REKLAMA

Ed Sheeran otworzył trasę bez Macklemore'a. Ludzie nie przyszli

Ed Sheeran zagrał pierwszy koncert po usunięcia Macklemore'a ze swojej trasy koncertowej. Artysta rozpoczął występ przemówieniem na temat wolności słowa, konfliktu w Strefie Gazy i systemowej niesprawiedliwości. Jego słowa nie trafiły jednak do pełnego stadionu, ponieważ na kilka godzin przed koncertem wciąż pozostało sporo wolnych miejsc. Na zakup biletów nie było jednak chętnych.

ed sheeran koncert bez maklemore przemowienie
REKLAMA

Ed Sheeran przechodzi obecnie największy jak dotąd kryzys w swojej karierze. Zapoczątkowało go usunięcie Macklemore'a z amerykańskiej części trasy koncertowej Loop Tour, który miał występować przed koncertami Sheerana jako support. Kiedy jednak po koncercie w New Jersey wygłosił propalestyńskie przemówienie, skandując hasło "Wolna Palestyna" i wykonał utwór "Hind's Hall", promotor Loop Tour podjął stanowcze kroki. Jak się później okazało, właściciele stadionów, na których miał wystąpić Sheeran, zagrozili, że odwołają koncerty, jeśli Macklemore pozostanie w składzie.

Tej lawiny nie dało się już zatrzymać. Sheeran próbował się bronić, twierdząc, że to nie on osobiście zdecydował o usunięciu rapera ze swojej trasy, podkreślając, że nie zamierza opowiadać się po żadnej ze stron konfliktu politycznego. Wyjaśnienia opublikował również Macklemore, który z szacunkiem wypowiedział się o swoim wieloletnim przyjacielu Sheeranie, dodając, że prawdziwymi ofiarami są Palestyńczycy. Tego samego zdania byli najpewniej inni artyści supportujący Sheerana, ponieważ niektórzy poszli w ślady Macklemore'a i również wycofali się z trasy.

REKLAMA

Sheeran nie miał wyboru i po wszystkim musiał stanąć przed fanami w Filadelfii na początkowym etapie amerykańskiej części trasy. Artysta, co prawda, przygotował dla fanów przemówienie, ale nie usłyszał go pełny stadion. Setki biletów na kilka godzin przed koncertem wciąż były dostępne, jednak trudno było znaleźć zainteresowanych do zakupu.

Ed Sheeran wygłosił przemówienie przed koncertem w Filadelfii. Stadion nie był pełny

Przed rozpoczęciem koncertu Sheeran postanowił odnieść się do sytuacji i wygłosił przemówienie, które prawdopodobnie czytał z promptera. Podkreślił, że nigdy nie chciał być muzykiem-aktywistą, ale w tym tygodniu musiał podjąć ważne decyzje. Zaniepokoił go przede wszystkim fakt, że organizatorzy kontrolują treści konkretnych artystów i zgodził się, że to nie powinno mieć miejsca.

REKLAMA

W dalszej części postanowił zająć stanowisko wobec sytuacji w Izraelu, choć z jego słów można wywnioskować, że nie udało mu się opowiedzieć po żadnej ze stron. Bo choć stwierdził, że to, co dzieje się w Strefie Gazy jest "katastrofalne, nieuzasadnione i nieproporcjonalne", to jednocześnie przywołał masową strzelaninę na festiwalu muzycznym Nova z 2023 roku, w której wskutek ataku palestyńskiej organizacji nacjonalistycznej zginęło prawie 400 osób. "Moje serce pęka na widok skali zniszczeń i utraty życia przez cywilów, w tym dzieci, a systemowej niesprawiedliwości, której świadkami jesteśmy na Zachodnim Brzegu, nie można ignorować" - powiedział.

REKLAMA

Wyjaśnienia Sheerana nie do wszystkich trafią. Z pewnością nie dotarły do całego stadionu Lincoln Financial Field w Filadelfii, który nie został zapełniony. Serwis TMZ zauważył, że na kilka godzin przed koncertem było dostępnych jeszcze kilkaset biletów, a ich ceny wahały się od 56 do 251 dol. Na zakup wejściówek nie było jednak chętnych, co zostało udokumentowane przez użytkowników TikToka. Jedna z internautek pokazała, że na mniej niż kwadrans przed koncertem kilka rzędów wciąż się nie zapełniło.

Internauci zaczęli również spekulować, że to właśnie przez niesprzedane bilety Sheeran postanowił zrezygnować z B stage, czyli mniejszej, dodatkowej sceny ustawionej wokół publiczności. Wokalista twierdził jednak, że po sytuacji z Macklemore'em nie wie, co mogłoby się wydarzyć, gdyby skrócił fizyczny dystans między fanami. Czy tak samo będzie również na następnych koncertach? Tego dowiemy się w kolejnych tygodniach. Jedno jest pewne - dla Sheerana z pewnością nie będzie to najłatwiejsza część trasy.

Obserwuj nas w Google Discover
REKLAMA

Czytaj więcej w Spider's Web:

REKLAMA
Anna Bortniak
Redaktor

Absolwentka studiów dziennikarskich. Robi to, co lubi, czyli pisze – o serialach i filmach. Miłośniczka kryminałów tych na ekranie i na papierze. W słuchawkach raczej rap, ale często też metal. Na co dzień poukładana, chociaż często zdarza jej się nabałaganić w słowach. Zakochana w Norwegii, dobrej, czarnej kawie i świeczkach z Pepco. Uwielbia rozmawiać i słuchać ludzi, dlatego marzy jej się napisanie reportażu, tylko jeszcze nie wie, o czym.

REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA