Choć "Latarnie" w dużej mierze opowiadają o losach tytułowych bohaterów, serial nie zapomina o drugim planie. Współtworzy go m.in. Kerry Kane - pani szeryf, stojąca na straży porządku w Rushville. Na HBO Max trafił właśnie nowy odcinek produkcji DC, który niespodziewanie wyposaża nas w nowe informacje na temat tej bohaterki.

5. odcinek "Latarni" to już nie cisza przed burzą - to całkiem spektakularna kulminacja napięć rozgrywających się w Rushville. Już wcześniej wydało się, że Zoe (Poorna Jagannathan) jest Łowcą Ludzi, w związku z czym Hal Jordan (Kyle Chandler) rozpoczyna polowanie na nią, przed czym, z obawy o bezpieczeństwo miasta, przestrzega go Kane (Kelly Macdonald). Urzędująca Zielona Latarnia finalnie niewiele sobie z tego robi, czym ściąga na siebie uwagę bojówki Macona, mającej zadanie ochronić Zoe. W tym samym czasie John Stewart (Aaron Pierre) próbuje oswobodzić się z pułapki, w którą wpakował go Hal i zdążyć zaradzić przyszłej tragedii.
UWAGA: w dalszej części tekstu znajdziecie spoilery dot. fabuły 5. odcinka "Latarni"
Nowe fakty o Kerry Kane. Ta postać jest coraz ciekawsza
Dość prędko okazało się, że oprócz oczywistej koncentracji na postaciach Hala i Johna, ich status głównych gwiazd tej historii nie sprawi, że pozostali będą tu mało znaczącym tłem. Jedną z najciekawszych (i najlepiej zagranych) postaci z drugiego planu jest właśnie Kerry Kane, piastująca stanowisko szeryfa Rushville. Mimo swoich ścisłych powiązań z Williamem Maconem (będącym jej teściem), ona sama niekoniecznie podziela jego "militarny sceptycyzm", szczerze wierząc w swoje zdolności do zapewnienia bezpieczeństwa. Choć obecność Hala niewątpliwie frustruje bohaterkę, oboje wyraźnie łapią wspólny język i gdy trzeba, potrafią łączyć siły.
Nieoczekiwanie, "Lights Out" (tytuł nowego odcinka) rozpoczęło się właśnie od osadzonej w 2007 roku retrospekcji, której główną bohaterką jest właśnie Kerry Kane. Widzimy, jak bohaterka wyraźnie i w pośpiechu ucieka, jednak usterka auta zmusza ją do zatrzymania się w jednym z pobliskich barów. Tam jednak nic dobrego na nią nie czeka - zbiry są gotowe, by ją pojmać i zabrać do swojego szefa. Choć nie wiemy wszystkiego, dowiadujemy się, że ojciec Kerry był złodziejem, którego złapano i skłoniono do mówienia. Cyngle chcą to samo zrobić z Kane, ale w porę interweniuje...Zoe, która obezwładnia delikwentów. To ma jednak swoją cenę - bohaterka, w myśl zlecenia na nią, musi odciąć sobie palec i oddać go zbirom, żeby uwiarygodnić wykonanie przez nich zadania. Gdy do tego dochodzi, Zoe oferuje Kerry nowe życie, jednak nie za darmo - potrzebuje od niej obietnicy ochrony, gdy przyjdzie na to czas w postaci bycia ściganą przez wrogie jej siły.
To znacząco ubogaca naszą dotychczasową wiedzę na temat pani szeryf. Dotychczas wiedzieliśmy, że Kerry pochodzi z Gotham (co również pada w tym odcinku), co było źródłem wielu teorii o jej powiązaniach z uniwersum Batmana (więcej możecie o tym przeczytać w naszym tekście). Póki co żadna nie przełożyła się na wyraźnie potwierdzoną rzeczywistość wybrzmiewającą w fabule - w zasadzie mamy do czynienia z kolejnym kamyczkiem dołożonym do wizerunku Gotham jako miasta, w którym panuje zbrodnia i źli ludzie.
Znacznie ciekawsze jednak okazuje się to, czego częścią staje się w Rushville.
Choć to nie pada wprost, dzięki fabule 5. odcinka wiemy, że Kane od samego początku wiedziała, że Zoe nie jest zwykłym człowiekiem. Nawet jeśli założymy niewiedzę Kerry na temat tego, że Zoe jest Łowcą Ludzi, miała pełną świadomość tego, że jest to istota potężna, mająca wielkie możliwości, i przede wszystkim: zakulisowo rządząca Rushville. Zadaniem Kane było zapewnie jej bezpieczeństwa, w związku z czym fakt, że jest ona szeryfką, teraz tym bardziej nie powinien kogokolwiek dziwić. Ona sama w pewnym momencie przyznaje, że jej działania są nakierowane na to, by odpłacić Zoe dług, który zaciągnęła u niej wiele lat temu, gdy dzięki niej zyskała nowe, pozbawione trosk życie.
Może nie nazwałbym tego "paktu z diabłem", ale nie ma wątpliwości co do tego, że sprawa zaczęła policjantce coraz bardziej ciążyć. Z zapowiedzi nowego odcinka wiemy, że choć Zoe ostatecznie poniosła śmierć z ręki Stewarta, a w Rushville rozegrała się wielka bitwa, to nie koniec naszego spotkania z Kerry Kane. Za tydzień powrócimy do 2026 roku i - na co wskazuje treść zwiastuna - pani szeryf, wraz z Johnem, będzie prowadzić śledztwo ws. śmierci Hala. Robi się gęsto.
Więcej o "Latarniach" przeczytacie na Spider's Web:
- Latarnie w 4. odcinku odkrywają karty. Wyjaśniamy zakończenie
- Przełomowy odcinek Latarni. Nareszcie poznaliśmy prawdę
- Kim jest Sinestro i czemu nowe Latarnie nie są zielone? Czas na Spektrum
- Najciemniej pod Latarniami. Też przegapiliście easter-eggi z Batmana?
- Serial HBO wprowadza zupełnie nową moc pierścienia Zielonych Latarni. Może namieszać
W serwisie zajmuje się przede wszystkim recenzjami filmowymi i informacjami ze świata kina. Student dziennikarstwa i politologii. Miłośnik kina grozy, który na maratony horrorów chodzi rzadziej, niż chciałby. Wielbiciel musicali, z których piosenki wypełniają większość playlisty na Spotify. Wcześniej publikował w Ostatniej Tawernie oraz Movies Room.