Lepszego serialu policyjnego użytkownicy Netfliksa nie widzieli. Nie odchodzą od ekranu
Jeden z najlepszych seriali policyjnych wszech czasów wpadł niedawno na Netfliksa. Użytkownicy od razu się na niego rzucili. Teraz od "Gliniarzy z Southland" nie mogą się oderwać. Oglądają wszystkie odcinki. Mało ich nie jest, a widzowie i tak nie mogą się oderwać.

Takiego serialu policyjnego użytkownicy Netfliksa potrzebowali. Platforma go jednak nie zrobiła. Jest w niej dostępny, jako tytuł na licencji. Mowa przecież o produkcji, która oryginalnie była emitowana między 2009 a 2013 rokiem. Doczekała się w tym czasie aż pięciu sezonów. Skoro tyle trwała, cieszyła się całkiem sporym zainteresowaniem. A to i tak nic w porównaniu z szałem, jaki wzbudził gdy zadebiutował w ofercie streamingowego giganta. W Stanach Zjednoczonych stało się to ładnych parę miesięcy temu. U nas i w wielu innych krajach miało to miejsce dopiero w zeszły piątek, 9 czerwca.
Użytkownicy Netfliksa z miejsca zakochali się w tym pełnym surowego realizmu kryminale. Opowiada on o codziennych zmaganiach doświadczonych detektywów i znużonych pracą policjantów z Los Angeles. Robi to w taki sposób, że nie można się od niego oderwać. Dlatego "Gliniarze z Southland" szturmem zdobywają topki najpopularniejszych seriali. Również w Polsce. U nas produkcja okupuje aktualnie szóste miejsce zestawienia.
Gliniarze z Southland - opinie o kryminale na Netfliksie
Wygląda jednak na to, że w topce najpopularniejszych seriali dostępnych na Netfliksie w naszym kraju "Gliniarze z Southland" powinni być znacznie wyżej. Wystarczy wczytać się w opinie zagranicznych użytkowników platformy w mediach społecznościowych. Nazywają produkcję niedocenioną perłą i jednym z najlepszych seriali policyjnych wszech czasów. Uprzedzając pytania: tak, ustawiają tytuł w jednym rzędzie z "Prawem ulicy".
Jeden z najlepszych i najbardziej niedocenionych seriali wszech czasów, właśnie zawitał na Netfliksa: "Gliniarze z Southland". Tak wysoko podnieśli poprzeczkę, że przez ostatnią dekadę trudno było mi znaleźć coś, z czego oglądania czerpałbym przyjemność
Właśnie znalazłem i skończyłem "Gliniarzy z Southland"... Nie mogłem się oderwać
Nie oglądałem "Gliniarzy z Southland", gdy wychodzili, ale właśnie skończyłem ich bindżować na Netfliksie i, jasna cholera, od początku do końca jest to jeden z najlepszych seriali, jakie kiedykolwiek widziałem
- czytamy na X (dawny Twitter).
Tak, dobrze czytacie. Po obejrzeniu "Gliniarzy z Southland" na Netfliksie widzowie zastanawiają się, czemu ten kryminał został w ogóle skasowany i żałują, że nie ma większej liczby odcinków. A przecież jest ich ponad 40. Wszystkie można oglądać ciurkiem w ofercie streamingowego giganta. I wygląda na to, że, gdy odpalicie pierwszy epizod, reszta pójdzie już szybko.
Więcej o Netfliksie poczytasz na Spider's Web:
- Kultowy serial zniknął ze streamingu. Odnalazł się na Netfliksie
- Tak wygląda Enola Holmes 3. Netflix pokazał brawurowy zwiastun
- Nowy serial akcji przykleił użytkowników Netfliksa do ekranu. Oglądają na raz
- Ilu widzów zarywa nocki, żeby obejrzeć serial? Zaskakujące wyniki Netfliksa
- Nowy gangsterski film z De Niro podbija Netfliksa. To powrót do korzeni
W serwisie Rozrywka.Blog zajmuje się przede wszystkim filmem. Jest miłośnikiem kina gatunkowego. Kiedy nie ogląda naparzających się superbohaterów Marvela, to prawdopodobnie rozpływa się nad eksploatacyjną obskurą. Poza tym jego teksty można znaleźć m.in. w „Kinie”, „Netfilmie” czy „Magazynie filmowym”. Jest współautorem monografii „Europejskie kino gatunków 2” i leksykonu „1000 filmów, które tworzą historię kina”. Zdarzyło mu się też publikować opowiadania. Znajdziecie je m.in. w antologiach „Mapa Cieni” i „Sny umarłych. Polski rocznik weird fiction 2020. Tom 2”.