Do oferty Netfliksa trafił właśnie "Unabomber" - nie pierwszy i zapewne nie ostatni film poświęcony słynnemu amerykańskiemu zamachowcowi, który przez swoje czyny i poglądy stał się częścią popkultury Stanów Zjednoczonych. Kim był Theodore Kaczynski?

Można powiedzieć, że i Polska, i Ameryka, ma swoje słynne osoby o nazwisku Kaczynski. Nie ma jednak wątpliwości co do tego, że w kraju za oceanem ma ono znacznie większą siłę - zwłaszcza dla ludzi, których życiowy rozkwit przypadał na lata 1978-95. To właśnie w tym okresie Stany Zjednoczone żyły w strachu przed paczkami z materiałymi wybuchowymi stworzonymi przez Unabombera, a FBI zyskiwało opinię nieudolnych ze względu na ogromną trudność w zidentyfikowaniu i złapaniu tego człowieka. Gdy wreszcie to się zdarzyło, mało kto mógł uwierzyć, że człowiek tak wykształcony, był w stanie tak odmienić swoje życie, by zostać pustelnikiem-terrorystą poszukiwanym przez cały kraj przez prawie 20 lat.
Ted Kaczynski był postrachem całego kraju. Żył w chacie na odludziu
Polsko brzmiące nazwisko Unabombera nie jest przypadkiem - jego dziadkowie byli Polakami, w związku z czym jego rodzice byli już Amerykanami polskiego pochodzenia. Nie powinno więc dziwić, że Ted przyszedł na świat w Chicago. Pod koniec szkoły podstawowej uzyskał on niezwykle wysoki wynik testu IQ - iloraz inteligencji młodego Kaczynskiego wyniósł aż 167. Jako chłopiec wykazywał ponadprzeciętne zdolności matematyczne, miał opinię mądrego i bardzo bystrego, będącego na innym poziomie intelektualnym niż rówieśnicy. To sprawiło, że przeskoczył klasę - z piątej trafił do siódmej. Już wówczas było wiadomo, że Ted Kaczynski to umysł z ogromnym potencjałem.
Przełom nastąpił, gdy Ted rozpoczął studia na Harvardzie w wieku zaledwie 16 lat. Zyskał wówczas opinię bardzo inteligentnego, ale równocześnie niekoniecznie chętnego do socjalizacji z innymi. Na drugim roku Kaczynski wziął udział w eksperymencie badawczym, na którego czele stał Henry Murray, profesor psychologii pracujący dla rządu Stanów Zjednoczonych w trakcie II wojny światowej. Założeniem działań Murraya było zmierzenie reakcji jednostek na skrajny stres. Badanym studentom powiedziano, że będą dyskutować o swoich przekonaniach i filozofii z innym studentem, wobec czego poproszono ich o napisanie esejów szczegółowo opisujących ich osobiste poglądy.

