Grochola pozywa Jabłczyńską. Gwóźdź do trumny Nigdy w życiu 2
Katarzyna Grochola zapowiedziała podjęcie kroków prawnych w kierunku Joanny Jabłczyńskiej. Autorka powieści "Nigdy w życiu!" i producentka nadchodzącej kontynuacji stwierdziła, że aktorka rozpowszechnia nieprawdziwe informacje związane z castingiem do roli Tosi, w którą ma wcielić się Agnieszka Żulewska.

Nie milkną echa związane z decyzją dotyczącą usunięcia Joanny Jabłczyńskiej z kontynuacji kultowej komedii romantycznej "Nigdy w życiu!". Aktorka ujawniła ten przykry fakt podczas konferencji ramówkowej TVN w Sopocie, nie zdradzając jednak, z jakiego powodu nie pojawi się w filmie w roli Tosi. Niedługo późno wyszło na jaw, co tak naprawdę się stało. No, prawie.
Producentka Anna Wichłacz zabrała głos w sprawie, twierdząc, że Jabłczyńska po prostu przegrała casting z pięcioma innymi aktorkami. Wyjaśnienia te aktorka prędko skonfrontowała, podkreślając, że jej zdaniem do samego końca nie wiedziała, że bierze udział w castingu. Wcześniej informowała nawet, że była na spotkaniu z reżyserem, na którym poznała swojego potencjalnego filmowego partnera oraz ustalała terminy nagrań.
Teraz sprawa nabrała rozpędu, a ci, którzy wcześniej nabrali wody w usta, zaczęli wypowiadać się na jej temat. Katarzyna Grochola zrobiła coś, czego chyba nikt się nie spodziewał - pisarka zrzuciła bombę w postaci informacji o wejściu na drogę sądową z Jabłczyńską. Tymczasem widzowie stają murem za oryginalną odtwórczynią roli Tosi.
Katarzyna Grochola pozywa Joannę Jabłczyńską. Brzmi jak przekreślenie sukcesu Nigdy w życiu 2
W niedzielę wieczorem na profilu na Facebooku Grocholi pojawiła się krótka i bardzo zaskakująca informacja. To chyba ostatnie, czego spodziewali się widzowie.
Szanowni Państwo, w związku z rozpowszechnianiem przez panią Joannę Jabłczyńską nieprawdziwych informacji dotyczących udziału Agnieszki Żulewskiej, znakomitej aktorki i prawego człowieka, postanowiłam jako producentka podjąć stosowne kroki prawne w jej obronie. Będę Państwa informować na bieżąco.
Warto podkreślić, że Jabłczyńska nigdy wprost nie powiedziała, że to Żulewska wcieli się Tosię. Aktorka wyznała jednak, że po spotkaniu z reżyserem skontaktowano się z nią telefonicznie. To właśnie podczas tej rozmowy miała dowiedzieć się, że podmiot, który finansuje "Nigdy w życiu 2", ma swoją kandydatkę na Tośkę. Wcześniej nie dotarły do niej nawet plotki na temat tego, kto może zagrać córkę Judyty w kontynuacji.
Trudno oprzeć się wrażeniu, że osoby związane z filmem podejmują nieracjonalne kroki, a sprawa staje się coraz bardziej absurdalna. Widzom przestało się to już podobać na etapie wyjaśnień Jabłczyńskiej - to wtedy początkowo zapowiadali, że na "dwójkę" nie ma sensu iść do kina. Teraz jest jeszcze gorzej. Wystarczy spojrzeć na komentarze pod niedawnym wpisem Grocholi, która być może swoją decyzją o podjęciu kroków prawnych właśnie przybiła ostatni gwóźdź do trumny "Nigdy w życiu 2".
Czytaj więcej w Spider's Web:
- To dlatego Jabłczyńska nie zagra w Nigdy w życiu 2. Producentka zabrała głos
- Widzowie bojkotują Nigdy w życiu 2. Ja też jestem wściekła
- W Nigdy w życiu 2 zabraknie kluczowej aktorki. To przykre
- Nie jestem 40-letnią rozwódką. Na książkach Grocholi bawiłam się świetnie
- To ona zagra Judytę w kontynuacji Nigdy w życiu. Ruszają zdjęcia
Absolwentka studiów dziennikarskich. Robi to, co lubi, czyli pisze – o serialach i filmach. Miłośniczka kryminałów tych na ekranie i na papierze. W słuchawkach raczej rap, ale często też metal. Na co dzień poukładana, chociaż często zdarza jej się nabałaganić w słowach. Zakochana w Norwegii, dobrej, czarnej kawie i świeczkach z Pepco. Uwielbia rozmawiać i słuchać ludzi, dlatego marzy jej się napisanie reportażu, tylko jeszcze nie wie, o czym.