George Lucas to jedna z najważniejszych postaci kina, de facto jeden z ojców współczesnej popkultury - to on dał światu "Gwiezdne wojny". Mało brakowało, a w uniwersum znalazłaby się bardzo interesująca produkcja, poświęcona samemu kanclerzowi Palpatine'owi. Co stanęło na przeszkodzie?

W historii kina mieliśmy do czynienia z wieloma przerażającymi złoczyńcami, zbrodniczymi mistrzami manipulacji. Moje "osobiste związki" z postacią Palpatine'a są dość silne - choć sam nie jestem psychofanem "Gwiezdnych wojen", "Zemsta Sithów" to mój ulubiony film z serii, a to właśnie w nim kanclerz okazuje się nie tylko zręcznym politykiem, ale przede wszystkim okrutnym złoczyńcą, lordem Sithów, który przeciąga na swoją stronę Anakina Skywalkera.
Palpatine miał dostać własny serial. Odtwórca roli zabrał głos
W Palpatine'a przez długie lata wcielał się Ian McDarmid - szkocki aktor, mający na koncie także role m.in, w "Jeźdźcu bez głowy", "Brytanii", "Zaginionym mieście Z", czy "Utopii". Świat zna go jednak przede wszystkim właśnie z roli w "Gwiezdnych wojnach", którą grał bardzo długo - pierwszy raz w "Imperium kontratakuje" w 1980 roku, zaś ostatni - w serialu "Obi-Wan Kenobi", mającym premierę w 2022 roku. To łącznie nam daje ponad 40 lat związania z postacią. Mało który aktor może się pochwalić czymś takim.
Portal Popverse ujawnił, że McDarmid brał udział w panelu na Spaceconie 2026. W jego trakcie podzielił się z widzami dość interesującą informacją - lata temu George Lucas planował stworzyć serial poświęcony kanclerzowi Palpatine'owi.
„[George Lucas] mówił o, myślę, że teraz mogę wam powiedzieć, serialu telewizyjnym. Wtedy nie myśleliśmy o Gwiezdnych Wojnach w kategoriach serialu telewizyjnego. Bardzo spekulatywne. Pewnego dnia poszliśmy na lunch, a on powiedział: „Mam pomysł i mam nadzieję, że zechcecie się w to zaangażować. Moglibyśmy śledzić poczynania Imperatora, tak jak Hitlera [...] Mogłoby dojść do próby zamachu, która oczywiście by się nie powiodła. Brzmiało to naprawdę ekscytująco [...] Ale niestety, do tego nie doszło
Lucas miał rozważać, by serial o Palpatinie był prequelem, pokazującym życie polityczne tej postaci i sukcesywne budowanie pozycji, z której korzystał w filmach. Projekt miał mieć formułę live-action, więc kanclerza zapewne albo zagrałby ktoś młodszy, albo w miarę możliwości ponownie McDarmid. Aktor ujawnił również, że Lucas zaprosił go do wyreżyserowania odcinka, gdyby stworzenie serialu się udało. Jak wiemy - nie doczekaliśmy się serialowego prequela o Palpatinie. Dlaczego?
Odpowiedź to jedno słowo: Disney. Nie jest jasne, w jaki sposób projekt serialu o Palpatinie autorstwa George'a Lucasa upadł, natomiast w momencie, gdy Disney przejął Lucasfilm w 2012 roku, wszelkie plany związane z tym pomysłem odeszły w niebyt. Biorąc jednak pod uwagę potencjał jaki drzemie w tym aspekcie historii złoczyńcy, nie można absolutnie wykluczać, że Dave Filoni i Lynwen Brennan w przyszłości zdecydują się na jego "zmartwychwstanie". To jednak czyste dywagacje - póki co nie słychać, by były jakiekolwiek plany w tym zakresie.
Gdyby jednak tak się stało, wpisałoby się to w swego rodzaju ofensywę - produkcji ze świata "Gwiezdnych wojen" jest ostatnimi laty naprawdę sporo. "Ahsoka" wkrótce wróci z 2. sezonem, swojego serialu doczekał się Darth Maul, niedawno premierę kinową zaliczył "Mandalorian i Grogu", a w przyszłym roku na wielki ekran trafi "Star Wars: Starfighter". Nie mówiąc już o serialach, które w ostatnich latach były bardzo popularne - czy to "The Mandalorian", czy "Andor". Innymi słowy - przestrzeń na opowiedzenie o wczesnych losach Palpatine'a z pewnością jest. Czy kiedykolwiek do tego dojdzie? Czas pokaże.
Czytaj więcej w Spider's Web:
- Pedro Pascala w Mandalorianie i Grogu jest jak na lekarstwo. Dlaczego?
- Mandalorian i Grogu to kopalnia smaczków. Wybieramy najciekawsze easter eggi
- Jak Mandalorian i Grogu poradził sobie w kinach? Są wyniki
- Widzowie Disney+ oderwali się od Gwiezdnych wojen. To przez nowy film akcji
- Mandalorian i Grogu nie powinni byli trafić do kin. Recenzja
W serwisie zajmuje się przede wszystkim recenzjami filmowymi i informacjami ze świata kina. Student dziennikarstwa i politologii. Miłośnik kina grozy, który na maratony horrorów chodzi rzadziej, niż chciałby. Wielbiciel musicali, z których piosenki wypełniają większość playlisty na Spotify. Wcześniej publikował w Ostatniej Tawernie oraz Movies Room.