REKLAMA

Ian McKellen żegna Patricka Stewarta. Stracił przyjaciela

Ian McKellen pożegnał Patricka Stewarta, który zmarł w wieku 86 lat. Świat opłakuje genialnego aktora, tymczasem McKellen stracił swojego wieloletniego przyjaciela. Oddał mu hołd w pięknych słowach.

ian mckellen patrick stewart hold pozegnanie instagram
REKLAMA

Patrick Stewart był brytyjskim aktorem teatralnym, filmowym i telewizyjnym. Największą rozpoznawalność przyniosły mu role w produkcjach science fiction - kapitana Jean-Luca Picarda w serialu "Star Trek: Następne pokolenie" (1987–1994) oraz profesora Charlesa Xaviera w serii "X-Men" (2000–2017), mentora i przywódcy mutantów. Aktor zmarł 28 października w wieku 86 lat w Los Angeles.

REKLAMA

Widzowie przypominają kady z produkcji, w których zagrał Stewart, cytując jego kultowe wypowiedzi. Oni stracili wybitnego aktora, tymczasem McKellen musiał pożegnać swojego wieloletniego przyjaciela. Mężczyźni poznali się w latach 70. w brytyjskim teatrze szekspirowskim na początku swojej kariery i przez lata tworzyli jedną z najbardziej znanych przyjaźni w Hollywood. Ba, grali nawet razem w "X-Menach", gdzie McKellen partnerował Stewartowi jako Magneto. Teraz, po śmierci przyjaciela, McKellen postanowił oddać mu hołd we wzruszającym wpisie na Instagramie.

Ian McKellen żegna Patricka Stewarta. Opublikował wzruszający wpis

McKellen zaczął wpis od pochodzenia Stewarta. Podkreślił, że mężczyzna urodził się w Yorkshire, dumnym hrabstwie północnej Anglii, które kochał wielką miłością. Kiedy się z nim rozmawiało, od razu było słychać i widać, że pochodzi właśnie z tej okolicy.

REKLAMA

Mieszkańcy Yorkshire nie uznają półprawd ani unikania trudnych tematów. Patrick zawsze grał w otwarte karty, dzięki czemu był człowiekiem, na którym można było polegać, którego można było podziwiać - a w moim przypadku - także kochać.

Dalej aktor wspominał ich pierwsze spotkanie w Royal Shakespeare Company, do którego doszło około 50 lat temu. Kilka lat później mężczyźni obyli interesującą rozmowę na temat "Star Treka". Mimo że McKellen nie był do końca przekonany do tego, by jego przyjaciel wyjechał do Hollywood, to ten ostatecznie podjął tę trudną decyzję.

REKLAMA

Wyraźnie pamiętam nasze spotkanie kilka lat później na ulicy w centrum Londynu, kiedy opowiedział mi o propozycji objęcia głównej roli w "Star Treku". "Ależ Patrick, pomyśl o swojej karierze teatralnej w Wielkiej Brytanii! Czy naprawdę chcesz ryzykować, że na długie lata utkniesz w Hollywood?". Cóż, podjął to ryzyko - i całe szczęście, zarówno dla jego oddanych fanów ("Trekkies"), jak i dla szerszej publiczności kinowej oraz teatralnej.

REKLAMA

Na koniec podkreślił, że Ameryka stała się jego drugim domem. To właśnie tam poznał swoją ukochaną żonę Sunny, która była przy nim w każdym momencie jego życia. Nigdy nie zapomniał jednak o swoich korzeniach, czemu dowodzi objęcie funkcji kanclerza Uniwersytetu w Huddersfield w Yorkshire.

McKellen przypomniał również, że ostatnia rola Stewarta wciąż jeszcze przed nami. Widzowie zobaczą pożegnalny występ aktora w filmie "Avengers: Doomsday", który zadebiutuje w kinach w grudniu tego roku. Aktor powtórzy swoją ikoniczną rolę Profesora X.

REKLAMA
Obserwuj nas w Google Discover

Czytaj więcej w Spider's Web:

Anna Bortniak
Redaktor

Absolwentka studiów dziennikarskich. Robi to, co lubi, czyli pisze – o serialach i filmach. Miłośniczka kryminałów tych na ekranie i na papierze. W słuchawkach raczej rap, ale często też metal. Na co dzień poukładana, chociaż często zdarza jej się nabałaganić w słowach. Zakochana w Norwegii, dobrej, czarnej kawie i świeczkach z Pepco. Uwielbia rozmawiać i słuchać ludzi, dlatego marzy jej się napisanie reportażu, tylko jeszcze nie wie, o czym.

REKLAMA
REKLAMA