REKLAMA

Dziewczyny wracają bez kluczowego aktora. Dziś to wielka gwiazda

Od wielu lat - zarówno w świecie filmów, jak i seriali - panuje moda na nowe odsłony słynnych marek, wielkie powroty do kultowych ról po długich przerwach. Żerowanie na nostalgii czy uczciwe chęci dopisania nowych, ciekawych rozdziałów znanych historii? To pytanie do widza. Kolejnym tytułem, który doczeka się kontynuacji po dość sporym odstępie czasowym, są kultowe "Dziewczyny".

dziewczyny serial hbo max
REKLAMA

"Dziewczyny" były emitowane przez stację HBO w latach 2012-17. Serial stworzony przez Lenę Dunham doczekał się 62 odcinków, 6 sezonów, dwóch Złotych Globów i dwóch nagród Emmy. Produkcja ta opowiadała o losach Hannah (Dunham) - młodej, początkującej pisarki, która dowiaduje się, że rodzice przestają ją utrzymywać, w związku z czym musi wkroczyć w dorosłość w przyspieszonym trybie. Robi to z pomocą przyjaciółek: pracującej w galerii sztuki Marnie (Allison Williams), studiującej matematykę Shoshanny (Zosia Mamet) i podróżniczki Jessy (Jemima Kirke).

REKLAMA

Wielki powrót Dziewczyn. Jednego nazwiska brakuje

Oprócz wymienionych aktorek, którym "Dziewczyny" niewątpliwie pomogły w zdobyciu lub poszerzeniu popularności, serial nie narzekał na brak gwiazdorskiej obsady. W jedną z ważniejszych postaci, Adama Sacklera, wcielał się Adam Driver, a w pozostałych mogliśmy oglądać m.in. Christophera Abbotta (Charlie), Kathryn Hahn (Katherine Lavoyt), Andrew Rannellsa (Elijah Krantz), Ebona Moss-Bachracha (Desi Harperin). Jednym ze scenarzystów pracujących przy serialu i zarazem producentów, był również Judd Apatow - jedna z najważniejszych postaci amerykańskiego kina komediowego.

Jak się dowiedziało World of Reel, główne bohaterki "Dziewczyn" ponownie zjednoczą się na wielkim ekranie - HBO zamówiło bowiem pięcioodcinkową kontynuację serialu. Na łamach portalu, szefowa działu komediowego firmy, Amy Gravitt, stwierdziła, że produkcja ta zrobi krok od "bałaganu dwudziestolatków do kamienia milowego, jakim jest ukończenie czterdziestki". Prawdę mówiąc, to całkiem sensowne tłumaczenie - "Dziewczyny" były pewnym komentarzem na temat życia pokolenia millenialsów, a teraz, po przerwie, gdy bohaterki serialu są bogatsze o wiek i doświadczenia, mogą zobaczyć, jak życie je zweryfikowało. Koncept brzmi dobrze, ale nie nabrałby kształtu, gdyby nie miał kto go ucieleśnić. Sympatycy "Dziewczyn" mogą się cieszyć, bowiem tytułowe bohaterki zjawią się w pełnym składzie - na mały ekran powrócą Lena Dunham, Allison Williams, Jemima Kirke, Zosia Mamet, a także Andrew Rannells.

REKLAMA

Zauważalną lukę będzie stanowił brak Adama Drivera - aktor jest jedyną osobą z grona kluczowych dla serialu, która nie pojawi się na planie kontynuacji serialu. Nie powinno to nikogo dziwić z przynajmniej dwóch powodów. Po pierwsze, swego czasu było głośno na temat impulsywnego zachowania Drivera na planie "Dziewczyn", opisywanego przez Dunham. Po drugie, zwyczajnie nie potrzebuje tego projektu do szczęścia - spośród całej obsady to jego kariera rozwinęła się najmocniej. Aktor zagrał m.in. w "Gwiezdnych wojnach", "Historii małżeńskiej", "Ostatnim pojedynku" i "Ferrari". Obecnie pracuje nad inną kontynuacją wielkiego hitu - "Gorączką 2", a także wojennym dramatem "Alone at Dawn" Rona Howarda.

Adam Driver - kadr z serialu "Dziewczyny"

Nie jest na ten moment jasne, kiedy miałoby dojść do premiery kontynuacji "Dziewczyn", ani czy serial byłby po prostu kolejnym, siódmym sezonem, czy może traktowany jako nowy podmiot. Produkcja ma się rozpocząć w 2027 roku (Judd Apatow ponownie będzie producentem wykonawczym), natomiast żadne dokładniejsze terminy nie zostały podane. Nie ulega jednak wątpliwości, że fani będą mieli na co czekać.

REKLAMA
Obserwuj nas w Google Discover

Czytaj więcej w Spider's Web:

Adam Kudyba
Redaktor

W serwisie zajmuje się przede wszystkim recenzjami filmowymi i informacjami ze świata kina. Student dziennikarstwa i politologii. Miłośnik kina grozy, który na maratony horrorów chodzi rzadziej, niż chciałby. Wielbiciel musicali, z których piosenki wypełniają większość playlisty na Spotify. Wcześniej publikował w Ostatniej Tawernie oraz Movies Room.

REKLAMA
REKLAMA