REKLAMA

Będzie nowy film o Venomie. Oby był lepszy

Jednym z niewielu doprowadzonych od początku do końca marvelowskich projektów przez Sony, była trylogia o Venomie. Okazuje się, że kultowa postać powróci na wielki ekran, choć w nieco innej formie, niż można się spodziewać.

venom nowy film animowany

Aż trudno w to uwierzyć, ale seria filmów o Venomie ma prawie 10 lat. Pierwszy film zobaczyliśmy w 2018 roku, sequel wydany trzy lata później przedstawił nam szarżującego Woody'ego Harrelsona w roli Carnage'a, zaś w 2024 roku Eddie Brock i symbiont wspólnie zatańczyli "Ostatni taniec" i pożegnali się z publicznością. Ta trylogia miała swoje poważne problemy, ale miała w sobie wyjątkowy urok i umiejętnie przeplatała komiksowe konwencje z "buddy comedy" - to właśnie relacja Eddiego i Venoma, często mająca komediowe odcienie, stanowiła o sile wszystkich filmów z serii.

Venom powróci. W innej wersji, niż się spodziewano

Po "Ostatnim tańcu" narosło wiele pytań. Mimo wyraźnego sygnału, że mamy do czynienia z finiszem, podsumowaniem i kropką nad i, fani nie mogli uwierzyć, że przygoda Toma Hardy'ego w tytułowej roli już dobiega końca. Sam Venom, podobnie jak inne postacie z uniwersum stworzonego przez Sony, orbitował wokół MCU, nigdy nie stając się jego pełnoprawną, istotną częścią.

W najnowszej rozmowie z branżowym dziennikarzem i twórcą podcastu Happy Sad Confused, Joshem Horowitzem, wzięli udział Amy Pascal (producentka filmu "Spider-Man: Całkiem nowy dzień") i Kevin Feige, stojący na czele Marvel Studios. Oboje zostali zapytani o możliwość crossoveru postaci Pajączka granego przez Toma Hollanda z Venomem Hardy'ego. Zarówno Pascal, jak i Feige odpowiedzieli dość wymijająco, w stylu "może, kto wie, mamy nadzieję". Biorąc pod uwagę to, jak Venom został wprowadzony na wielki ekran bez udziału Spider-Mana, taki crossover były po prostu spóźniony. W zanadrzu jest jednak inny projekt, w którym Venom na pewno się pojawi.

Mowa o filmie animowanym, który został zapowiedziany już kilka miesięcy temu.

Amy Pascal potwierdziła bowiem oficjalnie, że Venom powróci właśnie w tej formie, a prace nad tą produkcją trwają. Wyraźnie pozytywnym sygnałem są nazwiska zaangażowanych w to twórców - animowany film o Venomie wyreżyserują bowiem Zach Lipovsky i Adam B. Stein, którzy ostatnio zasłynęli nakręceniem najlepszej części "Oszukać przeznaczenie" - mowa o "Więzach krwi". Po ich pracy przy tym filmie widać, że panowie rozumieją, jak zainscenizować rozróbę i stworzyć intensywny, spektakularny dla oka obraz. To znak, że projekt powierzono nie wyrobnikom, którzy po prostu wypełnią zadanie bez autorskiego sznytu, a prawdziwym, twórczym talentom.

Póki co nie są znane żadne inne kluczowe szczegóły na temat tego filmu. Wiadomo, że Tom Hardy jest zaangażowany w projekt na poziomie producenckim, ale do tej pory nie ma żadnego potwierdzenia, czy użyczy swojego głosu. Jak podaje MovieWeb, istnieją pewne spekulacje, jakoby animowany "Venom" mógłby być jakoś połączony z uniwersum Spider-Mana, ale tego, za którego przebiera się Miles Morales. Jak będzie - czas pokaże. Jedno jest pewne - jeszcze nie czas pożegnań ze słynnym symbiontem.

Więcej o Marvelu przeczytacie na Spider's Web:

Adam Kudyba
Redaktor

W serwisie zajmuje się przede wszystkim recenzjami filmowymi i informacjami ze świata kina. Student dziennikarstwa i politologii. Miłośnik kina grozy, który na maratony horrorów chodzi rzadziej, niż chciałby. Wielbiciel musicali, z których piosenki wypełniają większość playlisty na Spotify. Wcześniej publikował w Ostatniej Tawernie oraz Movies Room.