To rzecz jasna było podpuchą - owe eseje były przekazywane osobie, z którą badany miał się skonfrontować, a gdy do tego dochodziło, ta miała za zadanie "przesłuchiwać" - umniejszać mu, wywoływać gniew, sprawdzać emocjonalną wytrzymałość badanego, stawianie go w stresujących sytuacjach, agresywne deprecjonowanie jego osobistych doświadczeń i przekonań. Kaczynski nie był jedynym - według aktualnych informacji, Murray wykorzystał dwudziestu dwóch studentów Harvardu jako obiekty badawcze, które nie były w pełni świadome, w czym tak naprawdę uczestniczą. Ted miał łącznie spędzić na tych badaniach około 200 godzin. Choć sam Kaczynski później twierdził, że doświadczenia nabyte w "pracy" z Murrayem nie miały kluczowego wpływu na jego dalszą egzystencję, perspektywa osób z zewnątrz mogłaby być na to zupełnie inna.
Związek pomiędzy badaniami a późniejszymi zbrodniami Teda pozostaje przedmiotem dyskusji, ale biorąc pod uwagę intensywność tych eksperymentów oraz ich silny nacisk na kwestię własnych poglądów politycznych, trudno byłoby nie rozpatrywać ich jako znaczących dla tego, co później stało się z Kaczynskim. W latach 60. Ted koncentrował się na karierze naukowej - obronił doktorat z matematyki na Uniwersytecie Michigan, pod koniec tej dekady został docentem na Uniwersytecie Kalifornijskim w Berkeley. Choć na poziomie czysto zawodowym wydawało się, że świat nauki stoi przed nim otworem, na płaszczyźnie osobistej sprawy miały się zupełnie inaczej - doświadczał intensywnych fantazji w postaci pragnienia zmiany płci, nie był lubiany przez studentów, nie miał przyjaciół, de facto izolował się od życia społecznego. Wreszcie w 1969 roku, bez żadnego wyjaśnienia, zrezygnował z dalszej kariery naukowej.
Wówczas rozpoczął się nowy, jeden z najważniejszych etapów w życiu Theodore'a Kaczynskiego. W 1971 roku dokonał on dość osobliwego wyboru życiowego - przeprowadził się do Montany, gdzie zamieszkał w prostej, praktycznie pozbawionej wygód takich jak prąd i bieżąca woda, drewnianej chacie. Nie żył jednak za darmo - dostawał pieniądze od rodziny. Jego celem była jak największa samowystarczalność, życie z dala od świata, a konkretniej od systemu opartego na technologiach. Prowadził pozornie prostą egzystencję, był uznawany za dziwaka, ale zdecydowanie nie takiego, który byłby w stanie sterroryzować całą Amerykę.
Czas pokazał, jak mylna była to teoria. W latach 1978-95 Ted Kaczynski dokonał łącznie 16 zamachów bombowych, których bilans to 3 ofiary śmiertelne i 23 osoby ranne. Jak można zobaczyć w dokumencie "Unabomber: Jego własnymi słowami" (dostępny do obejrzenia na Netfliksie), Unabomber stopniowo uczył się tytułowego fachu - jego pierwsze bomby były konstruowane na dość chałupniczym poziomie, a z czasem miały coraz bardziej pomysłową i "profesjonalną" formę. W zamachach Kaczynskiego nie było żadnej regularności co do terminów, jednak jeśli chodzi o cele, dało się tu znaleźć pewne powiązania. Na swoim celowniku miał przede wszystkim osoby związane ze światem nauki, techniki, szeroko pojętego rozwoju nowoczesnego społeczeństwa przemysłowego i technologicznego - wśród nich byli m.in. prezes linii lotniczych, profesorowie, właściciele sklepów komputerowych.
Kaczynski przez bardzo długi czas był nieuchwytny i w bardzo przebiegły sposób (np. wysyłając mylne wskazówki) wyprowadzał FBI w pole. To był dla Biura szczególnie trudny okres - śledztwo ws. Unabombera było bardzo długie, kosztowne i pracochłonne, absorbowało sporo zasobów ludzkich, a wiele tropów okazywało się prowadzących donikąd. W zasadzie można powiedzieć, że osobą, która skierowała uwagę służb na Teda Kaczynskiego był...pośrednio sam Ted Kaczynski. W 1995 roku Unabomber wysłał listy do mediów, w których domagał się publikacji swojego eseju, który zawierał 35 tysięcy słów i opisywał zagrożenia wynikające z postępu technicznego. Decyzja na ten temat była poprzedzona trudnymi dylematami, ale ostatecznie The New York Times i The Washington Post umieściły w swoich numerach "Społeczeństwo przemysłowe i jego przyszłość" (polski tytuł manifestu Kaczynskiego).

Dlaczego Ted przyczynił się do własnego schwytania? Gdy zamieszczony w gazetach manifest trafił w ręce Davida Kaczynskiego, jego brata, ten nie potrzebował wiele czasu, by w poglądach i stylu pisania, rozpoznać Teda. Wreszcie, w kwietniu 1996 roku Unabomber został aresztowany w swojej chatce w Montanie, a niedługo później oskarżony za swoje czyny. Co ciekawe, prawnicy Kaczynskiego mieli strategię w postaci forsowania wersji o jego niepoczytalności, co sam zainteresowany stanowczo odrzucał. W 1998 roku został skazany na dożywocie bez możliwości zwolnienia warunkowego, zaś w 2023 roku, w wieku 81 lat, odebrał sobie życie.
Życiorys Teda Kaczynskiego był przedmiotem niejednej popkulturowej analizy - nie licząc "Unabombera" dostępnego już na Netfliksie, na jego temat powstały m.in. serial "ManHunt: Unabomber" (ze świetnym Paulem Bettanym w głównej roli", czy film "Ted K" z 2021 roku, w którym Kaczynskiego zagrał Sharlto Copley. Tym razem, w młodą wersję Unabombera wciela się Jacob Tremblay, zaś w profesora Murraya - Russell Crowe. Czy najnowsza filmowa próba ujęcia jestestwa Teda Kaczynskiego się powiodła? Subskrybenci Netfliksa mogą już dokonać oceny.
Czytaj więcej w Spider's Web:
W serwisie zajmuje się przede wszystkim recenzjami filmowymi i informacjami ze świata kina. Student dziennikarstwa i politologii. Miłośnik kina grozy, który na maratony horrorów chodzi rzadziej, niż chciałby. Wielbiciel musicali, z których piosenki wypełniają większość playlisty na Spotify. Wcześniej publikował w Ostatniej Tawernie oraz Movies Room.