Zagraniczni użytkownicy mają obsesję na punkcie polskiego kryminału. Jest niesamowity
Lubimy jak się nas chwali za granicą. A tak właśnie się dzieje w przypadku nowego kryminału Netfliksa. Polacy zrobili bowiem film, który już pokochano na całym świecie. Widzowie z innych krajów twierdzą w mediach społecznościowych, że "Kolory zła: Czerń" to niesamowita produkcja.

"Kolory zła: Czerń" to druga część netfliksowych adaptacji książek Małgorzaty Oliwii Sobczak. Ponownie śledzimy w niej losy prokuratora Leopolda Bliskiego. Tylko tym razem błyskotliwy główny bohater próbuje już odnaleźć nie sprawcę morderstwa, a zaginionego chłopca. Śledztwo coraz bardziej się komplikuje, gdy odkrywa zaskakujące powiązania z dawną sprawą. Kiedy tylko zaczyna łączyć kropki, wbija widzów w ziemię. I to nie tylko w naszym kraju.
Bo że polski film Netfliksa jest w Polsce hitem to standard. "Kolory zła: Czerń" błyskawicznie wdrapały się na szczyt topki najpopularniejszych tytułów dostępnych na platformie w naszym kraju, bo zawsze chętnie sprawdzamy, co tam rodzimi twórcy upichcili dla platformy. Czasem (wcale nie tak rzadko!) zdarza się jednak, że nasze produkcje przebijają się też do świadomości zagranicznych użytkowników. I tak też jest w tym przypadku.
Kolory zła: Czerń - świat kocha polski kryminał Netfliksa
Nawet zagraniczni krytycy chwalą nowy polski kryminał Netfliksa. Rotten Tomatoes zebrał pięć recenzji "Kolorów zła: Czerni", z czego aż cztery są pozytywne. To wynik na poziomie 80 proc.(!), czyli naprawdę wysoki. Ale również zasłużony. Co potwierdzają opinie zwykłych widzów w mediach społecznościowych. Chociażby na Twitterze jeden z internautów twierdzi, że film razem z pierwszą częścią tworzy duet "cholernie dobrych thrillerów policyjnych".
Jedna z członkiń facebookowej grupy "Netflix Recommendations" pisze natomiast, że "Kolory zła: Czerń" to "ekstremalnie mroczny i niepokojący" film. Poleca go, jako "chwytający za gardło kryminał", dlatego odradza scrollowanie mediów społecznościowych w trakcie seansu. W komentarzach wiele osób jej przytakuje:
Zacząłem oglądać i nie mogę się oderwać, powolne tempo mnie dobija, ale wpadłem w obsesję i muszę poznać rozwiązanie zagadki
Genialny, wspaniały seans
Niesamowity film. Uwielbiam! Obejrzysz, a będziesz w szoku- czytamy w komentarzach pod poniższym postem.
Oczywiście, zdarzają się też głosy przeciwne. "Kolory zła: Czerń" nie wszystkich usatysfakcjonowały. Niemniej pozytywne opinie są tak entuzjastyczne, że polski kryminał należy uznać za film co najmniej udany. Rodzima produkcja z każdą chwilą zdobywa kolejnych fanów, pochłaniając coraz więcej użytkowników Netfliksa z różnych zakątków świata. Możemy być dumni!
Więcej o "Kolorach zła: Czerni" poczytasz na Spider's Web:
- Kolory zła: Czerń podniosły poprzeczkę. Recenzja kryminału Netfliksa
- Spore różnice między książką a filmem Kolory zła: Czerń. Wielka szkoda
- Mogliście to przeoczyć w filmie Kolory zła: Czerń. Smaczek dla fanów książki
- Gdzie kręcono Kolory zła: Czerń? Wcale nie na Kaszubach
- Czy film Kolory zła 3 - Biel powstanie? Netflix ma sporo materiału do adaptowania
W serwisie Rozrywka.Blog zajmuje się przede wszystkim filmem. Jest miłośnikiem kina gatunkowego. Kiedy nie ogląda naparzających się superbohaterów Marvela, to prawdopodobnie rozpływa się nad eksploatacyjną obskurą. Poza tym jego teksty można znaleźć m.in. w „Kinie”, „Netfilmie” czy „Magazynie filmowym”. Jest współautorem monografii „Europejskie kino gatunków 2” i leksykonu „1000 filmów, które tworzą historię kina”. Zdarzyło mu się też publikować opowiadania. Znajdziecie je m.in. w antologiach „Mapa Cieni” i „Sny umarłych. Polski rocznik weird fiction 2020. Tom 2”.