Jedną z najciekawszych filmowych decyzji Tima Burtona było zabranie się za "Jeźdźca bez głowy", a jej efektem - mroczne, gotyckie kino grozy z gwiazdorską obsadą. Po prawie ćwierć wieku otrzymamy nową, bardziej współczesną wersję tej historii. W jednej z głównych ról zobaczymy nikogo innego, jak Sydney Sweeney.

Tworzenie nowych wersji kultowych historii stało się w dzisiejszym kinie praktycznie normą. Oprócz oryginalnych tytułów, chętnie podejmowane są wyzwania stworzenia rebootów, kontynuacji, prequeli, remake'ów - do wyboru, do koloru. Tylko w ostatnich latach doczekaliśmy się m.in. remake'ów "Uciekiniera" czy "Nosferatu", prequeli "Mad Maxa", "Króla Lwa", "Igrzysk śmierci", czy "Cichego miejsca". Niezależnie od gatunku, twórcy lubią opowiadać dane historie na nowo, reinterpretować, dodawać nowych znaczeń czy osadzać w innym gatunku.
Jeździec bez głowy w pikantnym wydaniu. Obsada robi wrażenie
Taka sytuacja będzie miała miejsce także w przypadku "Jeźdźca bez głowy". W oryginalnej wersji z 1999 roku aktor będący muzą reżysera Tima Burtona, Johnny Depp, wciela się w Ichaboda Crane'a, konstabla, który przybywa do Sleepy Hollow w celu rozwiązania spraw związanych z morderstwami. Pozornie sprawa jak każda inna, z drobnym wyjątkiem: według mieszkańców popełnia je Jeździec Bez Głowy. Crane, daleki od wiary w nadprzyrodzone siły, postanawia odkryć prawdę. Oprócz Deppa w obsadzie filmu znalazło się miejsce dla innych gwiazd - zagrali tam m.in. Michael Gambon, Miranda Richardson, Christopher Walken, Christina Ricci, Richard Griffiths, Christopher Lee i Martin Landau.

Sony ma jednak nowe plany na tę historię. O ile o udziale Sydney Sweeney w nowoczesnej filmowej interpretacji powyższej historii, zatytułowanej "Hollow" informowano już jakiś czas temu, o tyle teraz wiadomo o niej coraz więcej. Według informacji podawanych przez Deadline, rola Ichaboda Crane'a najprawdopodobniej trafi do rąk Nicholasa Galitzine'a - młodego, zdolnego aktora, który w ostatnich latach jest coraz częściej obecny na wielkim ekranie. Ma na koncie role w takich tytułach jak "Sprawiedliwość owiec", "Władcy wszechświata", a lada moment zobaczymy go w "The Mosquito Bowl" Netfliksa. Jeśli nic nie stanie ostatecznie na przeszkodzie, Galitzine wejdzie w buty Johnny'ego Deppa - a przynajmniej spróbuje. Częścią obsady jest również Belmont Cameli, aktor znany przede wszystkim w słynnym serialu "Off Campus".
Co istotne - "Jeździec bez głowy" był adaptacją opowiadania autorstwa Washingtona Irvinga, "Opowieści o Sennej Dolinie" z 1820 roku. W przypadku "Hollow" sytuacja wygląda inaczej - film będzie bowiem oparty na powieści, która będzie miała premierę dopiero jesienią 2027 roku. Jej autorką jest Lindsey Anderson Beer - literacka debiutantka i scenarzystka "Smętarza dla zwierzaków: Początków". Wiele wskazuje na to, że Beer wyreżyseruje również filmową adaptację swojej książki. Powieść "Hollow" odnosi się bezpośrednio do historii, którą znamy z "Jeźdźca...", natomiast rozkłada akcenty gdzie indziej. Fabuła książki będzie opowiadana z perspektywy Katriny Van Tassel (w "Hollow" zagra ją Sweeney, w filmie Burtona wcielała się w nią Christina Ricci), a ona sama, zgodnie z informacjami portalu, ma być "centralną postacią w niebezpiecznym, tajemniczym i uwodzicielskim trójkącie miłosnym z elementami nadprzyrodzonymi". Mamy otrzymać połączenie gotyckiej atmosfery, psychologicznych intryg oraz thrillera erotycznego.
Nie jest to zdecydowanie najdziwniejszy kierunek, w jakim kiedykolwiek poszło kino, natomiast materiał, na którym będą pracować twórcy i aktorzy, ma potencjał. Warto byłoby się postarać, żeby rzeczywiście dokonano ciekawej, pomysłowej reinterpretacji, a nie wypuszczono kolejnego potworka, który wyciera sobie twarz kultowym tytułem. Będę trzymał kciuki za ten projekt, choć nie bez sceptycyzmu.
Czytaj więcej w Spider's Web:
- VisionQuest przeorał historię MCU. A trup z Kapitana Ameryki powrócił
- Netflix dodaje nową funkcję. AI pomoże zdecydować, co obejrzeć
- Czy będzie 2. sezon Znieczulenia? Wszystko, co wiemy
- TOP 5 filmów, od których warto zacząć przygodę z Cinobo. Nowy serwis już w Polsce
- 4 platformy streamingowe za 55 zł. Plus i Polsat Box rozszerzają ofertę
W serwisie zajmuje się przede wszystkim recenzjami filmowymi i informacjami ze świata kina. Student dziennikarstwa i politologii. Miłośnik kina grozy, który na maratony horrorów chodzi rzadziej, niż chciałby. Wielbiciel musicali, z których piosenki wypełniają większość playlisty na Spotify. Wcześniej publikował w Ostatniej Tawernie oraz Movies Room.