Adaptacja popularnej serii książek fantasy miała być hitem Prime Video. Niestety, popularność "Koła czasu" okazała się niewystarczająca. Platforma Amazona skasowała serial po 3. sezonach. Współautor literackich pierwowzorów mówi, co jego zdaniem poszło nie tak.

Seria "Koło czasu" składa się łącznie z 14 powieści plus jednego prequela. Za zdecydowaną większość z nich odpowiada Robert Jordan, ale współautorem trzech ostatnich jest Brandon Sanderson, który losy adaptacji od Prime Video uważa za tragiczne. Bo przecież platforma Amazona bardzo liczyła, że wraz z serialem na podstawie książek znalazła swoją "Grę o tron".
Serialowe "Koło czasu" powstało w czasach, gdy Prime Video próbowało za wszelką cenę uszczknąć sobie popularności "Gry o tron". Pragnęło własnego wielosezonowego fantasy, o którym mówiliby fani z całego świata. Dużo do tego zabrakło. Bo krytycy i widzowie uznali, że z każdą kolejną odsłoną produkcja staje się coraz lepsza, ale nie przekładało się to na wyniki oglądalności. Nie usprawiedliwiały one po prostu wysokich kosztów realizacji. Dlatego w zeszłym roku platforma Amazona zdecydowała się serial skasować.
Koło czasu - co poszło nie tak z fantasy Prime Video?
Podczas niedawnego wywiadu z IGN Brandon Sanderson odniósł się do tragicznych jego zdaniem losów "Koła czasu". Ma swoją teorię, co poszło nie tak. Według niego każda adaptacja może nieco zmieniać znane z oryginału wątki, ale akurat w tym wypadku Prime Video poszło w tym za daleko.
To tragedia. W pewnym stopniu dla ekipy, która - jak mi wiadomo - pracowała ekstremalnie ciężko, tylko po to, żeby nie móc swej historii dokończyć. Nie wiem, czy kiedykolwiek będzie możliwe znaleźć lepszą Moiraine niż Rosamund [Pike]. Jednocześnie żałuję, że nie udało mi się ich przekonać, aby w kilku kluczowych kwestiach trzymali się książek.
Uważam, że adaptacja może coś zmienić, ale w tym wypadku zmiany doprowadzały do coraz większej przepaści między serialem a wizją Roberta Jordana. Wydaje mi się, że można było zrobić, co Amazon chciał zrobić i czego oczekiwali fani, a przy tym zachować większą klarowność tematów podjętych w książkach- mówi Brandon Sanderson.
Choć w przypadku adaptacji od Prime Video się nie udało, uniwersum "Koła czasu" jest zbyt bogate i potężne, żeby pozostawało nieruszone. Jakiś czas temu właściciele praw do adaptacji książek zapowiedzieli, że mamy dostać nowy serial i nawet parę filmów osadzonych w świecie literackiej serii Roberta Jordana.
Więcej o "Kole czasu" poczytasz na Spider's Web:
- Skończcie płakać po najlepszym fantasy Prime Video. Dostanie nowy serial i parę filmów
- Najlepsze fantasy Prime Video jednak doczeka się finału. Szybko poszło
- Nowy serial fantasy wypełni pustkę po Kole Czasu. Nie popełni jego błędu
- Najlepsze fantasy Prime Video powraca w nowej formie. Idzie po wasze portfele
- Jedno fantasy od Prime Video przebija nawet Koło czasu. Użytkownicy za nim tęsknią
W serwisie Rozrywka.Blog zajmuje się przede wszystkim filmem. Jest miłośnikiem kina gatunkowego. Kiedy nie ogląda naparzających się superbohaterów Marvela, to prawdopodobnie rozpływa się nad eksploatacyjną obskurą. Poza tym jego teksty można znaleźć m.in. w „Kinie”, „Netfilmie” czy „Magazynie filmowym”. Jest współautorem monografii „Europejskie kino gatunków 2” i leksykonu „1000 filmów, które tworzą historię kina”. Zdarzyło mu się też publikować opowiadania. Znajdziecie je m.in. w antologiach „Mapa Cieni” i „Sny umarłych. Polski rocznik weird fiction 2020. Tom 2”.