REKLAMA

Autorka hitu fantasy miażdży adaptację przed premierą. - Najgorsze, co mnie spotkało

W 2018 r. Tomi Adeyemi zaprezentowała powieść fantasy dla młodzieży pt. „Children of Blood and Bone” (w wolnym tłumaczeniu: „Dzieci Krwi i Kości”, ale nie doczekaliśmy się polskiego wydania), osadzoną w świecie inspirowanym mitologią Afryki Zachodniej. Książka okazała się ogromnym sukcesem i przez niemal dwa lata utrzymywała się na pierwszym miejscu listy bestsellerów „The New York Timesa” w kategorii literatury młodzieżowej. Wkrótce doczekamy się adaptacji, od której twórczyni zdecydowała się odciąć.

children of blood and bone

Przybliża ona historię Zélie, młodej kobiety należącej do grupy ludzi obdarzonych magicznymi mocami. Społeczność ta była jednak brutalnie prześladowana przez króla Sarana, który znalazł sposób na odebranie im magii. Z pomocą córki władcy, księżniczki Amari, Zélie odkrywa, że istnieje sposób, by przywrócić utracone zdolności.

Prawa do ekranizacji książki ostatecznie zdobyło studio Paramount, a 28 lipca do sieci trafił pierwszy pełny zwiastun adaptacji. Jednak miesiąc wcześniej - 25 czerwca - Adeyemi publicznie odcięła się od produkcji. 

 Nie widziałam tego filmu i nie zamierzam go oglądać. Bolesne było ukrywanie tego przed wami wszystkimi. Przepraszam, jeśli ktoś z was pomyślał, że przestało mi zależeć. Zawsze będzie mi zależało na NAS. Bardziej niż na całym tym blichtrze

- napisała w mediach społecznościowych.

To był dopiero początek.

Autorka odcina się od adaptacji. „To najgorsze, co mnie w życiu spotkało”

Zaledwie 24 godziny po premierze pierwszego zwiastuna filmu „Children of Blood and Bone” autorka bestsellerowego oryginału, współscenarzystka i producentka wykonawcza ekranizacji, ponownie opublikowała w mediach społecznościowych emocjonalne oświadczenie, wyrażając swoje rozczarowanie adaptacją.

Adeyemi postanowiła jeszcze mocniej zdystansować się od filmu, ponownie wywołując pytania o kulisy jego powstawania. Już wcześniej zapowiadała, że nie będzie promować ekranizacji, mimo że brała udział w przenoszeniu historii na ekran. W pięciominutowym nagraniu opublikowanym w mediach społecznościowych nazwała pracę nad filmem „najgorszym doświadczeniem, jakie przyszło jej przeżyć”. Wspomniała też, że opuściła plan zdjęciowy „hiperwentylując i szlochając”, a od tamtej pory nie była w stanie zmusić się do obejrzenia gotowego filmu.

Zdaniem Adeyemi problemy związane z produkcją trwały przez około półtora roku. Dodała, że osoby zajmujące najwyższe stanowiska przy projekcie znały jej obawy, ale nie podjęły żadnych działań, aby poprawić sytuację. Co więcej, czuła się nieustannie „atakowana za kulisami”, dlatego uznała, że dalsze milczenie stało się bardziej bolesne niż publiczne zabranie głosu.

- Nigdy więcej nie chcę słyszeć o tym projekcie - podkreśliła. I przyznała, że początkowo chciała zachować całą sprawę w tajemnicy, jednak rozpoczęcie kampanii promocyjnej filmu skłoniło ją do podzielenia się swoimi doświadczeniami. Zaznaczyła zarazem, że nie opowie o tym, czego doświadczyła podczas pracy nad ekranizacją - skupi się na tym, co wydarzyło się po opuszczeniu planu i jaki emocjonalny wpływ miały na nią te wydarzenia.

Niestety, to chaotyczne oświadczenie - choć możemy się z niego dowiedzieć, że za kulisami doszło do incydentów godzących w pisarkę - w istocie niewiele mówi i rodzi kolejne pytania. Powody odejścia Adeyemi z projektu niezmiennie pozostają wielką niewiadomą. Możliwe, że twórcy znacząco zmienili napisany przez nią scenariusz, nie liczyli się z jej zdaniem i ignorowali sugestie. Dodatkowo film przechodził w tym roku dokrętki, co tylko podsyciło spekulacje na temat problemów produkcyjnych. Można się spodziewać, że w najbliższych tygodniach lub miesiącach zaczną pojawiać się przecieki, które rzucą więcej światła na to, co naprawdę się wydarzyło. Póki co wygląda to raczej nieciekawie.

W przeciwieństwie do samego zwiastuna, który prezentuje się całkiem nieźle i spotkał się z ciepłym odbiorem - nie licząc może zastanawiającego doboru utworu muzycznego.

Film „Children of Blood and Bone” wyreżyserowała Gina Prince-Bythewood. W potężnej, gwiazdorskiej obsadzie znaleźli się Thuso Mbedu, Tosin Cole, Amandla Stenberg, Damson Idris, Cynthia Erivo, Lashana Lynch, Regina King, Idris Elba, Chiwetel Ejiofor oraz Viola Davis.

Paramount zaplanował premierę filmu na 15 stycznia 2027 r.

Czytaj więcej w Spider's Web:

Michał Jarecki
Redaktor

Dla Rozrywka Spider’s Web najchętniej bloguje o branży filmowej, krytycznym (lub pełnym uwielbienia) okiem przyglądając się nowościom na ekranach kin i w serwisach streamingowych. Kinoman, filmoznawca, szczerze miłujący zarówno arthouse, jak i naszpikowane akcją popcorniaki. Niemal cały swój czas wolny poświęca kulturze w najróżniejszych jej formach. Wciąż dokształca się filmoznawczo; o sztukach wizualnych pisze od lat, początkowo raczej hobbystycznie, a od dłuższego czasu – zawodowo. Gościł w Radiowej Czwórce czy telewizji publicznej; można go było przeczytać m.in. w miesięczniku „Kino”, „Nowej Fantastyce” czy na łamach innych serwisów (recenzje, felietony, newsy, wywiady).