"Iluzja" to jedna z najbardziej rozrywkowych serii, jaka przydarzyła się X Muzie w ostatnich kilkunastu latach. Gwiazdorska obsada, pomysłowe historie, błyskotliwi bohaterowie, a do tego magia - zestaw idealny. Jesse Eisenberg zabrał głos na temat czwartej części oraz swojego w niej udziału.

Jesse Eisenberg obecnie jest już "obustronnym talentem". Widzieliśmy jego doskonałe popisy aktorskie czy to właśnie w "Iluzji", czy np. w "The Social Network", gdy wcielał się w Marka Zuckerberga. Doskonale spełnia się również jako reżyser - ma na koncie trzy filmy "When You Finish Saving The World", kręcony w Polsce "Prawdziwy ból" sprzed dwóch lat, a także zbliżający się do premiery musical "Debiut", w którym główne role zagrają Julianne Moore i Paul Giamatti. Eisenberg jest niewątpliwie twórcą zarobionym, natomiast nie ulega wątpliwości, że w swoim grafiku oraz sercu ma specjalne miejsce dla jednego projektu.
Jesse Eisenberg chętnie wróci do Iluzji. Czy film powstanie?
W ubiegłym roku, po latach przerwy, znów mogliśmy oglądać Jessego Eisenberga w kultowej tak naprawdę roli, J. Daniela Atlasa - iluzjonistę, jednego z Czterech Jeźdźców, którzy tym razem zostali zmuszeni przez los do połączenia sił ze swoimi młodymi następcami (Dominic Sessa, Ariana Greenblatt, Justice Smith), by dokonać kradzieży diamentu z rąk diabolicznej bogaczki (Rosamund Pike). Atlas pełnił w fabule funkcję mentora dla utalentowanej młodzieży, a starcia aktorskie Eisenberga z Sessą stanowiły jeden z najlepszych elementów filmu.
Nie ulega wątpliwości, że rola Atlasa przyniosła Eisenbergowi sporą popularność, ale przede wszystkim dołożyła kamyczek do tego, by świat poznał, jak zdolnym aktorem on jest. W rozmowie z The Wrap Eisenberg ujawnił, że powrót do "Iluzji" jest na szczycie jego listy życzeń:
Szczerze mówiąc, chciałbym zagrać w "Iluzji 4" bardziej, niż w czymkolwiek innym. Nigdy nie czułem się szczęśliwszy, niż grając tę rolę
Aktor przyznał też, że wcielanie się w J. Daniela Atlasa to dla niego przyjemność i wyjście z pewnej szuflady, w której czuje, że jest:
Zwykle gram osoby z depresją, co mnie przygnębia, ale grając pewnego siebie, aroganckiego magika, każdego dnia wychodzę z myślą: "to było niesamowite". To jedyna postać, w której mogę stać pewnie i założyć ładniejszy strój. To moje najszczęśliwsze miejsce.
Na tym etapie wszystko wskazuje na to, że Eisenberg będzie mógł zrealizować swoje marzenie powrotu i ponownego spotkania z kolegami z planu. Już w zeszłym roku okazało się, że prace nad czwartą odsłoną "Iluzji" ruszyły, a Lionsgate było tak zadowolone z wersji przedstawionej przez Rubena Fleischera, że zdecydowało się nie tylko na kontynuację serii, ale na odnowienie współpracy z reżyserem.
"Iluzja 4" znajduje się we wczesnej fazie rozwoju i na informacje dotyczące np. daty premiery, jest jeszcze za wcześnie. Kolejne informacje na temat filmu powinny być jednak kwestią czasu, ale zdaje się, że tylko katastrofa mogłaby zapobiec powrotowi Eisenberga i spółki do ich ulubionych ról.
Czytaj więcej w Spider's Web:
- TOP 13 filmów 2026 roku. Najlepsi z najlepszych
- Jest zwiastun Werwulfa. To będzie najstraszniejszy film Eggersa
- Takiego Toma Cruise'a nie widdzieliście. Największa transformacja od czasu Jaj w tropikach
- Breslau dostanie 2. sezon? Disney właśnie podjął decyzję
- HBO Max pokazało nowości na lipiec 2026. Wielka dostawa kinowych hitów
W serwisie zajmuje się przede wszystkim recenzjami filmowymi i informacjami ze świata kina. Student dziennikarstwa i politologii. Miłośnik kina grozy, który na maratony horrorów chodzi rzadziej, niż chciałby. Wielbiciel musicali, z których piosenki wypełniają większość playlisty na Spotify. Wcześniej publikował w Ostatniej Tawernie oraz Movies Room.