie, jeśli potrafisz". Jordan Farley z GamesRadar stwierdził, że jest nawet większym blockbusterem od "Raportu mniejszości". Obydwa te filmy są z 2002 roku, a zatem wspomniani recenzenci twierdzą, że nowe science fiction to najlepsza produkcja Spielberga od dwóch dekad.
Rodrigo Perez z The Playlist nazwał "Dzień objawienia" arcydziełem:
Najnowsze, niepozorne arcydzieło Spielberga zamyka pętlę rozmowy, nad którą autor rozmyślał przez większą część swojej kariery: czy jesteśmy sami we wszechświecie i jaki wpływ może mieć ta wiedza na nas.
G. Allen Johnson z San Francisco Chronicle wystawił produkcji maksymalną ocenę, pisząc:
Film emanuje chłopięcym entuzjazmem i nieodpartą wiarą w siebie. Co więcej, to porywający thriller, napędzany znakomitą, wielowarstwową i wieloaspektową kreacją Emily Blunt.
O występie Blunt wypowiedziała się również Tessa Smith z Mama's Geeky, która stwierdziła, że to najlepszy występ w karierze Blunt, a sam film, oprócz tego, że na nowo definiuje człowieczeństwo, jest jednym z najlepszych produkcji Spielberga.
Podobną opinię ma Clarisse Loughrey z Independent:
To znakomicie utkana, pisana z dużej litery rozrywka, zabawna i bezczelnie sentymentalna w sposób, w jaki spodziewamy się jej po Spielbergu, z pewną sceną akcji, która potrafi wytrącić dech w piersiach.
Peter Bradshaw z Guardiana dodał, że rzadko spotyka się takie filmy jak "Dzień objawienia". Podkreślił, że produkcja jest pełna "porywających scen" i "zabawnych dialogów", chwaląc jednocześnie występ Emily Blunt. Brian Tallerico z RogerEbert.com, który wystawił produkcji najwyższą notę, dodał natomiast, że "Dzień objawienia" jest nie tylko moralny i tematycznie skomplikowany, ale również rozrywkowy.
Opinii jest oczywiście dużo więcej. Wśród słów zachwytu pojawiły się również negatywne, jednak są one właściwie niewidoczne w gąszczu pochwał i pozytywnych opinii. W momencie pisania tego artykułu przy "Dniu objawienia" w serwisie Rotten Tomatoes widnieje ocena 90 proc., co oznacza jedno: na ten film po prostu trzeba iść do kina.
"Dzień objawienia" koncentruje się na prezenterce pogody z Kansas City (Blunt), która wywołuje panikę wśród widzów i uruchamia falę spekulacji, kiedy podczas transmisji na żywo niespodziewanie zaczyna mówić w obcym języku. Widzowie zaczynają podejrzewać, że kobieta może kontaktować się z istotami pozaziemskimi. Tymczasem Daniel (Josh O'Connor), analityk ds. cyberbezpieczeństwa, orientuje się, że być może jest on jedyną osobą, która jakimś cudem rozumie ten język i może przetłumaczyć go na angielski. A ponieważ uważa, że ludzkość ma prawo poznać prawdę, postanawia upublicznić przesłanie od obcych. Doprowadza to do konfliktu ze stroną rządową z agentem Scanlonem (Colin Firth) na czele, która usiłuje zablokować ujawnienie prawdy.
Czytaj więcej w Spider's Web:
- Najlepsze science fiction od lat. Spielberg nakręcił perełkę
- Spielberg wraca z hukiem. Wspaniały zwiastun Dnia objawienia
- Najlepsze filmy Stevena Spielberga. 13 kultowych tytułów
- Ile będzie trwał Spider-Man: Całkiem nowy dzień? Nie pijcie za dużo
- Top Gun Maverick to słaby film. Tak przekonuje słynny reżyser



















